zakład karny

  • Autor wątku Autor wątku Eweinka33
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Eweinka33

witam,
mój przyjaciel odsiaduje karę w zk półotwartym od 2010 roku, wyrok ma na twardo na 12 lat, za zabójstwo, którego nie zrobił. Nie miał jeszcze ani jednej przepustki, a w kodeksie jest napisane że od połowy odbytej kary się należą, dodam, że nie sprawia żadnych problemów tylko grzecznie odsiaduje. Czy można coś zrobić, żeby mógł już wychodzić na te przepustki, i gdzie się zwrócić o pomoc żeby mógł już wyjść całkowicie stamtąd. Jak by był winny to już by na warunkowe mógł wyjść ale nie przyzna się do czegoś czego nie zrobił. proszę o pomoc
 
A od kiedy przepustki się należą? Skazanemu można udzielić przepustki, co nie oznacza, że trzeba. Jakie są podawane przyczyny odmowy udzielenia przepustki?
 
Eweinka33 napisał:
Jak by był winny to już by na warunkowe mógł wyjść ale nie przyzna się do czegoś czego nie zrobił. proszę o pomoc

Możesz rozwinąć tą zawiłą konstrukcję? Przecież jest winny. Został skazany prawomocnym wyrokiem.
Ale zapewne - się tego domyślam - szanowny skazany prawomocnym wyrokiem uważa że jest niewinny. Zatem nie spełnia przesłanek do udzielenia mu warunkowego przedterminowego zwolnienia. Przepustek zresztą też. Kto zaryzykuje wypuszczenie z więzienia przestępcy, który twierdzi, że jest niewinny?

Galzur napisał:
Jakie są podawane przyczyny odmowy udzielenia przepustki?

A wiesz o co pytasz? Ja odpowiem - negatywna prognoza kryminologiczno - społeczna. Której to prognozy z całą pewnością nie będzie znała założycielka tematu.
 
Niech się cieszy ze siedzi na polotwartym a przepustkę nie musi dostać
 
Powrót
Góra