Zakup smartfonu na OLX.pl niezgodność opisu z przedmiotem, oszust

  • Autor wątku Autor wątku Czarnaaoffca
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Czarnaaoffca

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2016
Odpowiedzi
3
Witam piszę w sprawie jak wyżej. Potrzebuję rady ponieważ sprawę zgłosiłam na policję ale zastanawiam się czy mogę coś więcej z Tym problemem zrobić.

Krótsza wersja:
Kupilam telefon przez OLX od osoby prywatnej która potwierdziła, że jest posiadaczem telefonu tzn nowy nieużywany z pełną dokumentacją
"Posiadam na sprzedaż super smartfon LG V10 w kolorze czarnym
Fabrycznie bez simlocka z polskim systemem Android 6.0
Telefon nie używany w foliach

W komplecie oryginalne:
- smartfon LG V10 czarny
- ładowarka sieciowa 1.8 A
- kabel USB LG
- słuchawki stereo z pilotem
- dokumentacja
- pudełko zgodne z nr.imei telefonu
- bateria nie formatowana

Możliwość wysyłki ubezpieczonym kurierem lub Pocztą Polską“
Jako że nowy i po rozmowie wszystko było ok wykonałam przelew na konto bankowe z potwierdzeniem w konwersacji na olx.
Telefon przyszedł bez numeru IMEI, bez jakichkolwiek dokumentów i jeszcze okazało się, że telefon "owszem" jak pytałam był brany w salonie t-mobile ale oszust nie wspomniał ze w USA. Czemu owszem ponieważ nie ma żadnych dokumentów, niby wzięty 22 września. Po rozmowie telefonicznej najpierw mówił, że dokumenty wysłane IMEI na pudełku. Gdy wysłaliśmy zdjęcia pudełka wręcz z każdej strony nagle przypomniał sobie, że jednak w pudełku ten IMEI. Gdy domagalismy się dokumentów do niego stwierdził, że my je zgubilismy. Po negocjacjach gdzie my chcieliśmy dokumenty a sprzedawca opony zaproponował odkupienie telefonu oczywiście za niższą kwotę o 400 zł. Sprawa zgłoszona na policję jednak pytanie moje czy można coś w tej sprawie jeszcze zrobić?? Dziękuję za każdą pomoc!

Wersja pełna:
Oferta na OLX.pl sprzedaży smartfonu tytuł "Nowy smartfon LG v10 bez simlocka komplet" opis "Posiadam na sprzedaż super smartfon LG V10 w kolorze czarnym
Fabrycznie bez simlocka z polskim systemem Android 6.0
Telefon nie używany w foliach

W komplecie oryginalne:
- smartfon LG V10 czarny
- ładowarka sieciowa 1.8 A
- kabel USB LG
- słuchawki stereo z pilotem
- dokumentacja
- pudełko zgodne z nr.imei telefonu
- bateria nie formatowana

