Zajęcie wynagrodzenia za pracę za granicą

  • Autor wątku Autor wątku Kamil_b-n
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kamil_b-n

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
15
Witam

Mam takie pytanie a mianowicie, czy pracując za granią przez zagraniczne pośrednictwo pracy komornik może zająć moje wynagrodzenie, bądź czy może zając pieniądze które będę przelewał do kraju?
 
Dlaczego pytasz? Chcesz uchylać się od spłaty zobowiązania/ń?
 
Czego to dłużnicy nie wymyślą byleby nie oddawać swoich długów.
 
@korf

Nie chce się uchylać tylko spłacać tak jak do tych czas (chodzi mi o sumę) poprzez wpłatę bezpośrednią na konto komornika. Dług będzie dalej spłacany w takim samym tempie a ja bede mógł się odbić od dna.

@LLawyer
Masz genialny sposób na nabijanie sobie postów, Które oczywiście nic nie wnoszą do danego wątku.
 
Nie wypowiadajcie się na temat człowieka którego nie znacie. nie każdy ma łatwo w życiu. Nie lepiej byłoby założyć konto za granicą, tam gdzie pracujesz? wiadomo, że na polskie to ci wejdzie. lepiej uciekać z tego kraju- ten kraj to DNO.
 
Ja także podpinam się poniekąd pod tym pytaniem mimo iż lada moment napiszę oosbny wątek odnosnie mojej sprawy. Interesuje mnie jednak kwestia wejścia komornika na pensję pracując za granicą (w moim przypadku Irlandia) i posiadając konto w Irlandzkim banku.

Od razu powiem że irytujące są wypowiedzi niektórych osób, dość uszczypliwe jakoby każdy kto pyta się o takie sprawy był chodzącym oszustem naciągaczem. W moim przypadku to ktoś mnie oszukał w Polsce na kwotę 15 000 (kasy nie odzyskałem i chyba nie odzyskam) i od tego zaczął się mój gwałtowny zjazd w dół. Miałem karty kredytowe i kredyt na łączną kwotę ok 50 000 pln. Oczywiście "uciekłem" za granicę w kwietniu zanim wypowiedziano mi umowy w nadziei że znajdę pracę i zacznę to spłacać i uratuje chociażby te karty. Niestety spóźniłem się o 1,5 miesiąca (1 miesiąc w drugim banku) bo znaleźć jakąkolwiek pracę (zwł. pierwszą pracę na terenie..) w Irlandii jest teraz bardzo trudno. Wracając do tematu ..

Mam świeżo wypowiedziane umowy kredytowe odnośnie pożyczki i kart kredytowych z dwóch banków. Będę się starał spłacać to po mału ale nie wiem czy dojdę do porozumienia z windykacją/działem egzekucji odnosnie wysokości rat. Na pewno nie chciałbym oddawać połowy swojego miesięcznego wynagrodzenia na spłatę długów i żyć jak asceta gdyż i tak sporo już w życiu przeszedłem. Inna kwestia to taka że pewien niemiec z którym mieszkam w Irlandii(który miał podobne problemy, kończy spłacac swój spory dług w Niemczech) powiedział mi że Polski bank/komornicy mogą mi skoczyć bo obowiązują mnie Irlandzkie przepisy bankowe, i w razie gdyby udało im sie uzyskac zgodę od Irlandzkiego sądu odnosnie zajęcia mojego Irlandzkiego konta, tak czy siak muszą mi zostawić na koncie 1600 euro (nie pamietam czy to było netto czy brutto) - to kwota wolna od potrąceń w Irlandii.

Boje się troche ze pewnego dnia dostanę informacje że moje wynagrodzenie jest zajęte w 50% , 60% albo jeszcze gorzej ...

Czy ktoś ma jakieś doświadczenie w tej kwestii ? zwłaszcza jeśli chodzi o Irlandię ?

Proszę o priv lub publiczną wiadomość
 
Panowie nie dziwcie sie ale większość pseudo exportów na tym forum to pochodne windykatora i komornika więc cudów się nie spodziewajcie. Oczywiście osoby takie jak LLawyer i korf to typowe przypadki . Tylko zbesztać , opluć i dać do zrozumienia innym że jesteś kombinatorem. Cudownie Panowie

Ps. Kamil wpłacaj bezpośrednio do wierzyciela a nie do pośrednika ( komornik ) . A tak na marginesie to przestań sie przejmować. Spłacaj ale bez nerwów .Tam u ciebie komornika ręka ciebie nie dosięgnie.
 
