Zakaz parkowania Znak B36 + D18. mandat.

  • Autor wątku Autor wątku przemek0910
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

przemek0910

Użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
32
Cześć,
Taki temat.
Mamy sąsiada donosiciela. Sytuacja jak na załączonym zdjęciu.
Samochody zaparkowane w zatoczce. Dodam, że za okres jaki przychodzą wezwania linii nie było jeszcze namalowanych a znaki już wisiały.

1.5 metra dla pieszych zachowane (dokładnie było od 1.55 do 1.60).

Wszystko przez wprowadzenie strefy płatnego parkowania.

Można coś z tym zrobić?


Pozdrawiam
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
Proszę jaśniej określić istotę problem. Z jakiego powodu przychodzą wezwania i jakiej linii Pan pisze ?
 
Wezwania przychodzą za niezastosowanie się do znaku B36.
Nie było wymalowanej linii określającej początek i koniec zatoczki.


Zgłasza to jeden z sąsiadów przez stronę uprzejmiedonosze.pl, robi zdjęcia wszystkim samochodom jakie stoją w zatoczce. Z informacji jakie uzyskałem od Straży Miejskiej dziennie z tego miejsca dostają około 100-150 zgłoszeń.


Pozdrawiam
 
przemek0910 napisał:
Wezwania przychodzą za niezastosowanie się do znaku B36.
Nie było wymalowanej linii określającej początek i koniec zatoczki.

Linia początku i końca zatoczki nie ma tu nic do rzeczy, w świetle przepisów i ustawionych na powyższym zdjęciu znaków, nie można tam parkować nie łamiąc zakazu, mandaty będą słuszne.

Zgłosił bym się do zarządcy drogi z pytaniem celu w jakim te znaki są ustawione, bo wygląda to dość komicznie: parking z zakazem parkowania, ale być może zatoczka ma inne przeznaczenia jak parkowanie pojazdów prywatnych, stąd ta kombinacja, a być może pracownicy terenowi nie zdemontowali B-36 z roztargnienia po remoncie np.

Póki B-36 tam wisi, znalazłbym inne miejsce do parkowania.

przemek0910 napisał:
Zgłasza to jeden z sąsiadów przez stronę uprzejmiedonosze.pl

przez tą stronę można co najwyżej zamówić jedzenie do domu.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra