Robilee napisał:
Z Twojej historii nie wynika żadne bandyckie zachowanie komornika. Za to z całą pewnością widać tu wynurzenia złodzieja, który głupotą itp. nazywa, to co normalni ludzie, po prostu uczciwością. Mamy więc niezbyt bystrą złodziejkę, która obdziela epitetami, kraj, prawników, organy egzekucyjne, bo przeszło im przez myśl, aby odebrać zagrabioną należność. W Irlandii, Holandii, czy gdzie tam jeszcze będziesz, Też się w końcu na tobie poznają. Wtedy okaże się, że i tam mają "komorników bandytów", są "debilami" i należy poszukać kolejnego raju dla złodziei.
A jak inaczej można nazwać sytuację kiedy matce samotnie wychowującej dwoje dzieci w tym jedno dziecko niepełnosprawne z zespołem Downa - która została zmuszona do pozostawienia dzieci pod opieką rodziców i wyjechania do pracy za granicą żeby mieć za co nakarmić dzieci - i teraz tej matce zostaje zajęte niezgodnie z prawem na koncie 100% wynagrodzenia za prace podczas gdy można zająć zgodnie z prawem 50% !
To jak to inaczej nazwać jeśli nie bandytyzmem ?
Polska to kraj bandyckich przepisów i bandyckiego prawa.
Nie wspomnę o tym że zajęcie dotyczy sprawy w której wyrok został wydany przez e-sąd z powództwa jakiejś firmy o której pierwszy raz słyszałam - prawdopodobnie zaległe niewymagalne już roszczenia telekomunikacyjne i na dodatek o całej sprawie dowidziałam się dopiero z pisma od komornika !!
To jak to nazwać inaczej a nie zwykłym bandytyzmem.
Więc nie wypowiadaj się kolego o sprawach o których nie masz pojęcia bo któregoś dnia sam dostaniesz pismo od komornika i dowiesz się że jesteś winien masę pieniędzy jakiejś firmie z Luksemburga o której nawet nie słyszałeś !
Tutaj w Holandii jestem od 3 miesięcy i dopiero teraz zaczynam rozumieć co znaczy normalny kraj i nie mam zamiaru wracać do Polski a najlepiej jak mi się uda to zrzeknę się polskiego obywatelstwa w ogóle.
Tutaj w Holandii nawet komornik nie mógłby mi zająć więcej jak 25% pensji i to pod warunkiem jak mówią przepisy "jeśli nie zmniejszy to mojego statusu materialnego i nie wpłynie na pogorszenie jakości życia".
Tutaj w Holandii zarabiam 12 euro na godzinę co po odliczeniu podatków i ubezpieczenia daje mi 10 euro na rękę na godzinę a w Polsce trzeba walczyć o każdą złotówkę.
Tutaj w Holandii dostaję już po 3 miesiącach pracy zasiłek na jedno dziecko 203 euro kwartalnie i na drugiego syna tego chorego na autyzm dodatkowe 850 euro kwartalnie.
Tutaj wiem że żyję a do tego ceny są takie same jak u nas a nawet niektóre tańsze niż w Polsce.
Więc pytam po co miałabym kiedykolwiek wracać do tego bandyckiego kraju jakim jest Polska ?
Przecież ludzie tego w końcu nie wytrzymają i wyjdą na ulicę może wtedy wrócę jak się coś zmieni bo inaczej nie ma to sensu.
Tutaj po roku pracy mogę dostać mieszkanie socjalne od miasta (zameldowanie dostałam po 4 tygodniach) - i to nie takie jak u nas tutaj socjalne mieszkania mają po 100-120 m.kw i będzie mnie kosztowało maksymalnie 20-30% moich zarobków.
Więc po co mam wracać do Polski wolę sprowadzić dzieci tutaj do Holandii i żyć w końcu godnie jak człowiek, a nie jak śmieć w Polsce w kraju w którym normalnych ludzi traktuje się jak śmieci.