Ostatnia edycja:
Panie Daro powtarzam, problemem pytających jest istnienie zobowiązań wymagalnych. Moja odpowiedż, nie ma nic z oceny Jest pytaniem.
I nie wprowadzaj w błąd, wierzyciel uzyskawszy ETE, może poprzez miejscowy organ egzekucyjny, dochodzić należności.
 
Daro_1234 napisał:
Panowie nie dziwcie sie ale większość pseudo exportów na tym forum to pochodne windykatora i komornika więc cudów się nie spodziewajcie. Oczywiście osoby takie jak LLawyer i korf to typowe przypadki . Tylko zbesztać , opluć i dać do zrozumienia innym że jesteś kombinatorem. Cudownie Panowie

Ps. Kamil wpłacaj bezpośrednio do wierzyciela a nie do pośrednika ( komornik ) . A tak na marginesie to przestań sie przejmować. Spłacaj ale bez nerwów .Tam u ciebie komornika ręka ciebie nie dosięgnie.

To po co sam zakładasz tematy i piszesz, że oczekujesz porady? Czy do Komornika czy do Wierzyciela należy się 15%.
 
KSEH ale pozwolisz że jeżeli będę miał pytanie to je zadam.Jeżeli tak własnie zrobiłem i uzyskałem pomoc to chyba jednak mozna normalnie udzielić odpowiedzi.
 
Czytając te wszystkie wypociny pseudo expertów nasuwa się wniosek jeden - trzeba jak najszybciej zerwać wszelkie powiązania z tym krajem bezdennej głupoty i debilizmu i definitywnie odciąć się od bandyckiego postępowania komorników.
Dlaczego tak piszę otóż w zeszłym tygodniu przekroczyłam kwotę wolną od zajęcia na koncie. Pracuję w Holandii i średnia tygodniowa wypłata to około 250-300 euro na konto. Praca spokojna - siedzę sobie przy taśmie i pakuję pomidorki w pudełka - pracuję maks po 35-40 godzin tygodniowo.
Ale wracając do tematu dzisiaj przyszła kolejna wypłata i ze zdumieniem stwierdziłam że zajęto mi na koncie 200 Euro - co zrobię drodzy experci @korf i @LLawyer zaraz w poniedziałek akurat mam dzień wolny od pracy pójdę sobie spokojnie do Holenderskiego Banku i założę tam nowe konto i za przeproszeniem komornik mi może naskoczyć !!
Niech próbuje jak chce ciekawe czy mu się będzie chciało tyle papierzysk wypełniać, a dodatkowo nie może nawet mi nic z domu zająć bo zameldowana także jestem w Holandii więc powodzenia dla pana komornika i niech dalej fika.
Ludziska należy zakładać konta w zagranicznych bankach i wtedy nic Wam nikt nie może zrobić do tego lepsze oprocentowanie macie i pewniejsze pieniądze bo w tym kraju już niedługo ludzie nie wytrzymają i wyjdą na ulicę i zaczną strzelać i kto wtedy ochroni wasze pieniądze ?
 
nela33 napisał:
definitywnie odciąć się od bandyckiego postępowania komorników.
Z Twojej historii nie wynika żadne bandyckie zachowanie komornika. Za to z całą pewnością widać tu wynurzenia złodzieja, który głupotą itp. nazywa, to co normalni ludzie, po prostu uczciwością. Mamy więc niezbyt bystrą złodziejkę, która obdziela epitetami, kraj, prawników, organy egzekucyjne, bo przeszło im przez myśl, aby odebrać zagrabioną należność. W Irlandii, Holandii, czy gdzie tam jeszcze będziesz, Też się w końcu na tobie poznają. Wtedy okaże się, że i tam mają "komorników bandytów", są "debilami" i należy poszukać kolejnego raju dla złodziei.
 
Robilee napisał:
Z Twojej historii nie wynika żadne bandyckie zachowanie komornika. Za to z całą pewnością widać tu wynurzenia złodzieja, który głupotą itp. nazywa, to co normalni ludzie, po prostu uczciwością. Mamy więc niezbyt bystrą złodziejkę, która obdziela epitetami, kraj, prawników, organy egzekucyjne, bo przeszło im przez myśl, aby odebrać zagrabioną należność. W Irlandii, Holandii, czy gdzie tam jeszcze będziesz, Też się w końcu na tobie poznają. Wtedy okaże się, że i tam mają "komorników bandytów", są "debilami" i należy poszukać kolejnego raju dla złodziei.

