raviK
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 53
Witam,
Sytuacja jak na szkicu.
Droga między dwoma kamienicami - zakaz ruchu z wyłączeniem mieszkańców (dokładnie podane których budynków).
Po zmianie lokatorów jednego z mieszkań (miesiąc temu) jego goście (4-5 różnych aut [pomarańczowe]) parkując po lewej nagminnie zastawiają inne auta [zielone] parkujące w uliczce i blokując jednocześnie dojazd do pergoli śmietnikowej na jej końcu.
Mnie zastawili już raz na 30min, raz na 1h.
Delikatne zwracanie uwagi nie wchodzi w grę bo po prostu nie otwierają drzwi mieszkania.
Czy zakaz B1 jest "rozszerzalny" na gości lokatorów, czy też tabliczka ściśle określa kto może parkować i nie ma zmiłuj?
Czy policja musi interweniować po zgłoszeniu i musi odholować auto [Pomarańczowe]?
Sytuacja jak na szkicu.
Droga między dwoma kamienicami - zakaz ruchu z wyłączeniem mieszkańców (dokładnie podane których budynków).
Po zmianie lokatorów jednego z mieszkań (miesiąc temu) jego goście (4-5 różnych aut [pomarańczowe]) parkując po lewej nagminnie zastawiają inne auta [zielone] parkujące w uliczce i blokując jednocześnie dojazd do pergoli śmietnikowej na jej końcu.
Mnie zastawili już raz na 30min, raz na 1h.
Delikatne zwracanie uwagi nie wchodzi w grę bo po prostu nie otwierają drzwi mieszkania.
Czy zakaz B1 jest "rozszerzalny" na gości lokatorów, czy też tabliczka ściśle określa kto może parkować i nie ma zmiłuj?
Czy policja musi interweniować po zgłoszeniu i musi odholować auto [Pomarańczowe]?