Możliwość wysyłki ubezpieczonym kurierem lub Pocztą Polską" użytkownik WOLFXDRAGON imię Bohdan J.
Konwersacje prowadziłam w wiadomości na OLX.pl oraz telefonicznie. W wiadomości zapytalam czy posiada gwarancję, gdzie zakupiony telefon etc. Odpowiedź ze gwarancja jest sklepowa z września tego roku. Wykonane połączenie telefonicznie pytania te same odpowiedział, że ma gwarancję od 22 września i telefon wzięty z t-mobile. Wydawał się być wiarygodny
Nie chciał wysłać za porozumieniem bo to za długo trwa żeby dostał pieniądze więc wykonany przelew. Podał wszystkie dane w wiadomości na olx. Wykonałam przelew w poniedziałek we wtorek już je miał na koncie nie wysłał. Telefon nadany w środę w czwartek u mnie. Telefon otwierany na pustym stole w kuchni. Zawartość różna od tego co otrzymaliśmy. Pudełko jak po miesiącu nowego telefonu wygląda gorzej niż po roku leżenia w piwonicy, poplamione, przetarte w niektórych miejscach brak numeru IMEI. Po dalszych oględzinach telefon w folijce jakiejkolwiek, bateria bez foli oryginalnej (po czymś na kształt reklamowki przezroczystej, bez plomby która się przerywa), słuchawki wyjęte z folii i wsadzone dość nie oryginalnie spowrotem, kabel USB ok, wtyczka bez oznaczeń. Po próbie znalezieniu dokumentów, nie odnalezlismy ani dowodu zakupu, ani gwarancji ani instrukcji obsługi. Jedyne papierowa kartka w wersji chińskiej.
Po kontakcie telefonicznym, że to co miało przyjść nie jest tym co w ogłoszeniu tj gdzie ten numer IMEI na pudełku, sprzedawca bardzo zdziwił się, że musi być. Po wysłaniu mu zdjęć na olx każdej strony pudełka, zawartości pudełka i kolejnym połączeniu telefonicznym stwierdził że IMEI musi być w środku taka "naklejka". Oczywiście nic nie było po kolejnym 10 sprawdzeniu nawet jakości kleju na łączeniu pudełka. Kolejne połączenie Bohdan najpierw że musi być, później że chyba "chłopaki" źle smakowali a później że miał takich 2kompety tel i może w tym drugim przypadku, ktoś otrzymał 2 komplety dokumentów. Opisał nawet wygląd faktury VAT która została wzięta w t-mobile. (taka kartka A4 i tam nawet pieczątka jest komisu). W tym momencie również okazało się, że telefon owszem wzięty w t-mobile ale w USA, JESZCZE przez tego Pana kupiony w komisie i telefon jest u mnie z 3 ręki. (telefony sprowadzone z USA w UE nie mają gwarancji producenta). Po ciągłych naciskach, że chcemy dokumentów, pan najpierw, że zapyta komis czy wystawi jeszce raz i ten IMEI też (?!) Naciskamy dalej, że skąd mamy wiedzieć co i jak z tym telefonem, że nie wiemy ani kiedy wzięty ani gwarancji na niego no bo jak, tak bez dokumentów, że również on może być kradziony skoro Pan tak bez problemu wyrabia sobie dokumenty.
W końcu Pan zaproponował, że on może sobie go odkupić (tego samego dnia kiedy otrzymaliśmy go, od razu dzwonilismy a jedynie go obejrzeliśmy), okej odkupić ale o 400 zł mniej bo nie jest wypożyczalnia telefonów. Po spokojnej rozmowie powiedział że on nie ma czasu i pracuje i przejdzie się w niedzielę do tego komisu żeby zobaczyć co z tymi dokumentami. W niedzielę się nie odezwał, ale dodał kilkanaście rzeczy na olx (w wiadomości stwierdził że nie jest firma więc możemy mu zrobić tak zwane nic, bronił się też, że on to ma szwagra prawnika i mu się to upiecze).
Po dokładnych oględzinach ogłoszenia zauważyliśmy różnice w wyglądzie zawartości tzn. opakowania wtyczki, pudełko telefonu, folie na słuchawkach etc. I oczywiście zdjęcie z datą 22 CZERWCA. Wspomnę, że jego przedmioty to min najnowsze Samsungi min. EDGE, Galaxy; iPhone 5 i 6, mcbook, sprzęty grające, zagarki etc. Kwota opiewajaca na dobre 30 tyś. Sprawa zgłoszona dnia następnego tj. poniedziałek 16 października 2016r informacja do sprzedawcy czy polubownie rozwiązujemy sprawę on zabiera ten bubel oddaje cała kwotę którą wysłaliśmy 1500 zł. Oczywiście wysmial nas i stwierdził, że on to z nami żadnej umowy nie podpisywał i on wysłał telefon nowy a teraz to on jest używany (dwa razy otworzony, raz w celu sprawdzenia zawartości, drugi na policji w celu oględzin przez policjanta).
Do dziś cisza, sprawa zgłoszona, sprzedawca dalej dodaje telefony, zegarki, komputery, teraz nawet tn sam model smartfonu tylko dodatkowo wyśmiewa modele z USA "Uwaga ,nie jest to produkt przywożony z USA z T-Mobile jakich sporo w okazyjnych cenach na OLX tylko pełna wersja LG Europa
Made in Korea".
Proszę o pomoc, czy ktoś spotkał się z taką sytuacją, jak ją rozwiązał, jak. sprawa się zakończyła? Czy jest jakaś możliwość aby przyspieszyć sprawę?
Dodam że mam zagraniczne nazwisko więc po zobaczeniu danych może pomyślał, że nas urobi. Bo co tam obcokrajowiec by miał robić problem. Ktoś coś podpowie? Dziękuję za pomoc!
 
No cóż sprawa cywilna.Jeszcze raz apeluję,szukajcie na OLX , a zażądajcie od sprzedającego wystawienia go na Allegro,nawet kosztem dopłaty mu kilku złotych.Tam masz program Ochrony Kupującego,możliwość sporów.Tu typowa umowa (od której trzeba odprowadzić podatek) przez Ciebie.OLX jest tylko tablicą ogłoszeniową (tak się dawniej nazywało). Pisemna reklamacja,z żądaniem zwrotu telefonu i kasy,jak nie to Sąd.Ma też rację,że słowo przeciwko słowu-wysyłał nóweczkę,co się stało dalej nie wie.może przewoźnik,może kupujący chce sobie wymienić,jest dużo opcji i zagadek dla domniemanego Sędziego.
OLX stał się rajem dla cwaniaków.
 
obser napisał:
No cóż sprawa cywilna.Jeszcze raz apeluję,szukajcie na OLX , a zażądajcie od sprzedającego wystawienia go na Allegro,nawet kosztem dopłaty mu kilku złotych.Tam masz program Ochrony Kupującego,możliwość sporów.Tu typowa umowa (od której trzeba odprowadzić podatek) przez Ciebie.OLX jest tylko tablicą ogłoszeniową (tak się dawniej nazywało). Pisemna reklamacja,z żądaniem zwrotu telefonu i kasy,jak nie to Sąd.Ma też rację,że słowo przeciwko słowu-wysyłał nóweczkę,co się stało dalej nie wie.może przewoźnik,może kupujący chce sobie wymienić,jest dużo opcji i zagadek dla domniemanego Sędziego.
OLX stał się rajem dla cwaniaków.

