Shocked napisał:
Ależ emigracja zarobkowa to właśnie skuteczne szukanie pracy dającej satysfakcję finansową.
Nie można ograniczać się do swojego podwórka. Trzeba korzystać z faktu dużej swobody w wyborze pracy i kraju zatrudnienia.
Nie badz cynikiem. Ci ludzie zanim wyjechali, czesto przez lata w Polsce nie mieli pracy i na chleb. Jak mieli wiec placic alimenty? Ale sady i tacy jak ty, uwazaja, ze ktos nie chce placic, ze kombinuje, wiec niech nadal placi, ale nie wiadomo z czego, wiec zostaje sie dluznikiem, choc nigdy nikt nic nie pozyczal. Twoja postawa, jak i niejakiego LLawyer na forum,to postwa wywodzaca sie z komunizmu: podejrzliwosc, typ policjanta.
Z satysfacja finansowa na emigracji to tez nie przesadzaj. Tam ludzie spia na trawnikach i czesto po krzakiem.
Wiesz gdzie jest problem? W durnym polski prawie. Wypowiedzi, balwanow, aby szukali pracy skuteczniej, sa zwyczajnie kretynskie.
Powiem ci jak to jest w cywilizowanych krajach. Placi sie alimenty procentowo do zarobkow. Malo zarabiasz, malo placisz, wiecej zarabiasz wiecej placisz. Malo tego. Nie potrzeba zadnych sadow, adwokatow, procesow, nie obciaza sie podatnika kosztami sedziego ktory jest utrzymywany przez podatnika, a sam sedzia moze sie zajac czym wazniejszym (odciaza sie go). Jest powolany urzad w ktorym sklada sie tylko wniosek, i powiadamia sie go o wszelkich zmianach finansowych, np. zmiana pracy na lepiej plana lub i na gorsza.
Alimenty automatycznie sa uchylane z chwila osiagniecia pewnego wieku np. 16 lat najwyzej 20 jesli dziecko sie uczy. I znow, wszystko sie dzieje bez procesow o uchylenie alimentow.
Proste? Mozna w te sposob? Mozna. Tylko trzeba zmienic mentalnosc durnego Polaka, ze kazdy to zlodziej i kombinator. No i trzeba zmienic prawo.
Ale wiem, ze najwieksza przeszkoda w Polsce beda adwokaci, bo im by kasa uciekla , no nie? Bo to prosty chleb, prosta sprawa. W kompie jest wzor pisma procesowego, zmienia sie tylko nazwisko , adres itp i biznes sie kreci, no nie?