E
ewaszustka66
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 1
Witam! Pracuję w firmie transportowej, która zajmuje się dystrybucją w transporcie międzynarodowym. W sierpniu miałem kurs do Włoszech. Zostałem źle poinformowany o zakazie ruchu samochodów ciężarowych obowiązującym na terenie tego kraju. Kontaktowałem się z innymi kierowcami ciężarówek i uzyskałem informację, że mogę ruszać o 22. Zgodnie z tym, co się dowiedziałem po godzinie 22 wraz z innymi kierowcami ruszyłem w dalszą trasę. Po chwili zatrzymała mnie policja, bo okazało się, że zakaz jest przedłużony do 23. Dostałem mandat w wysokości 400 euro plus 800 euro za odholowanie auta na parking. Poza tym zabrali mi prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu, którym jechałem. Pozwolili mi wrócić do kraju tym autem. Po miesiącu Włosi przysłali prawo jazdy i dowód rejestracyjny, jednak przez cały ten okres (od końca sierpnia) byłem pozbawiony pracy ze względu na brak dokumentów. Na razie jeszcze nie dostałem żadnego kursu, więc kolejne dni siedzę w domu. Teraz szef chce mnie obciążyć kosztami mandatu i holowania auta i zwolnić z pracy. Stąd też moje pytanie: w czyim obowiązku jest wiedzieć o zakazie ruchu obowiązującym w danym kraju? Czy pracownik musi sam się o tym dowiadywać? Czy powinien o tym informować ktoś z firmy, np. spedytor? Co w zaistniałej sytuacji mógłbym zrobić?