Zakup psa - przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Fireblade1555
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Fireblade1555

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich forumowiczów

Moja siostra prowadzi zarejestrowaną hodowlę piesków. Niestety w końcu natrafiła na dokuczliwych kupujących. Tydzień temu pewien pan kupił od niej setera irlandzkiego za kwotę powyżej tysiąc złotych. Z rodowodem , książeczką szczepień (wykonane wszystkie szczepienia).
Dzisiaj dostała przedsądowe wezwanie do zwrotu połowy ceny psa. Ponieważ kupujący podejrzewa, że wystawiony przez nią rodowód nie upełnoprawnia psa do statusu "rasowego".(jest fałszywy/niezgodny z prawem?) Oraz rzekomo badania weterynaryjne wykazały że pies nie był szczepiony ma łuszczycę i przepuklinę. O stanie psa - Przepuklinie był informowany przed zakupem. Niestety przy sprzedaży nie zostało sporządzone żadne pismo.

Czy konsument może wybraniać się tym, że nie znał się na psach oraz rodowodzie ?

Jaka jest szansa że może zaszkodzić mojej siostrze? kiedy wiem że rodowód jest wystawiony zgodnie z prawem, oraz książeczka szczepień podważa opinię jego weterynarza.
 
Fireblade1555 napisał:
Moja siostra prowadzi zarejestrowaną hodowlę piesków.

Fireblade1555 napisał:
Niestety przy sprzedaży nie zostało sporządzone żadne pismo.

Czy konsument może wybraniać się tym, że nie znał się na psach oraz rodowodzie ?

Wystawia rachunek, faktury? jak wyglada sprawa podatkow? Ma firme?
 
Fireblade1555 napisał:
Niestety przy sprzedaży nie zostało sporządzone żadne pismo.
A powinno. Powyżej 1000 zł kupujący zobowiązany jest odprowadzić podatek od czynności. Na co był szczepiony pies zapisane jest w książeczce zdrowia, nie potrzeba weterynarza by to przeczytać. Przepuklinę widać przy sprzedaży, tym bardziej jak się o niej wie. Jeśli rynkowa cena swetra jest sporo wyższa od tego 1000 zł, znaczyło by to, że wada została uwzględniona przy zawieraniu transakcji. (bez umowy pow tys. to takie trochę przegięcie, ale stracić może tylko kupujący).:razz:
 
rentier1 napisał:
Powyżej 1000 zł kupujący zobowiązany jest odprowadzić podatek od czynności
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
rentier1 napisał:
Jeśli rynkowa cena swetra jest sporo wyższa od tego 1000 zł, znaczyło by to, że wada została uwzględniona przy zawieraniu transakcji.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Co to według Ciebie jest cena rynkowa?
 
A kogo dotyczy podany przez Ciebie przepis prawa?
I skoro coś nie ma znaczenia, to dlaczego używasz tego jako argumentu?
 
loco1 napisał:
A kogo dotyczy podany przez Ciebie przepis prawa?
wystarczy przeczytać i zrozumieć.
I skoro coś nie ma znaczenia, to dlaczego używasz tego jako argumentu?
bo moje zdanie w tym przypadku nie ma znaczenia, znaczenie ma zawartość prawna mojego wpisu.
Pytamy ? To ja też.
A co Twoje pytania mają wspólnego z " Zakup psa - przedsądowe wezwanie do zapłaty " ? :roll:
 
To co te urzędy ze mną wyprawiały ? głupoty ?
Do skarbówki zapłaciłem 2%, ale nie od kwoty z umowy tylko od ceny rynkowej psa. Sprawdzałem, takie prawo i jego interpretacja.
ps. tłuczesz Gościu posty na pytaniach.:confused:
 
Fireblade1555 napisał:
kupujący podejrzewa, że wystawiony przez nią rodowód nie upełnoprawnia psa do statusu "rasowego".(jest fałszywy/niezgodny z prawem?)

Czy konsument może wybraniać się tym, że nie znał się na psach oraz rodowodzie ?

Jaka jest szansa że może zaszkodzić mojej siostrze? kiedy wiem że rodowód jest wystawiony zgodnie z prawem, oraz książeczka szczepień podważa opinię jego weterynarza.

W kwestii rodowodu, wszystko zależy od tego, co sprzedający powiedział kupującemu. Jeśli kupujący był przekonany, że pies jest z rodowodem FCI, czyli jest to pies czystej rasy, a dostał rodowód z jakiejś innej organizacji, na tworzenie których pozwoliła nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt z 01.01.2012., to faktycznie został oszukany.
 
karambol napisał:
W kwestii rodowodu, wszystko zależy od tego, co sprzedający powiedział kupującemu. Jeśli kupujący był przekonany, że pies jest z rodowodem FCI, czyli jest to pies czystej rasy, a dostał rodowód z jakiejś innej organizacji, na tworzenie których pozwoliła nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt z 01.01.2012., to faktycznie został oszukany.

Nie miał prawa być przekonany o rodowodzie z FCI. Ponieważ nigdzie nie miał takiej informacji. Ani w ogłoszeniu, ani na miejscu nikt mu nie podawał takiej informacji(sam z resztą o to nie pytał). Natomiast faktycznie... Rozchodziło mu się nagle po zakupie o rodowód FCI. Tylko tłumaczył się tym, że na psach się nie znał.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi w temacie. Wysłaliśmy do niego stosowne pismo że dopełniliśmy jako sprzedawca wszystkich obowiązków. Oraz idziemy mu na rękę z możliwością zwrotu psa i oddaniu całej gotówki.
 
karambol napisał:
pies jest z rodowodem FCI, czyli jest to pies czystej rasy, a dostał rodowód z jakiejś innej organizacji, na tworzenie których pozwoliła nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt z 01.01.2012., to faktycznie został oszukany.

"Jakieś inne organizacje" działają na tych samych podstawach prawnych jak te nie jakieś inne -USTAWA z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach. Nieprawdą jest, że na ich tworzenie pozwoliła nowelizacja uooz. Nieprawdą jest również, że nabywca zwierza z "jakiejś innej organizacji" został oszukany. Na koniec, nieprawdą jest, że rodowód, który jest wewnętrznym dokumentem organizacji, jest gwarancją rasowości psa wg kryteriów innej organizacji. Bywa, że rasowość w różnych organizacjach jest pojmowana różnie.
:)
 
Powrót
Góra