A jak inaczej można nazwać sytuację kiedy matce samotnie wychowującej dwoje dzieci w tym jedno dziecko niepełnosprawne z zespołem Downa - która została zmuszona do pozostawienia dzieci pod opieką rodziców i wyjechania do pracy za granicą żeby mieć za co nakarmić dzieci - i teraz tej matce zostaje zajęte niezgodnie z prawem na koncie 100% wynagrodzenia za prace podczas gdy można zająć zgodnie z prawem 50% !
To jak to inaczej nazwać jeśli nie bandytyzmem ?
Polska to kraj bandyckich przepisów i bandyckiego prawa.
Nie wspomnę o tym że zajęcie dotyczy sprawy w której wyrok został wydany przez e-sąd z powództwa jakiejś firmy o której pierwszy raz słyszałam - prawdopodobnie zaległe niewymagalne już roszczenia telekomunikacyjne i na dodatek o całej sprawie dowidziałam się dopiero z pisma od komornika !!
To jak to nazwać inaczej a nie zwykłym bandytyzmem.
Więc nie wypowiadaj się kolego o sprawach o których nie masz pojęcia bo któregoś dnia sam dostaniesz pismo od komornika i dowiesz się że jesteś winien masę pieniędzy jakiejś firmie z Luksemburga o której nawet nie słyszałeś !
Tutaj w Holandii jestem od 3 miesięcy i dopiero teraz zaczynam rozumieć co znaczy normalny kraj i nie mam zamiaru wracać do Polski a najlepiej jak mi się uda to zrzeknę się polskiego obywatelstwa w ogóle.
Tutaj w Holandii nawet komornik nie mógłby mi zająć więcej jak 25% pensji i to pod warunkiem jak mówią przepisy "jeśli nie zmniejszy to mojego statusu materialnego i nie wpłynie na pogorszenie jakości życia".
Tutaj w Holandii zarabiam 12 euro na godzinę co po odliczeniu podatków i ubezpieczenia daje mi 10 euro na rękę na godzinę a w Polsce trzeba walczyć o każdą złotówkę.
Tutaj w Holandii dostaję już po 3 miesiącach pracy zasiłek na jedno dziecko 203 euro kwartalnie i na drugiego syna tego chorego na autyzm dodatkowe 850 euro kwartalnie.
Tutaj wiem że żyję a do tego ceny są takie same jak u nas a nawet niektóre tańsze niż w Polsce.
Więc pytam po co miałabym kiedykolwiek wracać do tego bandyckiego kraju jakim jest Polska ?
Przecież ludzie tego w końcu nie wytrzymają i wyjdą na ulicę może wtedy wrócę jak się coś zmieni bo inaczej nie ma to sensu.
Tutaj po roku pracy mogę dostać mieszkanie socjalne od miasta (zameldowanie dostałam po 4 tygodniach) - i to nie takie jak u nas tutaj socjalne mieszkania mają po 100-120 m.kw i będzie mnie kosztowało maksymalnie 20-30% moich zarobków.
Więc po co mam wracać do Polski wolę sprowadzić dzieci tutaj do Holandii i żyć w końcu godnie jak człowiek, a nie jak śmieć w Polsce w kraju w którym normalnych ludzi traktuje się jak śmieci.
 
Ostatnia edycja:
nela33 napisał:
jesteś winien masę pieniędzy jakiejś firmie z Luksemburga o której nawet nie słyszałeś !
Słyszenie o jakiejś "firmie z Luksemburga" przez Ciebie, czy przeze mnie, nie jest przesłanką istnienia lub nie istnienia zobowiązania.
nela33 napisał:
niewymagalne już
Kiedy roszczenie wymagalne staje się "niewymagalne już"? Jeśli masz na myśli instytucję przedawnienia, to trochę się poducz o co w niej chodzi. Faktycznie, dzięki przedawnieniu dłużnik ma możliwość uniknięcia egzekucji komorniczej, co nie znaczy że niespłacony dług przestał istnieć (czary, mary, hokus, pokus, był i znikł), lub że wierzyciel nie ma prawa go dochodzić.
nela33 napisał:
zajęte niezgodnie z prawem na koncie 100%
Poducz się trochę. Czym innym jest zajęcie wierzytelności z wynagrodzenia za pracę, czym innym egzekucja z rachunku bankowego (komornik nie ma możliwości i prawa badać skąd pochodzą zgromadzone na koncie bankowym środki. Jeśli zajęte pieniądze faktycznie pochodzą z wolnej od zajęcia części wynagrodzenia, dłużnik ma możliwość doprowadzić do zwolnienia tych środków spod egzekucji (pisaliśmy o tym wielokrotnie na forum, jeden z kolegów przygotował dobry poradnik)
nela33 napisał:
w tym jedno dziecko niepełnosprawne z zespołem Downa
W jakich krajach te nieszczęścia powodują, że długów można nie spłacać?
Nie ma co punktować Twoich głupot. Naucz się jednego. Komornik może i musi egzekwować należności tylko na podstawie sądowego tytułu wykonawczego. Jeśli istnieją jakieś zarzuty do zasadności roszczeń wierzyciela, należy je podnosić przed sądem, do czego każdy obywatel ma prawo.
 
