C
carina1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2020
- Odpowiedzi
- 9
Dzień dobry,
W dniu wczorajszym wnioskowałam o zakup towaru poprzez raty Payu na Allegro. W tym celu wybrałam sobie towar, wybrałam w momencie zakupu sposób płatności jako raty, złożyłam wniosek, który został rozpatrzony pozytywnie i natychmiastowo poprzez Alior Bank, dostałam od razu umowę o pożyczkę oraz harmonogram spłat od Alior Banku w .pdf, czyli umowa została zawarta. Przelałam również wymagane 1 zł do Alior Banku, ale z racji Świąt przelew ów dojdzie do nich jutro.
Jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam, że towar, który zakupiłam przed chwilą na raty, jest nadal dostępny w sprzedaży. Oczywiście poinformowałam o tym fakcie Allegro, żeby nie było tak, że nagle ktoś skorzysta z opcji "Kup teraz", zapłaci gotówką i towar zniknie. O dziwo odpowiedzieli jeszcze wczoraj, ale oczywiście kazali mi spadać na drzewo. Niestety stało się tak jak przewidywałam, dziś inny kupujący skorzystał z "Kup teraz". Moim zdaniem ta opcja zakupu powinna być już zablokowana, bo to ja pierwsza wyraziłam chęć zakupu, mam umowę pożyczki de facto na towar, którego już nie ma a winę za to ponosi tylko i wyłącznie Allegro. Napisałam reklamację, ale Allegro nie poczuwa się do odpowiedzialności i mają to gdzieś. Teraz ja przez ich niedbalstwo, mówiąc delikatnie, muszę sama odkręcać tą pożyczkę, kontaktować się sama z Alior Bankiem (tak stwierdził konsultant z Allegro), bo towaru, który kupiłam już nie ma lub też będę spłacać pożyczkę za towar, który dostanie ktoś inny.
I wyobraźmy sobie teraz taką sytuację, sprzedawca dostaje jutro pieniądze za ten sam towar od Alior Banku (czyli moje) oraz od kupującego, który kupił to poprzez "Kup teraz", bo Allegro ma na wszystko wywalone. Przecież to jest paranoja.
Zatem kto jest winny takiej sytuacji? Winny musi być, na pewno nie ja, bo ja wybrałam zakup na raty, winny też nie jest dzisiejszy kupujący, bo on zobaczył towar dostępny i go po prostu kupił. A może to Alior Bank, bo przelewy na 1 zł do nich nie przechodzą przez weekend czy okres świąteczny tylko w dni robocze? A jeżeli winny z tej dedukcji się znajdzie, to gdzie mam zgłosić skargę? Do Rzecznika Praw Konsumenta? Do UOKiK? Do Rzecznika Finansowego? Bo nie wiem.
I tak na koniec pytanie, które przyszło mi do głowy, czy w momencie wyboru sposobu płatności na Allegro zawarłam już umowę sprzedaży? To tak jak "Kup teraz" i płatność gotówkowa tyle, że wybieram raty. "Specjaliści" z Allegro twierdzą, że nie.
W razie pytań bądź wątpliwości jestem do dyspozycji.
W dniu wczorajszym wnioskowałam o zakup towaru poprzez raty Payu na Allegro. W tym celu wybrałam sobie towar, wybrałam w momencie zakupu sposób płatności jako raty, złożyłam wniosek, który został rozpatrzony pozytywnie i natychmiastowo poprzez Alior Bank, dostałam od razu umowę o pożyczkę oraz harmonogram spłat od Alior Banku w .pdf, czyli umowa została zawarta. Przelałam również wymagane 1 zł do Alior Banku, ale z racji Świąt przelew ów dojdzie do nich jutro.
Jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam, że towar, który zakupiłam przed chwilą na raty, jest nadal dostępny w sprzedaży. Oczywiście poinformowałam o tym fakcie Allegro, żeby nie było tak, że nagle ktoś skorzysta z opcji "Kup teraz", zapłaci gotówką i towar zniknie. O dziwo odpowiedzieli jeszcze wczoraj, ale oczywiście kazali mi spadać na drzewo. Niestety stało się tak jak przewidywałam, dziś inny kupujący skorzystał z "Kup teraz". Moim zdaniem ta opcja zakupu powinna być już zablokowana, bo to ja pierwsza wyraziłam chęć zakupu, mam umowę pożyczki de facto na towar, którego już nie ma a winę za to ponosi tylko i wyłącznie Allegro. Napisałam reklamację, ale Allegro nie poczuwa się do odpowiedzialności i mają to gdzieś. Teraz ja przez ich niedbalstwo, mówiąc delikatnie, muszę sama odkręcać tą pożyczkę, kontaktować się sama z Alior Bankiem (tak stwierdził konsultant z Allegro), bo towaru, który kupiłam już nie ma lub też będę spłacać pożyczkę za towar, który dostanie ktoś inny.
I wyobraźmy sobie teraz taką sytuację, sprzedawca dostaje jutro pieniądze za ten sam towar od Alior Banku (czyli moje) oraz od kupującego, który kupił to poprzez "Kup teraz", bo Allegro ma na wszystko wywalone. Przecież to jest paranoja.
Zatem kto jest winny takiej sytuacji? Winny musi być, na pewno nie ja, bo ja wybrałam zakup na raty, winny też nie jest dzisiejszy kupujący, bo on zobaczył towar dostępny i go po prostu kupił. A może to Alior Bank, bo przelewy na 1 zł do nich nie przechodzą przez weekend czy okres świąteczny tylko w dni robocze? A jeżeli winny z tej dedukcji się znajdzie, to gdzie mam zgłosić skargę? Do Rzecznika Praw Konsumenta? Do UOKiK? Do Rzecznika Finansowego? Bo nie wiem.
I tak na koniec pytanie, które przyszło mi do głowy, czy w momencie wyboru sposobu płatności na Allegro zawarłam już umowę sprzedaży? To tak jak "Kup teraz" i płatność gotówkowa tyle, że wybieram raty. "Specjaliści" z Allegro twierdzą, że nie.
W razie pytań bądź wątpliwości jestem do dyspozycji.