T
tomxtomxx
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 101
Kupiłem samochód za co prawda niewielkie pieniądze, ale jednak.
Samochód obejrzałem, odbyłem jazdę próbną, wszystko na pierwszy rzut oka w porządku.
Umowa spisana, pieniądze do ręki i pojechałem do domu.
Po dwóch dniach wyjechałem za miasto i pojawiło się drżenie kierownicy przy pewnej prędkości.
Zajechałem do mechanika, okazało się, że tarcze hamulcowe są krzywe i stąd drżenie kierownicy.
Dodatkowo wykonał przegląd i znalazł jeszcze kilka usterek jak niedzialajaca klimatyzacja, wyciek z pompy, brak tylnych świateł.
Czy mogę od sprzedającego oczekiwać jakiejś rękojmi czy coś takiego? Czy za późno i "widziały gały co brały"?
W umowie jest klauzula, że Sprzedający oświadcza, że pojazd nie ma znanych mu wad technicznych a kupujący potwierdza, że zna stan techniczny.
Samochód obejrzałem, odbyłem jazdę próbną, wszystko na pierwszy rzut oka w porządku.
Umowa spisana, pieniądze do ręki i pojechałem do domu.
Po dwóch dniach wyjechałem za miasto i pojawiło się drżenie kierownicy przy pewnej prędkości.
Zajechałem do mechanika, okazało się, że tarcze hamulcowe są krzywe i stąd drżenie kierownicy.
Dodatkowo wykonał przegląd i znalazł jeszcze kilka usterek jak niedzialajaca klimatyzacja, wyciek z pompy, brak tylnych świateł.
Czy mogę od sprzedającego oczekiwać jakiejś rękojmi czy coś takiego? Czy za późno i "widziały gały co brały"?
W umowie jest klauzula, że Sprzedający oświadcza, że pojazd nie ma znanych mu wad technicznych a kupujący potwierdza, że zna stan techniczny.