zakup oprogramowania a proba wyludzenia

  • Autor wątku Autor wątku conik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

conik

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
5
Witam,
Szanowni Panstwo, mam problem ze sprzedawca.
Transakcja zostala dokonana przez internet stad umieszam tego posta tym dziale.
Otoz.
W powszechnie znanym serwisie aukcyjnym pojawila sie aukcja na ktorej sprzedawca oferowal kilka pakietow interesujacego mnie oprogramowania.
Poniewaz bylem zainteresowany tylko jednym sposrod wielu pakietow ktore wystawial na aukcji wyslalem maila z pytaniem czy jest sklonny sprzedac mi konkretny pakiet ktorym jestem zainteresowany.
Po uzyskaniu twierdzacej odpowiedzi upewnilem sie czy w przypadku jesli cos bedzie nie tak bede mogl program zwrocic (oprogramowanie uzywane poprzednio w firmie, kwestia numerow seryjnych, legalnosci i wyrejestrowania przez poprzedniego wlasciciela). Uzyskalem odpowiedz twierdzaca.
Cytuje: "Gwarantuje pelen zwrot pieniedzy w przypadku gdyby byly z tym problemy"

Zgodzilem sie wiec i przelalem kwote za oprogramowanie. Transakcja nastapila poza serwisem aukcyjnym po ustaleniu szczegolow sprzedawca-kupujacy droga mailowa.

Sprzedajacy wyslal paczke z oprogramowaniem, po odebraniu ktorej okazalo sie ze nie jest to pelna wersja a upgrade, w zwiazku z czym poinformowalem go ze odsylam paczke poniewaz nie zamawialem ugrade'u tylko pewlna wersje.
W odpowiedzi sprzedajacy stwierdzil ze ok, i ze wysle mi pelny pakiet (nie upgrade) Zostawilem wiec fakture a oprogramowanie odeslalem.

W rozmowie telefonicznej potwierdzil odbior przesylki i obiecal wyslac przesylke z pelna wersja.

I tu zaczynaja sie problemy.
Przez kilka dni cisza, nie odpowiadal na telefony i smsy z zapytaniem czy przesylka zostala wyslana. Po kilku dniach kiedy udalo mi sie do niego dodzwonic tlumaczyl sie ze mu sie corka urodzila etc i obiecal ze wysle przesylke.

Poniewaz minelo kilka dni i przesylki nadal nie bylo wyslalem majla z prosba o zwrot moich pieniedzy (minus koszt przesylki zeby bylo ok z mojej strony)
Odeslalem fakture.


Niestety od tego momentu cisza, nie odpowiada na majle, telefony i smsy.

Dzis po raz kolejny zarzadalem zwrotu pieniedzy i dodatkowo napisalem ze jesli nie otrzymam przelewu zglosze sprawe na policje.

Dodam jeszcze ze oprogramowanie kupowalem prywatnie nie na firme a faktura byla potrzebna jako dowod zakupu (legalne oprogramowanie=faktura, nosniki, licencja)

I pytanie do Panstwa o wiekszej znajomosci prawa niz moja.
Co moge w tej sytuacji zrobic i na co sie powolywac przy kontaktach z policja i zgloszeniu calej sytuacji.

Bede bardzo wdzieczny za sugestie poniewaz kwota nie jest mala.
Osoby majace cos wspolnego z grafika i fotografia zapewne znaja ceny pakietow firmy Adobe:( w europie.


Pozdrawiam
Konrad Adam Mickiewicz
 
conik napisał:
Co moge w tej sytuacji zrobic i na co sie powolywac przy kontaktach z policja i zgloszeniu calej sytuacji.

a na co byś się chciał powoływać...? od kwalifikacji prawnej są organa ścigania a nie ty.... na znajomych wysoko postawionych nawet nie próbuj...

czyn może wyczerpywać znamiona przywłaszczenia -art. 284 &1 KK
 
dzieki wlasnie o kwalifikacje prawna mi chodzilo
nie mialem na mysli "wysoko postawionych znajomych"

czy jesli opisze cala sytuacje w taki sposob jak tu uczynilem i przedstawie majle i smsy, dowod nadania przesylki zwrotnej i kopie faktury to policji wystaczy zeby wszczac postepowanie?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra