zakup samochodu

  • Autor wątku Autor wątku krzysiek 8103
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzysiek 8103

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
4
witam,
proszę o informację czy sprzedający auto jest zobowiązany do usunięcia wad ukrytych samochodu. auto zakupiłem miesiąc temu. w trakcie zakupu samochód był oglądany, przetestowany, sprzedawca został poinformowany o kilku wadach, które zaobserwowaliśmy, ale część z nich zataił:
- na pytanie o niedziałającą klimatyzację odpowiedział, że trzeba ją tylko napełnić. po próbie nabicia okazało się, że jeden z przewodów wogóle nie jest podłączony do chłodnicy klimatyzacji. wygląda na to, że ktoś ingerował w układ klimatyzacji.
- ok. 2 tygodnie po zakupie przy próbie regulacji świateł przednich okazało się, że nie ma w jednej lampie silniczka do regulacji reflektora. zostało to zatajone przed nami.
wystosowałem pismo do sprzedającego, że wykryte przeze mnie wady świadczą o braniu udziału w kolizji drogowej. Odpisał, że próbuję go naciągnąć na koszty i o tych wadach informował podczas oględzin, co jest nieprawdą, mam na to świadków.
Czy jest jakaś szansa na to aby sprzedający usunął wykryte wady.
pozdrawiam
 
Według mnie nie ma żadnej szansy, bo widać że sprzedający nie jest uczciwym człowiekiem, ponieważ kłamie. Sam nie zwróci kosztów naprawy a wady są zbyt drobne, żeby bawić się w procesy sądowe. Pomijam kwestię dowodu że już przy zakupie nie było silniczka, a przewód też nie był wtedy podłączony. Jednym słowem jeśli cała reszta jest ok, odpuścić i naprawić.
 
Na przyszłość:

Nabicie klimy to 100 zł. Skoro wystarczy nabić to niech nabije sam i dopłacisz 100 zł.

Ogólnie - skoro usterka jest błaha wg sprzedającego to niech ją naprawi - dopłacić wg błahości sprawy podawanej. Jak se ne da to opuszczamy.
 
W poniedziałek kupiłam używany samochód. Przed zakupem oglądał go mechanik ze stacji diagnostycznej (wskazany przeze mnie). Stwierdził, że samochód jest w porządku oraz, że poprawki wymagają jedynie hamulce. dziś u innego mechanika, który miał te hamulce naprawić okazało się, ze został wycięty katalizator. Co ja mam teraz zrobić? Oprócz założenia nowego oczywiście
 
Piszesz bardzo ogólnikowo, ale wygląda na to, że pozostaje Ci zainstalować nowy.
 
Dzięki stokrotne. Nie pocieszyłeś/aś mnie niestety Opisałam szerzej tę sytuację w wątku "kupno samochodu używanego bez katalizatora" (dokładnie to mąż kupował - trochę się pospieszył chyba), więc jeśli jeszcze zechciałbyś/aś tam zerknąć, będę ogromnie wdzięczna. Zaznaczę, że nasz mechanik nic nie ruszał w tym samochodzie, tylko od razu zaproponował, żebyśmy spróbowali od umowy odstąpić, bo auto nie warte takich nakładów. Sprzedający twierdzi, że wiedział o braku katalizatora, ale zapomniał mężowi powiedzieć. W tamtym poście opisuję jeszcze dziwną sytuację z dokumentami. Po prostu boję się, że stracę i samochód i pieniądze.

Choć szczerze rozpatruję, czy nie zainwestować, ale po dzisiejszej rozmowie ze sprzedającym waham się bardzo. Skwituję ją tak: facet ma do mnie żal, że mam pretensje o to, że nas nie poinformował o braku tej istotnej części i dodatkowo, że powołałam się na jakieś tam swoje prawa (choć teraz wątpię czy je mam) i na zwyczajną ludzką uczciwość.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra