Zajęcie rachunku bankowego (komornik)

  • Autor wątku Autor wątku man62
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
man62

man62

Stały bywalec
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
5 650
Witam i zwracam się z pytaniem:
1. Czy komornik na wniosek wierzyciela miał prawo zablokować konto bankowe w całości? Pomimo środków na koncie przekraczających kilkukrotnie wartość wymaganej kwoty?
2. Czy komornik miał prawo zablokować konto w całości nie pozostawiając kwoty wolnej od potrąceń?
3. Czy komornik miał prawo pomimo środków na koncie kilkukrotnie przekraczających wartość roszczeń (klauzula wykonalności) wysłać pismo do zakładu pracy wstrzymujące wypłatę świadczeń wynikających ze stosunku pracy?
4. Czy komornik miał prawo wszcząć egzekucję z konta w oparciu o tytuł wykonawczy jeżeli wnioskodawca w żaden sposób (znając adres zamieszkania) dłużnika nie wykonał nic aby powiadomić ,,dłużnika" i aby zaspokoić swoje roszczenia?
Dziękuję z góry za odpowiedź.
 
Ad. 4 egzekucja polega na przymusowym spełnieniu świadczenia, nie na proszeniu dłużnika o cokolwiek. Czas na dobrowolne spełnienie świadczenia minął 14 dni po wyroku sądowym.
Ad. 3 Komornik nie jest duchem świętym by wiedzieć ile dłużnik na środków na rachunku bankowym, przez OGNIVO uzyskuję tylko odpowiedź TAK/NIE na pytanie czy dłużnik ma w tym banku rachunek, dlatego zajmuje od razu wszystkie składniki majątkowe dłużnika o jakich wie/informuje go wierzyciel.
Ad. 1 i 2 to źle skierowane pretensje, zajęcie komornicze realizuje bank i kwestie blokady środków oraz zapewnienia kwoty wolnej są w jego gestii. Komornik nie przejmuje przecież zdalnej kontroli na systemem informatycznym banku.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
1. Nie, ale komornik nie ma też możliwości tego zrobić. Jeśli ktoś to zrobił, to bank. Komornik wysyłając zajęcie do banku podaje kwotę zajęcia, po jej wyegzekwowaniu z rachunku (przekazaniu przez bank) zajęcie jako spełnione w 100% przestaje istnieć.
2. Nie i tego nie zrobił, bo znów - nie ma prawa o to wnioskować i nie wnioskuje. Znów taką decyzję podejmuje bank, a nie komornik.
3. Wstrzymujące? Nie, ale oczywiście zająć może. On nie jest wróżką i nie wie, ile masz na koncie.
4. Tak, wykonał to już sąd, wydając nakaz zapłaty/wyrok.

Swoją drogą jeśli bank zajęcie zrealizował w pełnej wysokości, to rachunek nie jest już zajęty, a komornik wkrótce umorzy egzekucję i tyle, w czym problem.
 
DarthPaulus nie interesował mnie duch święty i pretensje.
Syphar dziękuję za informacje. Chodziło mi właśnie o mechanizm wierzyciel - komornik - bank - dłużnik.
Jak widać prawo bankowe działa samo sobie skoro bank może działać według własnego uznania.
Sprawa nie dotyczy mnie bezpośrednio, a znajomego który poprosił mnie o pożyczkę. Przez całkowite zablokowanie konta został bez złotówki, nie mając nawet na chleb. A prawdopodobnie przez zajęcie wynagrodzenia będzie miał kolejne koszty nie mogąc zrobić opłat w wymaganych terminach i nikogo to nie obchodzi.
,,Odkręcenie" zajęć to niestety nie kwestia godzin, a dni.
Z tego co zrozumiałem bank zachowałby się prawidłowo blokując jedynie wymaganą kwotę lub pozostawiając na koncie kwotę wolną od potrąceń komorniczych.
Zachodzi więc pytanie po co są kwoty i przychody wolne od potrąceń?
 
Jak widać prawo bankowe działa samo sobie skoro bank może działać według własnego uznania.
Nie może. Masz sporo praw związanych z takim obrotem sprawy. Możesz wypowiedzieć umowę rachunku bankowego praktycznie natychmiast z uwagi na naruszenie obowiązków ustawowych przez bank. Możesz iśc do banku, zażądać wypłaty kwoty wolnej - w razie odmowy pozew, nie ma siły żeby przegrać gdy bank jawnie łamie art. 54 prawa bankowego. Możesz pozwać o wypłatę wszystkiego ponad zajęcie, też nie da się takiej sprawy przegrać. Możesz napisać i złożyć skargę do Komisji Nadzoru Finansowego.

Możesz, możesz... Ale nikt z pokrzywdzonych na forum, którzy się o tym dowiedzieli, nie zrobił nic w tym kierunku. Dlatego banki sobie pozwalają na takie przewinienia, a nie jest to sprawa małej wagi - bank jest instytucją zaufania publicznego, o specjalnym statusie ustawowym. Jeżeli bank odcina swojego klienta od jego pieniędzy bez podstawy prawnej, a wręcz w tym wypadku wbrew ustawie, to jest to sytuacja praktycznie analogiczna do takiej, w której sędzia kradnie w sklepie. Tylko, że jakoś to opinii publicznej nie bulwersuje.

