Zakaz przebywania na terenie szkoły!

  • Autor wątku Autor wątku Mokry8
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mokry8

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
15
Witam wszystkich,
(jeśli zły dział to proszę o przeniesienie)

Mój problem polega na tym, że jako uczeń (pełnoletni), mam zakaz przebywania na terenie szkoły, której się uczę. Stało się tak, gdyż Pani v-ce dyrektor "przyłapała" (nie widziała z papierosem, ale był dym, a także nie byłem tam sam) mnie na paleniu w toalecie. Po rozmowie w jej pokoju, w którym mi i innym (trzem) uczniom ubliżała i krytykowała od najgorszych, powiedziała (bez uzgodnienia tego z Panią dyrektor naczelną), że mamy zakaz przebywania na terenie szkoły, gdy nie zgłoszą się nasi rodzice (jesteśmy uczniami pełnoletnimi).

Tak wiem, że nie można palić w szkole i proszę w tym temacie mnie o tym nie pouczać! Dodam także, że nie ma żadnego graficznego znaku, ani zapisu informującego o zakazie palenia na terenie szkoły, ani w toaletach.

Proszę nie mylić z zawieszeniem w prawach ucznia!


Pytanie do Was jest takie:
1. Mogła wydać taki zakaz, gdy uczę się w tej szkole, jeśli tak to czy mogła to zrobić bez porozumienia z dyrektor naczelną?
2. Mogą wynikać z tego jakieś konsekwencje?
3. Co mogę zrobić z ubliżaniem mojej osoby przez Panią v-ce dyrektor?

Zapomniałem dodać!
Podczas rozmowy v-ce dyr. stwierdziła, że cała czwórka (razem ze mną) przychodzimy do szkoły po narkotykach i śmie twierdzić, że zażywamy/palimy je w szkole. W związku z tym powiedziała, że skieruje nas na badania/testy antynarkotykowe.
Osobiście nie palę marihuany oraz nie zażywam innych środków odurzających - mam lekko chore serce i zalecenia (pisemne) od lekarza nawet o bezwzględnym zakazie paleniu tytoniu.

Pytanie do tego jest takie:
A) Może nas wysłać na przymusowe badania?
B) Gdy badania wyjdą negatywne (nie obawiam się) to mogę coś z tym zrobić? Podciągnąć pod pomówienie?

Proszę o odpowiedzi i jak są to podstawy prawne.
Z góry dzięki za odpowiedzi i rady!
 
Ale nie musi byc zadnych znakow. Przeciez jak to jest wpisane w ustawie to obowiazuje. To znak jest dodatkowy potrzebny?
Zwykle to zastepca dyrektora jest wlasnie od takich spraw, wiec to nie powinno dziwic. Nie bylaby dyrektorem jakby wszystkie duperelaste decyzje musiala konsultowac ;)
A czy po prostu nie bedzie najlatwiej jak przyjda ci rodzice? Chyba, ze nie chcesz skonczyc tej szkoly?
 
Calamity Jane napisał:
A czy po prostu nie bedzie najlatwiej jak przyjda ci rodzice? Chyba, ze nie chcesz skonczyc tej szkoly?

Ale po co rodzice PEŁNOLETNIEGO ucznia? To po co ta pełnoletniość?
 
Jakby nie narobil sobie problemow to by mogli nie przychodzic. Wciaz moga nieprzychodzic, dlatego zapytalam czy nie chce skonczyc szkoly. Bo jezeli nie chce jej konczyc to moze wykopac topor i piac wszem i wobec o tym, ze sam o sobie decyduje ;) Dlaczego nie skorzystac z najlatwiejszego rozwiazania? Po co utrudniac sobie zycie? :D
 
Prosiłem bez komentarzy typu: "nie chcesz skończyć tej szkoły" itd...


W takim razie co z tym?

Obowiązki szkoły
Do obowiązków dyrektora szkoły należy umieszczenie w widocznym miejscu odpowiedniego oznaczenia słownego i graficznego, informującego o zakazie palenia wyrobów tytoniowych na terenie szkoły.

