zakup samochodu z komisu z wadami ukrytymi

  • Autor wątku Autor wątku EmSayXYZ
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
EmSayXYZ

EmSayXYZ

Użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
397
Witam wszystkich,
06.01.2024 kupiłem sobie samochód z komisu.
Następnego dnia podczas jazdy ukazywał mi się raz na jakiś czas komunikat na zółtym tle ,,awaria napędu, można jechać dalej" + zółty znak ostrzegawczy.
Dzisiaj podjechałem do znajomego mechanika, podłączył auto pod kompa. Wyświetliły mi się dwa błędy: 1C0204 oraz 11A002, co wg niego skutkuje wymianą pompy wysokiego ciśnienia paliwa oraz elektrozaworu regulacji ciśnienia oleju co wiąże się łącznie z robocizną ze stratą ok. 5 tys. zł.

Samochód kupiłem po okazyjnej cenie na FVAT marża. Sprzedawca prosił o zaznaczenie na FV adnotacji ze w samochodzie zdiagnozowano usterkę elektroniczną, jak twierdził, dla celów podatkowych i ze jeżeli ta adnotacja na FV się znajdzie on cenę zachowa. Ja się na to zgodziłem, wiem ze nie powinienem. Natomiast usterki które się ujawniły to zapewne nie kwestia elektroniki.

W jaki sposób teraz postąpić ze sprzedawcą? Żądać usunięcia usterek, rabatu, odstąpienia od umowy? Mam wydruk z komputera z serwisu z wyszczególnionymi błędami.

Czy mogę nagrać rozmowę ze sprzedawcą? Jutro zamierzam do niego dzwonić i z nim porozmawiać, tylko nie bardzo wiem o co prosić.

Proszę o udział w temacie. Pozdrawiam.
 
EmSayXYZ napisał:
Samochód kupiłem po okazyjnej cenie na FVAT marża.
Komis i okazyjna cena? To już samo w sobie powinno niepokoić szczególnie w połączeniu z takim dziwacznym dopiskiem na fakturze. Faktura nie do tego służy.

Faktycznie kupiłeś samochód w niskiej cenie adekwatnej do jego stanu technicznego a nie okazyjnej. I zapewne tak to przedstawi komis.

Zadzwonić i nagrać rozmowę możesz. Dalsze postępowanie będzie zależało od tego co będziesz w stanie udowodnić. Jak będzie tak głupi, że w rozmowie przyzna że wiedział o wadach ale je zataił to masz otwartą drogę do sporu i nawet szanse na wygraną.

Możesz też spróbować skontaktować się z poprzednim właścicielem auta i ustalić jakie informacje na temat auta były znane pośrednikowi w chwili zakupu auta, bo jak znam życie to w ramach negocjacji wytknął wszystkie możliwe wady aby uzyskać niską cenę, a to broń obusieczna, bo jak teraz były właściciel zezna, że komis wiedział o tej wadzie to wówczas stanie się ona wadą ukrytą i będzie mocna podstawa do roszczeń, być może także do zarzutów z art. 286 kk (oszustwo). Ja tak bym radziła zacząć.
 
to ten komis sprowadził samochód z zagranicy, tak więc nie bardzo będzie z kim porozmawiać; uważam, że najlepiej będzie jak mi po prostu ten samochód zrabatują, albo usuną wady
 
Zapomnij.
Nie sprawdziłeś auta przed zakupem a teraz szukasz dziury w całym ?
 
EmSayXYZ napisał:
to ten komis sprowadził samochód z zagranicy, tak więc nie bardzo będzie z kim porozmawiać
Uważasz, że za granicą są niemowy? Moim zdaniem będzie łatwiej. Bo jak Niemiec czy inny sprzedał szrota na złom to zezna to bardzo szybko. To nie ta mentalność co tutaj. On nie będzie miał interesu kłamać. Jedna rozmowa telefoniczna wyjaśni sprawę. Możesz nagrać.
Potem zgłaszasz oszustwo i dalej już czynności prowadzi policja nasza, a sprzedającego przesłucha lokalna w ramach pomocy prawnej. Ale wątpię aby komis ryzykował jak będziesz miał takie nagranie z rozmowy z poprzednim właścicielem.
EmSayXYZ napisał:
ajlepiej będzie jak mi po prostu ten samochód zrabatują, albo usuną wady
Póki co nie masz argumentów by ich zmusić jeśli dobrowolnie nie zachcą, a wątpię aby zachcieli...
 
Można wygrać w sądzie z nieuczciwym komisem. Wszystko to kwestia dowodów, opinii rzeczoznawców, autoryzowanych serwisów i dobrego prawnika.
Tylko trzeba mieć na to dużo czasu, nerwów i pewnie pieniędzy.

Ja bym pojechał do komisu i nagrał rozmowę. Oczywiście niewielkie są szanse, że się wygada.
 
Powrót
Góra