Zaproponowalam na drugi dzień już że już niech stracę przyjade do jego miejscowości i osobiście obejrzy. Wspomnę, że zdjęcia zostały zrobione w tym samym dniu co paczka została odebrana. Jak i na zdjęciach widać wszystkie ślady nie użytkowania. Przy czym telefon od razu wydał się podejrzeny, ponieważ żadnych foli bocznych ani na tyle telefonu. A ta przednia która standardowo jest z wypisanymi funkcjami telefonu w miejscu jak pasek z przyciskiem WiFi jest wytarta ( od razu zaznaczam że wszystko co było nie tak zostało wypisane w wiadomości do sprzedającego gdzie widnieje data i godzina)
 
obser napisał:
nawet kosztem dopłaty mu kilku złotych.Tam masz program Ochrony Kupującego,możliwość sporów.

Lekki błąd w myśleniu.
Jak się kupuje droższy telefon lepiej go już kupić w normalnym stacjonarnym sklepie z możliwością obejrzenia itp.

Ostatnio szukałem nowego telefonu. Znany serwis aukcyjny: ok. 500-600zł (wysyłkowo, wzięty na przedłużenie umowy, gwarancja sprzedawcy itp.) . Sklep: od 750zł. Wybór był oczywisty; sklep stacjonarny za 800zł (nieco drozszy ale blizej domu).

W opisywanym przypadku będzie to kopaniem się z koniem. Policji nie ma sensu angażować.

Jak napisał kolega wyżej - pozew cywilny ale... będzie dużo zabawy. Chyba, że prawnik to ogarnie.

@Czarnaaoffca: pamiętaj o art.6 KC. Poza tym na forum jest sporo podobnych wątków.
 
Ostatnia edycja:
arturoooo napisał:
Lekki błąd w myśleniu.
Jak się kupuje droższy telefon lepiej go już kupić w normalnym stacjonarnym sklepie z możliwością obejrzenia itp.

Ostatnio szukałem nowego telefonu. Znany serwis aukcyjny: ok. 500-600zł (wysyłkowo, wzięty na przedłużenie umowy, gwarancja sprzedawcy itp.) . Sklep: od 750zł. Wybór był oczywisty; sklep stacjonarny za 800zł (nieco drozszy ale blizej domu).

W opisywanym przypadku będzie to kopaniem się z koniem. Policji nie ma sensu angażować.

Jak napisał kolega wyżej - pozew cywilny ale... będzie dużo zabawy. Chyba, że prawnik to ogarnie.

@Czarnaaoffca: pamiętaj o art.6 KC. Poza tym na forum jest sporo podobnych wątków.
Teraz to wiem, połakomiłam się na "trochę taniej" i teraz ani telefonu, bo tego kupionego nie używam ani kasy. Nowy nie znaczy nowy jak to się każdemu wydaje niestety. W sumie to chcialam do niego dokumenty bo w tej chwili mam "samochód" a dowodu rejestracyjnego brak. Czyli jedyne wyjście to sprawę w sądzie? Jest to możliwe do "wygrania" w moim przypadku?
Tak, dużo tego i na innych portalach ale nic zbliżonego do mojej sytuacji.
 
Arturooo masz świętą rację.Zachłysnęliśmy się kupowaniem przez klikanie.Nawet ieraz łapiemy się w pułapkę,bo po doliczeniu kosztów przesyłki wychodzi na "0",albo mamy kłopoty czatując dniami na kuriera.Zapominamy też,że nawet w sklepach "sieciowych" istnieje takie coś jak negocjacja ceny.W dużo sklepach możemy nieraz nawet ładneą kasę utargować. Ja zrobiłem wydruk zmywarki z portalu (nowej ze znanej sieci internetowej), poszedłem do salonu RTV i AGD w moim mieście tam ta zmywarka kosztowała 1699 zł, a ja miałem wydruk 1390 z transportem.Powiedziałem pracownikowi,że mogę dać 1400 zł,on stwierdził,że musi uzgodnić to z kierownikiem i po chwili przyszedł,że jest zgoda mam zapłacić 1400 zł.Zapakowałem zmywarę do auta i po godzinie zabrałem się za instalacje.
Zauroczyliśmy się e-zakupami po prostu.
 
Powrót
Góra