Zakup "zaczarowanego" auta z komisu- uszkodzony silnik ,co zrobić?

  • Autor wątku Autor wątku Isiowa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Isiowa

Użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
70
Witam. Proszę o pomoc. 22-03-2015 zakupiłam auto z komisu samochodowego, rocznik 2002 za kwotę 6500zł. Po tygodniu od zakupu silnik zaczął z dnia na dzień coraz głośniej chodzić i stukać. Zaraz po świętach wielkanocnych czyli dzisiaj udaliśmy się z autem do mechanika, okazało się, że auto jest do kompletnej naprawy silnika, koszt ok. 2 tyś zł.
Mechanik stwierdził, że do oleju silnikowego dodano tak zwanego "doktora" aby silnik jakoś pochodził... ;/ dodatkowo przed sprzedażą zostały prawdopodobnie ucięte przewody od wskazówki czujnika oleju , czyli było coś czarowane abyśmy się nie domyślili ,że silnik jest na wykończeniu.
Co mam zrobić w tej sytuacji? Nie stać mnie na naprawę, to moje pierwsze własne auto.
 
Ostatnia edycja:
Masz jeszcze czas aby zareklamować auto w komisie i pozniej dochodzic swoich praw ...

Komis odpowiada na zasadach towaru niezgodnego z umową...
 
Ostatnia edycja:
Majoo- czyli powinnam udać się tym autem do komisu i żądać naprawy? Czy mam zabrać ze sobą jakieś pismo/dokument? na jakich zasadach ma się to odbyć i na co się powołać?
 
Musisz złożyć w komisie reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową.Od jej treści sporo zależy. Dlatego przemyśl czy nie warto, aby samochód obejrzał fachowiec czyli rzeczoznawca. Jeżeli pomimo stuków w silniku, jeździsz nim jak gdyby był sprawny, to nie będzie to dla Ciebie dobra okoliczność w ewentualnym sądzie.Poczytaj podobne tematy i dobrze przygotuj się do rozmowy ze sprzedawcą.Chociaż samochód najlepsze lata ma już za sobą, to sprzedawanie aut, których silnik po 2 tygodniach nadaje się tylko na śmietnik, jest oczywistą niezgodnością z umową.Z tą niezgodnością to chyba coś palnąłem. Bo teraz nie ma już chyba niezgodności, tylko znów są wady.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak powyzej,
Najlepsza opcja to taka w ktorej bedziesz dobrze przygotowana do rozmowy ze sprzedajacym... Najlepiej miec niezalezna opinie rzeczoznawcy ze silnik przed zakupem byl juz uszkodzony a dolanie motodoktora mialo to zatuszowac!

Polecam tez wybrac sie do rzecznika praw konsumenta o dalsze wskazówki, postraszyc sprzedajacego sądem, policją oraz naglosnieniem sprawy, prawdzic po numerze Vin historie tego samochodu, jezeli dalo by rade odszukac poprzedniego wlasciciela.

A i jeszcze jedna mala wskazówka. Jezeli zostala bys tak czy siak z tym autem ...polecam nie remontowac silnika tylko kupic uzywany w dobrym stanie.... ;-)
 
Majoo napisał:
A i jeszcze jedna mala wskazówka. Jezeli zostala bys tak czy siak z tym autem ...polecam nie remontowac silnika tylko kupic uzywany w dobrym stanie.... ;-)
sorry za offtop, ale skąd ma wiedzieć jaki stan ma używany silnik. Nikt nie da Ci na niego umowy/faktury/paragonu, a o stanie to najczęściej nie wie nawet sprzedający. Kupić dobry używany silnik w Polsce to graniczy z cudem.
 
Majoo napisał:
Polecam tez wybrac sie do rzecznika praw konsumenta o dalsze wskazówki, postraszyc sprzedajacego sądem, policją oraz naglosnieniem sprawy, prawdzic po numerze Vin historie tego samochodu, jezeli dalo by rade odszukac poprzedniego wlasciciela.

Możesz napisać co ma Policja do tego?
Możesz napisać jak ma nagłośnić sprawę?
 
Powrót
Góra