E
e11362
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 1
Jestem matką z 3 dorastających dzieci. Otrzymałam niedawno informację, że komornik zajmuje mi wynagrodzenie (zarabiam około 1000 zł netto). Nie mogę rozszyfrować następującej treści: "zajmuję wynagrodzenie dłużnika do 50% wysokości, przy czym kwota 936 zł miesięcznie jest wolna od potrąceń"?
Czy to znaczy, że moje zarobki do kwoty 936 zł nie będą zabierane? Nie muszę chyba tłumaczyć, skąd wzięły się długi - mam 1000 zł pensji i 1000 zł alimentów - to wszytko, żadnych szans na pozytywną zmianę. Bardzo trudno za to żyć... O dorobieniu nie ma mowy, praca i wychowanie dzieci absorbuje mnie całkowicie, mimo, że mam gruntowne wykształcenie, studia podyplomowe, jestem terapeutką, nie mogę sobie pozwolić na zrezygnowanie z aktualnej pracy - za duże ryzyko - kto zatrudni 40 letnią babkę i da jej super pensję?
Jeszcze jedno pytanie - czy mogę prosić sąd o anulowanie kosztów sądowych, opłaty egzekucyjnej? Nie wiem, czy sąd rozpatruje takie sprawy indywidualnie, czy nie zwraca uwagi na sytuację dłużnika, nie sprawdza go, nie robi wywiadu środowiskowego, tylko orzeka jak leci...
Pozdrawiam wszystkich.
p.s. W tym roku straciłam zasiłek rodzinny - dochód na osobę przekroczył granicę o kilka złotych...
Czy to znaczy, że moje zarobki do kwoty 936 zł nie będą zabierane? Nie muszę chyba tłumaczyć, skąd wzięły się długi - mam 1000 zł pensji i 1000 zł alimentów - to wszytko, żadnych szans na pozytywną zmianę. Bardzo trudno za to żyć... O dorobieniu nie ma mowy, praca i wychowanie dzieci absorbuje mnie całkowicie, mimo, że mam gruntowne wykształcenie, studia podyplomowe, jestem terapeutką, nie mogę sobie pozwolić na zrezygnowanie z aktualnej pracy - za duże ryzyko - kto zatrudni 40 letnią babkę i da jej super pensję?
Jeszcze jedno pytanie - czy mogę prosić sąd o anulowanie kosztów sądowych, opłaty egzekucyjnej? Nie wiem, czy sąd rozpatruje takie sprawy indywidualnie, czy nie zwraca uwagi na sytuację dłużnika, nie sprawdza go, nie robi wywiadu środowiskowego, tylko orzeka jak leci...
Pozdrawiam wszystkich.
p.s. W tym roku straciłam zasiłek rodzinny - dochód na osobę przekroczył granicę o kilka złotych...