Ostatnia edycja:
Lepiej "bić pianę". Tysiące postów napisaliśmy jak się uchylić od przedawnionych długów, jakie wnioski napisać by wierzyciel -komornik egzekwował jak najmniej uciążliwie. Wskazujemy przepisy podstawy do wniesienia sprzeciwów, skarg oraz powództw opozycyjnych. A wszystko za friko....i zawsze się znajdzie "ktosia" która frustrację, osobiste problemy zwali na system "Onych" Zasada prosta sprzątanie zaczynamy od własnego podwórka i śmieci nie przerzucamy, podrzucamy - sąsiadowi....
 
Dobra szkoda jak kolega napisał bić pianę trzeba to skończyć raz na zawsze w tym chorym systemie.
Trzeba ludzi zmobilizować żeby w końcu wyszli na ulicę.
Bardzo ładnie się Panowie wypowiadają no bo to przecież wasza kasa i z tego żyjecie prawda i co Was obchodzi los zwykłych ludzi.
Oczywiście można się odwoływać pisać kolejne pisma sądzić się latami tylko po co dla głupich 300 euro zajęcia dając zarobić przez kolejne lata tysiące bandzie prawników którzy chętnie będą pisać kolejne pisma i kolejne odwołania a sędzia będzie zarabiał za każde rozpatrzenie sprawy ?
To całkowity bezsens jest przecież.

Po co się odwoływać i tak w tym chorym kraju wiadomo że człowiek odwołujący się do sądu bez pomocy prawnika jest skazany na porażkę !!
Sąd ma głęboko w tylnej części ciała normalnych szarych ludzi, nic dla niego nie znaczą.

A przepisy są tak skonstruowane żeby dało się tych ludzi naciągać na ostanie grosze w imię prawa !
Dlaczego sąd w ogóle przyjmuje sprawy związane z roszczeniami przedawnionymi !?
Dlaczego e-sąd wydaje wyrok nie informując pozwanego w ogóle o sprawie !?
Dlatego że jakiś matoł przegłosował takie prawo bo jego kolega albo wujek założy sobie firmę zagranicą potem skupi za grosze przeterminowane wierzytelności no i zbiją kasę na tym podając masowo sprawy do e-sądu a potem do komornika !!

Dziękujemy za taką pomoc - wiecie co bardziej ludziom pomorze w Polsce ?
Jakbyście napisali jak zrobić bombę żeby to w końcu wszystko rozp....lić.
Ciekawe ile normalni ludzie będą to znosić.
Żegnam Panów i ten chory kraj zwany Polską i zdania nie zmienię Polska to raj dla bandytów i kraj w którym bandyta ma większe prawa i może zgodnie z przepisami gnębić normalnych biednych ludzi !
 
Ostatnia edycja:
nela33 napisał:
Pracuję w Holandii i średnia tygodniowa wypłata to około 250-300 euro na konto. Praca spokojna - siedzę sobie przy taśmie i pakuję pomidorki w pudełka - pracuję maks po 35-40 godzin tygodniowo.
nela33 napisał:
Tutaj w Holandii zarabiam 12 euro na godzinę co po odliczeniu podatków i ubezpieczenia daje mi 10 euro na rękę na godzinę a w Polsce trzeba walczyć o każdą złotówkę.
ty masz rozdwojenie jaźni, a nie 10euro/h netto... liczyć się laska najpierw naucz, bo cię agencja na mieszkaniu kroi tzn odlicza ci ze 60euro/tydz za łóżko w pokoju kilkuosobowym. salarisa masz pewnie na 300euro/tydz ale brutto, z tego tax, zdrowotne, łóżko w pokoju i zostaje 180euro... znam realia takiej pracy przez polskie agencje pośredniczące...