Po prostu na takie działania banków jest społeczne przyzwolenie, poprzez bezczynność poszkodowanych.

A prawdopodobnie przez zajęcie wynagrodzenia będzie miał kolejne koszty nie mogąc zrobić opłat w wymaganych terminach i nikogo to nie obchodzi.
Te koszty to szkoda, bank, jak każdy, jeśli z jego winy powstanie szkoda, winien ją naprawić - nazywa się to odszkodowaniem. Też nie przypominam sobie, żeby ktoś występował. Jeżeli wynagrodzenia za pracę pracodawca również nie wypłaci (minimalna jest wolna), to rzecz jasna również on odpowiada za szkodę, a także bez problemu można pozwać go o zapłatę i wygrać.

Z tego co zrozumiałem bank zachowałby się prawidłowo blokując jedynie wymaganą kwotę lub pozostawiając na koncie kwotę wolną od potrąceń komorniczych.
Tą wyższą powinien z tych dwóch pozostawić. Jeśli na koncie jest 10 tysięcy, wpływa zajęcie na 2 tysiące - bank ma obowiązek przekazać komornikowi 2 tysiące, wykonać przymusowo przelew z konta klienta do komornika. I tyle, koniec zajęcia, bo zrealizowano. A jeśli na koncie jest 2 tysiące, wpływa zajęcie na 2 tysiące, to bank przekazuje komornikowi 425 złotych, a pozostawia 1575 - kwotę wolną - właścicielowi rachunku.

Zachodzi więc pytanie po co są kwoty i przychody wolne od potrąceń?
Mowa o kwocie wolnej na rachunku bankowym - to poważne banki tego przestrzegają, bo przestrzegają prawa. Forma przestrzegania jest tutaj różna, bo niektóre blokują w całości wypłaty z bankomatów oraz transakcje kartowe i przez Internet, ale w oddziale banku normalnie można wypłacić pieniądze (to się kwalifikuje na skargę do KNF, ale nie na pozew), a niektóre pozwalają nawet robić przelewy. Niemniej - znakomita większość honoruje art. 54 prawa bankowego.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję Syphar za wyczerpujące wyjaśnienia.
Tym sposobem i ja jestem bogatszy o nową wiedzę! :-)
Ciekawe, czy uda mi się nakłonić znajomego na dochodzenie swoich praw?
Wrócę wówczas do tematu.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję! :-)
 
Tylko zanim pójdzie na wojnę, niech się zastanowi, jaki to dług. Bo cała wypowiedź nie ma żadnego sensu, gdyby był to dług alimentacyjny - wtedy nie obowiązuje kwota wolna.

Co nie zmienia faktu, że zajęcie zrealizowane nie obowiązuje. Skoro wystarczyło na spłatę.
 
Oraz warto pamiętać, że rachunki bankowe służące do obsługi działalności gospodarczej również nie mają kwoty wolnej oraz że kwota wolna jest jedna niezależnie od ilości rachunków bankowych i powinna być w pierwszej kolejności wykorzystana do "chronienia" lokaty dłużnika by ta nie została zerwana, więc czasami bank nie zostawia kwoty wolnej na RORze albo zostawia ją mniejszą bo cześć kwoty wolnej jest wykorzystywana do chronienia lokaty.
Swoją drogą do czego pijesz zdaniem, że nie interesuje Cię duch święty? Bo ja między moja odpowiedzą na pytanie 3 "Komornik nie jest duchem świętym i nie wie ile masz na koncie dlatego zajął też wynagrodzenie" a odpowiedzą Syphara "Komornik nie jest wróżką i nie wie ile masz na koncie dlatego zajął wynagrodzenie" nie widzę merytorycznej różnicy.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
DarthPaulus być może jestem za bardzo przewrażliwiony na punkcie niepotrzebnych ozdobników i kwiatków! :-)
Jeżeli poczułeś się urażony - przepraszam! :-)
Jeszcze raz dziękuję za wyczerpującą pomoc w temacie!
Pozdrawiam.
 
Syphar, dzięki Twoim podpowiedziom odważyłam się na wypowiedzenie wojny przeciwko Bankowi. Nie komornikowi a Bankowi. Złożyłam skargę na czynności komornika, niedawno wysłałam ponaglenie a równolegle pozew do Sądu Powszechnego przeciwko Bankowi. Póki co czekam na finalizację i tuż po zakończeniu spraw obiecuję opowiedzieć szerzej na forum. Ja Syphar, dziekuję Ci w szczególności. Za to, że tu jesteś i nam pomagasz.
 
Ja Syphar, dziekuję Ci w szczególności. Za to, że tu jesteś i nam pomagasz.
Nie ma sprawy, ja po prostu nie lubię jak banki łamią przepisy - i to jeszcze tak, że szkodzą własnym klientom. Robią to prawem kaduka, obrywa się tak naprawdę niewinnym w tym przypadku komornikom.

