zakład gospodarki komunalnej chyba OSZUKAŁ

  • Autor wątku Autor wątku leszekleszek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

leszekleszek

Użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
68
Witam, w tym roku umarła moja ŚP Babcia gdzie mieszkałem z nią od 1996 roku w Skierniewicach. Obecnie pracuje w Ustce, ze względu na odległość pracodawca gwarantuje mi nocleg a na sobote i niedziele wracam do domu. Jestem na drugiej grupie inwalidzkiej - padaczka i inne chorzenia- wiadomo bardzo trudno dostac pracę z takimi chorzeniami (zawsze pracodawcy robią oczy jak żaby i odmawiają przyjęcia ze względu na padaczkę) a ja mam szanse i pracuje.
JEDNAK JEST JEDEN ZOONG:
po śmierci Babci udałem się oczywiście na pogrzeb, po kilku dniach udałem się do Zakładu Gospodarki Komunalnej aby uzyskać informacje czy dobrze będe opłacał czynsz informując pracownika ZGKiM że Babcia usneła. Otrzymałem informację że TAK DOBRZE i wywód pracownika ZGKiM że mieszkanie mi się nie należy bo nie jestem po linii prostem spokrewniony. Po jakimś czasie będąc w pracy chciałem zrobić przelew za czynsz, i wpadło do mnie w jaki sposób pracownik ZGKiM powiedział mi że dobrze płacę czynsz jeśli "odeszła jedna osoba". Napisałem pismo do ZGKiM o sprowstowanie, wyjaśnienie i nadpłatę aby przeksięgowali na poczet czynszu za kolejny miesiąc (pismo wysłałem listem poleconym 18.09.2010) i zaczeło się w piękny i chamski dla mnie sposób. Otrzymałem w UM pismo że ZGKiM złożył wniosek o wymeldowanie administracyjne z tego mieszkania. Na co oczywiście odpisałem że nie zgadzam się ponieważ jestem tam zameldowany, co więcej sprzątam tak jak tylko jestem w sobote i niedziele, robie opłaty za czynsz itp. Jednak zadzwoniłem również do ZGKiM i zadałem jedno pytanie: dlaczego nie otrzymałem odpowiedzi na pismo jakie wysłałem we wrześniu i nastąpiła cisza w słuchawce. Okazało się ze kobitka z którą rozmawiam przez telefon jest ta sama która potwierdziła mi że tak dobrze robie opłaty za czynsz. Powiedziała mi że nie zgłaszałem śmierci Babci i dopiero moja mama przyniosła akt zgonu we wrześniu i we wrześniu dopiero został pomniejszony czynsz. (odpowiedziałem tej pani że zgodnie z KPA mają 30 dni na odpowiedź i z uwagi na brak ich odpowiedzi teraz w listopadzie uznaje że moje pismo uznane zostało za przyjęte pozytywnie) kobitka znowu zaczeła mi mówić że jej nie informowałem o śmierci Babci a ja na to że w takim razie jak nie informowałem jej o śmierci Babci dlaczego robiła mi wywód że nieotrzymam tego nieszkania i mieszkam tam bezprawnie (dla mnie normalnego człowieczka jest to normalne że poprostu ZCIEMA URZĘDOWA - jej słowa same mówią że mówiłem. CO WIĘCEJ: za pare minut otrzymałem E-MAILA od tej pani nie list polecony z odpowiedzią tylko E-MAIL że we wrześniu otrzymali akt zgonu i od wrześnie pomniejszają mi odszkodowanie za mieszkanie w tym mieszkaniu po Babci. PROSZĘ O PODPOWIEDŹ JAKIE MAM SZANSE I CZY DOBRZE ROZUMIE I CZY ONI SA NA PRAWIE NIEODPOWIADAJĄC MI ZGODNIE KPA. Pozdrawiam
 
mimo długiego wywodu niewiele winika z postu.
znach że chciałbyś otrzymac po BABCI MIESZKANIE w spółdzielni?
ale jakie to mieszkanie? jakie prawo miała do niego babcie?
spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu? czy inne? bez takich szczegółów nie pomoże CI nikt.
 
już piszę:
1.mieszkanie jest komunalne i zarządza nim Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej tzw ZGKiM
2. nie zależy mi na mieszkaniu po SP.Babci jednak oni chcą mnie wymeldować
3. ŚP. Babci miała podpisana z ZGKiM umowe najmu i była głównym najemcą

ja mieszkałem tam na meldunku na stałe od 1996 roku, jednak: ZGKiM z uwagi że jest to budynek w cenrum miasta chce to mieszkanie wynająć na sklepy a mnie zostawić z dowodem osobistym z kreskami w danych zameldowania i bez domu
 
Art. 691. KC
§ 1. W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą.
§ 2. Osoby wymienione w § 1 wstępują w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci.
§ 3. W razie braku osób wymienionych w § 1 stosunek najmu lokalu mieszkalnego wygasa.