dobrą radę ci dam - sprawdź czy to zdrowotne naprawdę płacą czy tylko odliczają tobie. i sprawdź jeszcze czy ci vakatiengeld 8% naliczają (wakacyjny dodatek, płatny raz w roku, przysługuje także pracownikom sezonowym)

nela33 napisał:
A jak inaczej można nazwać sytuację kiedy matce samotnie wychowującej dwoje dzieci w tym jedno dziecko niepełnosprawne z zespołem Downa -

nela33 napisał:
Tutaj w Holandii dostaję już po 3 miesiącach pracy zasiłek na jedno dziecko 203 euro kwartalnie i na drugiego syna tego chorego na autyzm dodatkowe 850 euro kwartalnie.
najpierw to ustal co dziecku naprawdę dolega...
nela33 napisał:
Niech próbuje jak chce ciekawe czy mu się będzie chciało tyle papierzysk wypełniać, a dodatkowo nie może nawet mi nic z domu zająć bo zameldowana także jestem w Holandii więc powodzenia dla pana komornika i niech dalej fika.
zameldowanie w holandii nie stanowi przeszkody, jeśli masz meldunek w polsce. zobaczymy co ci nafika jak na chatę wjedzie i plazmę ojcu wyniesie
nela33 napisał:
Polska to kraj bandyckich przepisów i bandyckiego prawa.
Nie wspomnę o tym że zajęcie dotyczy sprawy w której wyrok został wydany przez e-sąd z powództwa jakiejś firmy o której pierwszy raz słyszałam - prawdopodobnie zaległe niewymagalne już roszczenia telekomunikacyjne i na dodatek o całej sprawie dowidziałam się dopiero z pisma od komornika !!
To jak to nazwać inaczej a nie zwykłym bandytyzmem.
Więc nie wypowiadaj się kolego o sprawach o których nie masz pojęcia bo któregoś dnia sam dostaniesz pismo od komornika i dowiesz się że jesteś winien masę pieniędzy jakiejś firmie z Luksemburga o której nawet nie słyszałeś !
wiesz, niektórzy tu mogą ci zaświadczyć że ze mnie antywindykator jest z krwi i kości. i co? ja jakoś nie boję się takich firemek - a i wcale zarazem nie uważam by przepisy i prawo były bandyckie. ja powiedziałbym inaczej - to ty jesteś baran do strzyżenia, skoro nie potrafisz sobie poradzić z firmą z luxemburga :) bowiem nawet nie zdołałaś poprosić o pomoc kogoś, kto potrafi. wiesz - nie jest wstydem nie wiedzieć takich rzeczy. ale wstydem jest nie zapytać kogoś, kto się na tym zna
nela33 napisał:
Tutaj w Holandii dostaję już po 3 miesiącach pracy zasiłek na jedno dziecko 203 euro kwartalnie
wg przepisów unijnych należy się od pierwszego dnia (samo)zatrudnienia więc coś masz jakiś poślizg
nela33 napisał:
(zameldowanie dostałam po 4 tygodniach)
chwalisz się czy informujesz? bo to żadna rewelacja. idę do gemeente, melduję się i po sprawie
nela33 napisał:
Oczywiście można się odwoływać pisać kolejne pisma sądzić się latami tylko po co dla głupich 300 euro zajęcia dając zarobić przez kolejne lata tysiące bandzie prawników którzy chętnie będą pisać kolejne pisma i kolejne odwołania a sędzia będzie zarabiał za każde rozpatrzenie sprawy ?
To całkowity bezsens jest przecież.

Po co się odwoływać i tak w tym chorym kraju wiadomo że człowiek odwołujący się do sądu bez pomocy prawnika jest skazany na porażkę !!
Sąd ma głęboko w tylnej części ciała normalnych szarych ludzi, nic dla niego nie znaczą.

A przepisy są tak skonstruowane żeby dało się tych ludzi naciągać na ostanie grosze w imię prawa !
Dlaczego sąd w ogóle przyjmuje sprawy związane z roszczeniami przedawnionymi !?
Dlaczego e-sąd wydaje wyrok nie informując pozwanego w ogóle o sprawie !?
Dlatego że jakiś matoł przegłosował takie prawo bo jego kolega albo wujek założy sobie firmę zagranicą potem skupi za grosze przeterminowane wierzytelności no i zbiją kasę na tym podając masowo sprawy do e-sądu a potem do komornika !!
bredzisz i tyle. odkręcenie nakazu to max 4-8 tygodni - o ile był awizowany na nieprawidlowy adres. bo jak odebrałaś i nie wniosłaś sprzeciwu albo olałaś awizo to teraz becz i płać
 
a może ktoś odpowiedzieć na pytanie, dla czego w ogóle sąd przyjmuje przedawnione sprawy?
 
Bo zmieniły się źródła finansowania na zachodnie instytucje finansowe i tym samym został przyslany do zaklepania zestaw przepisów z USA min zniesienie przedawnienia. Do tego gospodarki maja rozne wartości w zaleznosci od siły rozwojowej im slabsza tym przepisy sa bardziej rygorystyczne. Były blok radziecki ma tutaj najgorzej. Stara zachodnia Europa najlepiej.
 
Powrót
Góra