A złożyłaś o co? O zapłatę, bo kwoty wolnej nie wypłacono?
 
W moim przypadku chodziło o kindergeld. Złożyłam w banku komplet przetłumaczonych dokumentów z Niemiec, reklamację zgodnie z twoja poradą, odn Art. 890 par.1 (1) w zw. z WE 883/2004 , równolegle skargę na czynności komornika z wnioskiem o ograniczenie zajęcia o środki niepodlegające zajęciu. Komornik wyłączył tylko alimenty i odszkodowanie wypadkowe syna. Nie wspomniał o zasiłku rodzinnym gdyż założył, że ochrona tych środków jest oczywiste. Jednak dla banku to nie było oczywiste. Bank pieniądze odesłał po czym nie uwzględnił reklamacji.Ten bank to Nest Bank. On rządzi się swoimi prawami. Powództwo o zwrot świadczeń z funduszy własnych banku. Co do skargi, minęło 1,5 m-ca i liczę, że wkrótce otrzymam odpowiedź. Nie wiem jaki będzie finał całej sprawy ale spróbowałam. Banki odpowiedzialnością obarczają komorników a ci przerzucają odpowiedzialność na banki.
 
Co do skargi, minęło 1,5 m-ca i liczę, że wkrótce otrzymam odpowiedź.
Odmowną. Bo komornik wyłączył alimenty, odszkodowanie wypadkowe i słusznie założył, że bank winien chronić te środki. Właściwie nawet nie założył. To jest banku obowiązek wynikający z Art. 54a Ustawy Prawo Bankowe. Jak sama nazwa wskazuje... stosuje się ją głównie do działań banków.

I niestety ale komornikowi muszę przyznać rację - on miał pełne prawo zakładać, że bank przepisy Prawa Bankowego zna i na dodatek przestrzega...

A że tak nie jest, to się bank dowie.

Banki odpowiedzialnością obarczają komorników a ci przerzucają odpowiedzialność na banki.
Te same, które sprzedają nieistniejące długi do funduszy sekurytyzacyjnych? No to im tak wierzę jak tym długom... Z nazwy nie wymienię, ale o jednym takim przypadku wiadomo.
 
Wiesz Syphar, absolutnie nie mam pretensji do komornika. To jego robota którą wykonał. W skardze na działania komornika wniosłam o uchylenie zajęcia za względu na zajęcie świadczeń rodzinnych, a główny zarzut skargi dotyczył asesora który lekceważąco odpowiedział, że "świadczenia z Niemiec są świadczeniami niemieckimi i konto walutowe może zostać zajęte ponieważ mieszkamy w Polsce i tylko polskie świadczenia na podst. art. 833 par 6 k.p.c. nie podlegają zajęciu." Na podstawie rozdz. 10 art. Art. 72a pkt. 3, pkt. 4 ust. o komornikach sądowych zażądałam ukarania asesora komorniczego. Czy to coś da, nie wiem. To linia obrony przyjęta aby wstrzymać postępowanie do rozpatrzenia. Co do banku, brak słów. Nie wiem Syphar czy nie było lepiej (po wysłaniu tych kilku reklamacji i wezwania do zwrotu pieniędzy podparte łamaniem pr.bank) złożyć pozew do e-sądu w Lublinie aby otrzymać nakaz zapłaty. Jak to widzisz? Teraz to tylko założenie.
Pozdrawiam
Monika.
 
To się do e-sądu nie nadaje. Nie wydadzą nakazu, skierują do rejonowego - potrwa to 2 miesiące. Od razu do rejonowego.

A asesor jak asesor. Dlatego nie jest komornikiem, że jeszcze się uczy i zwyczajnie nie wie. Chociaż formalnie egzamin komorniczy zdał, więc wstyd, że nie zna WE 883/2004 - to nic nowego, z 2004 roku.
 
Syphar napisał:
To jest banku obowiązek wynikający z Art. 54a Ustawy Prawo Bankowe. Jak sama nazwa wskazuje... stosuje się ją głównie do działań banków.

To nie jest takie jednoznaczne... Zerknij np. na tezę z wyroku SA Katowice sygn. I ACa 936/17 z 16 marca 2018r. albo Wyrok WSA w Olsztynie z 18 czerwca 2018r. I SA/Ol 273/18...
 
O masz... Fakt, że to są dwie jaskółki, ale nie spodziewałem się, że orzecznictwo pójdzie tym torem. W takim razie skarga na czynność komornika też byłaby zasadna, tylko, że sąd wydając te wyroki zdaje się nie wziął pod uwagę, że również ona nie rozwiąże problemu, bo komornik (słusznie!) podniesie, że przecież nie ma wiedzy, skąd pochodzą środki przekazane mu przez bank. W przywołanym wyroku istotne było, że bank komornika poinformował. Tu tego nie zrobił.
 
Powrót
Góra