Nie wymeldują Cię, ale złożą wniosek o eksmisję.
 
2. Osoby wymienione w § 1 wstępują w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci
czyli nie wiem czy dobrze rozumię ponieważ zgodnie z faktem ja pracuje teraz w Ustce na umowe na stałe od 2008 roku, jednak tak jak napisałem do UM szef gwarantuje mi ze względu na odległość nocleg w Ustce i na weekend wracam do domu czyli do Skierniewic. Czy moge zacytować im ten art? czy są z tym zwiazane jakieś szanse?

Nie wymeldują Cię, ale złożą wniosek o eksmisję.
kiedy otrzymałem wiadomość om mamy która mieszka w skierniewicach pod innym adresem że mam awizo jakieś zadzwoniłem na poczte i uzyskałem wiadomość od kogo jest list, wydział spraw odbywatelskich, zadzwoniłem tak i otrzymałem info: "wie pan nie moge powiedzieć przez telefon ale wie pan pierwszą sprawą była eksmisja a teraz przypuszcza pan o co chodzi" ......ja zbaraniałem ponieważ nic nie wiem o eksmisji nic do mnie do Ustki nie doszło a UM i ZGKiM maja namiary do korenspondencji do mnie na Ustkę. Teraz się zastanawiam czy mam tą eksmisję czy nie? a jeśli tak to dlaczego nie dostałem żadnego pisma z sądu o eksmisję? prosze mnie nakierować co jest piersze wymeldowanie czy eksmisja? i jak to załatwić. Bez pisma.sygnatury nie dowiem się jaka jest decyzja eksmisji a skad ja mam to wziąść? czy mogli zadecydować że dostaję eksmiję do innego lokalu? ale chyba powinni mi dac do wyboru jakieś lokale (3 do wyboru z tego co słyszałem) ale znów myśle po co to wymeldowanie administracyjne na wniosek ZGKiM
 
Ostatnia edycja:
Witam, upłyneło troche czasu od ostatniego postu i otrzymałem decyzje:
na podstawie wniosku ZGKiM do Urzędu Miasta, UM postanowił mnie WYMELDOWAĆ

WYGLĄDA NA TO ŻE NIE NALEŻY MI SIĘ MIESZKANIE NAWET PISAŁEM O PRZYZNANIE INNEGO I NIC Z TEGO. WIEC W ROZUMIENIU URZĘDNIKÓW w Skierniewicach MAM SIĘ ZWOLNIĆ Z MOJEJ PRACY tak będzie chyba najlepiej. ZGKiM Skierniewice woli mieć pijaków i kryminalistów którzy nie pracują nie płacą czynszu i ich nie wymeldowują tylko pozwalają im dalej mieszkać i debastować mieszkania, a znam kilka takich osób ! DOCZEKALIŚMY SIĘ POLSKI gdzie ten co pracuje, odprowadza podatki ma gorzej niż pijaczyna!

Jestem osoba na 2 grupie inwalidzkiej i takich jak ja WYMELDOWUJE SIĘ Z DOMU za to że człowiek pracuje, chociaż jest chory ale nie poddaje się!

Składam szerokie ukłony do Rzecznika Praw Osób Niepełnosprawnych przy Rządzie RP, Prezydenta Miasta Skierniewice, Stowarzyszeniom Chorych na Epilepsję, oraz z niecierpliwością czekam na kontakt redaktorów!
 
Witam, piszę dalej w tym temacie, aby wszystko było czytelne...

Otrzymałem wymeldowanie z UM jednak się odwołałem dołączyłem oświadczenia dwóch kolegów że oni mnie woża swoimi samochodami do skierniewice kilka razy w miesiącu, otrzymałem odpowiedż że Urząd Wojewody uchyla wymeldowanie ze względu na błędy w postępowaniu przez UM. Dziś dostałem pismo z UM zawiadomienie o przeprowadzeniu dowodu w postępowaniu administracyjnym z oględzin lokalu........
jest mały problem: nie wiem czy moge na podstawie tego dokmentu wziąść wolne w pracy? a pracuje 500km z tego miejsca, fakt faktem będe tam ale dopiero w sobote popołudnu czyli po pracy.........
 
Powrót
Góra