Na dyrektora szkoły, który nie umieszcza zakazu palenia, można nałożyć karę grzywny w wysokości do 2000 zł.
Zakaz palenia na terenie szkoły - Edukacja - Dziecko i prawo - Infor.pl

No i oczywiście co z resztą moich pytań? :)
 
Ale to ze nie bylo znaku nie zmienia chyba faktu, ze zakaz Ciebie obowiazywal. A to co zacytowales to nie odnosi sie do Twojej winy, tylko do wyni dyrektora, bo tam nic nie jest napisane o tym, ze brak znaku zwalnia Cie z obowiazku dostosowania sie to obostrzen.
Czy na prawde tak trudno zrobic to co powiedziala (rodzice przyjda i sie sprawa ulagodzi) niz tak sie scierac? Nie rozumiem tego
 
Calamity Jane abstrahując od tematu, to często przez takie podejście nauczyciele czują się jak by mieli immunitet i byli nietykalni zapominając, że obowiązują ich takie same prawa jak każdego szaraka. Obustronnie.
 
Nie rozumiem. Przeciez autor nie zostal skrzywdzony, jakich praw sie domaga - mozliwosci palenia w szkole?
Jaral w szkole i jakos kazdy wie ze tego sie nie robi i nikt zadnych specjalnych znakow nie potrzebuje. Kiedys to by dostal drewniana linijka po lapach i nie byloby takiego rabanu :D
 
Przeczytaj ze zrozumieniem to co ja napisałem...
 
a co taki oglny, oczywisty frazes ma wspolnego z konkretna sytuacja opisana w poscie tytulowym?
Uczen palil, nauczycielka chce sie zobaczyc w zwiazku z tym z rodzicami. A ten szuka paragrafow...
 
Calamity Jane - wskaż proszę podstawę prawą w oparciu, o którą wicedyrektor wydał uczniowi zakaz przebywania w szkole?
 
Calamity Jane jeśli nie umiesz czytać, ze zrozumieniem, to proszę Cie nie wypowiadaj się w tym temacie! Sprowadzasz wszystkie moje pytania na jedną drogę:
Palił to kara i tak ma być!

Pani v-ce dyrektor "przyłapała" (nie widziała z papierosem, ale był dym, a także nie byłem tam sam)
Czyli co v-ce dyrektor jest "Bogiem" i decyduje, żeby kogoś karać w oparciu o jej spekulacje?



Proszę jakieś inne osoby o wypowiedzenie się w kwestiach poniżej, których Calamity Jane chyba nie przeczytał, albo nie widział, a może jedno i drugie, bo czytać ze zrozumieniem chyba nie portafi.

3. Co mogę zrobić z ubliżaniem mojej osoby przez Panią v-ce dyrektor?

Pytanie do tego jest takie:
A) Może nas wysłać na przymusowe badania?
B) Gdy badania wyjdą negatywne (nie obawiam się) to mogę coś z tym zrobić? Podciągnąć pod pomówienie?
 
Ostatnia edycja:
Napisz do dyrekcji wniosek o przywrócenie możliwości uczestniczenia w zajęciach i poproś o podstawę prawną, na których nie wpuszcza Cię do szkoły?

Z drugiej strony należą się jej chyba jakieś przeprosiny, że paliłeś w szkole - miejscu gdzie obowiązuje całkowity zakaz palenia. Teoretycznie mógłbyś zostać ukarany karą pieniężną, gdyby dyrektorka się uparła.....
 
kalejdoskop napisał:
Teoretycznie mógłbyś zostać ukarany karą pieniężną, gdyby dyrektorka się uparła.....
To w tej sytuacji poradzłabym:
kalejdoskop napisał:
poproś o podstawę prawną
Jesteś pełnoletni więc potwierdzam,że żądanie przybycia rodziców jest bezprawne.
Reszta #13.Podkreślić,że jesteś pełnoletni i rodzice nie mają już nad Tobą władzy rodzicielskiej.
 
Na badania na siłę nikt cię nie wyśle, ale wystosowanie jakiegokolwiek negatywnej opinii o Twojej osobie nie pomoże Ci w niczym.
Jeśli podejrzeniem dyrektorki, co do Twojej osoby jest przebywanie w szkole "pod wpływem" ma prawo ( o ile nie obowiązek) powiadomić kuratorium i organy ścigania. Jako osoba pełnoletnia masz prawo odmówić wykonania testów na obecność narkotyków, ale sprawę mogą skierować do Sądu, gdzie Twoja odmowa odbierana jest niemal jako przyznanie się do ich zażywania. Jeśli jesteś czysty i będziesz miał możliwość - poddaj się testom , następnie możesz dochodzić swoich praw ( np. pomówienia dyrektorki wobec Ciebie).
 
Powrót
Góra