Zakład Karny Warszawa Białołęka

  • Autor wątku Autor wątku anusia_78
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kinicia jeśli chodzi o Warszawę, na pewno terapia alkoholowa jest na Służewcu. Szkoły nie ma, a jeśli ma szansę otrzymać P2 po wyroku to "polecam" Służewiec, ponieważ zdecydowana większość tam na półotworku pracuje.
 
Hej !!! może ktoś z Was orientuje co działo się w ostatnim czasie na Białołęce, jeśli chodzi o wokandy.Jak do tej pory od bardzo długiego czasu sąd nie dawał nikomu warunkowego ,a teraz podobno kilka osób wyszło.
Ciekawa jestem czy to plotka czy fakt...
 
Jak to jest, że jeden ZK potrafi zresocjalizować 6, 7, czy 8 na 10, a Białołęka prawie nikogo?
Dziwne, może trzeba o tym gdzieś pokrzyczeć?
 
Biala jest chyba najgorszym zk w polsce widocznie nie potrafia zresacjalizować albo skazani nie daja sie???????
 
Dziwne, nie? Wszędzie się choć trochę udaje, a tutaj nie...

W takim razie należałoby albo rozpędzić kadrę albo zamknąć ten cyrk - skoro nie spełnia swojej roli ;)
 
Przenieść do sprawniejszej firmy nie łaska? Myślę, że warszawskie ZOO miałoby lepsze wyniki w resocjalizacji ;)

Źle świadczy o Białołęce to gremialne nie-wychodzenie na wpz niestety.
 
Ostatnia edycja:
Wyrwana napisał:
Źle świadczy o Białołęce to gremialne nie-wychodzenie na wpz niestety.

Jasne.
Bo zakład karny to fabryka, gdzie zatrudnia się wykwalifikowanych robotników, którzy według matrycy obrabiają dostarczany im "towar". I tylko brak kwalifikacji robotników, ich niechlujstwo lub lenistwo powoduje, ze towar jest ciągle wybrakowany.
Tak chcecie by na to patrzeć??

Przecież za kratami siedzą ludzie. I jeśli ci ludzie nie chcą się zmienić to nikt ich nie zmieni. Chyba, że wprowadzimy chemiczne lub inne "pranie mózgów". Chcecie tego?
 
Zaraz, forg (nie ukrywam, że moim zdaniem niektórym to tylko lobotomia, ale nie "łotym"...)
- chodzi mi o te dane, jakie się tu pojawiają.... Z jednego ZK wyszło 6, z innego 8, z innego 3.

A tu - nikt, 1, nikt... Zaskakująca statystyka.

Niemożliwe, żeby akurat tu wyjątkowo trafiali tylko ci nie do naprawienia. "Przecież za kratami siedzą ludzie." - no właśnie, nie ma miejsca oprócz piekła, gdzie 100% byłoby złych.
Coś musi być nie tak wewnątrz tego molocha.
Za duże toto jest, chaos administracyjny, za mała kadra - nie wiem? Może jednak fabrykant za dużo wymaga od swoich robotników? Coś tam należy widocznie naprawić.
 
dziękuje dziewczyny za pomoc przekarze wszystkie za i przeciw wyrok będzie min 8 lat ale ma natychmiastowe skierowanie na terapie kturą wystawiła psycholo i dyryektor Aś w którym teraz przebywa
 
a według mnie Białołęka i Rakowiecka w Warszawie to takie przykładowe straszaki - to wcale nie jest wina ludzi .wszędzie ludzi wypuszczają tylko nie w Warszawie....??!!
Mój R. wcześniej był na Rakowieckiej 9m. ( wyrok 2 lata) a teraz jest na Białej i w połowie czerwca minie mu połowa, ma p2 i będzie mógł pracować. Ma poparcie Dyrektora zakładu Białołęka , który mu wyśle poparcie na WPZ.
W maju go przeniosą Gdzieś....;/ , podobno we Włocławku i Czerwonym Borze jest najłatwiej wyjść ?? ale ja chciałabym mieć go w Warszawie ;/
Czy ktoś jeszcze ma jakieś informacje albo listę gdzie jest łatwo wyjść na WPZ??
i w których zakładach graniczy to z cudem ??
 
Na Białołece to P-tki wychodzą 2 miesiace przed koncem wyroku stajac na wpz i to tylko wtedy jak sam ZK o nie wystąpi:-x
 
Kilka postów zastało przeniesionych do tematu "wolnego" - choć w sumie nawet i tam nie powinny trafić.

To nie jest wątek o tym kto powinien a kto nie powinien być zamykany i wypuszczany! Również tutaj nie będzie toczyła się dyskusja, gdzie łatwiej o wpz.
 
Witajcie
Mąż przebywa w aś na białołęce , wczoraj wysłałam mu kodeks karny i codziennik prawny .Moje pytanie brzmi czy na takie książki trzeba mieć pozwolenie ? Wysłałam je listem.Nie pomyślałam wcześniej bo mogłam zadzwonić do aresztu i spytać się .
 
Pozwolenie trzeba mieć na wszystko, łącznie z wykałaczką.
Jakbyś zadzwoniła, to na bank byś się dowiedziała, że bez talonu nie wolno - a tak - może się udać.
A czy wychowawca pozwolenia udzieli po zajrzeniu do koperty - zobaczycie :)
U nas szło po kg prasy (za zgodą prokuratora, choć talonów ani nic nie mieliśmy) i jeden wychowawca puszczał, a drugi - focha strzelił i się skończyło...

Książki i kodeksy drukuję i w odcinkach wysyłam.
 
Witam wszystkich muszę powiedzieć że jakiś czas spędziłem na "BIAŁEJ" i to w przeróżnych miejscach a ty kolego co napisałeś że na białej są wokandy i ktoś z nich wychodzi to totalna bzdura tam oprócz blachy w czoło to nic innego nie dają. Pozdrawiam Wszystkich
 
tak , funkcjonariusze na bramie uważają się za Bóg wie kogo. Już nie raz miałam z nimi starcie w odwiedziny.
Ekipa robi co chce i co zmiana to są inne obyczaje..... łaskę ci robią ,że cię w ogóle wpuszczają.
Słychać płacz i lament kobiet co stoją 3 godziny , by się dowiedzieć , że syna czy męża nie zobaczą, bo jest na sprawie, bo to nie ten dzień , bo ktoś zgubił ich karteczkę dla odwiedzającego...... i nici z odwiedzin.... Biała się chyba rządzi jakimiś własnymi prawami, zależnymi od humorów funkcjonariuszy
ale nic nie trwa wiecznie......heheh wierzę w to! :ooo:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam wszystkich.
Teraz zobaczę komentarze, od 01.06 nie ma możliwości robienia zakupów podczas widzeń, ciekawe co to za decyzja, czy odgórna czy wewnętrzna, ale czas pokaże, narazie kiszka i koniec, ale coś w tym jest, teraz jest o 75% widzeń mniej czyżby to z powodu braku zakupów? Nasuwa się pytanie, czy osadzony chciał się widzieć z rodziną czy też chciał tylko aby rodzina zrobiła mu zakupy, ale to już muszą co niektórzy odpowiedzieć sobie sami. to jeszcze jeden z powodów aby nie przebywać na Białołęce. jak zwykle pozdrawiam wszystkich cieplutko i do miłego, muszę wracać .....:?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra