zakup zwierzęcia niezgodna płeć z zapewnieniem sprzedawcy

  • Autor wątku Autor wątku jajul
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jajul

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
4
Witam,
chciałbym się dowiedzieć, czy mogę żądać od sklepu jakiś świadczeń czy coś podobnego.
10 m-cy temu zakupiłem parkę szynszyli w jednym ze sklepów z znanej sieci sklepów zoologicznych stacjonarnych. Sprzedawczyni zapewniła mnie przed dokonaniem zakupu, że sprzedawane szynszyle są samiczkami. Dokonała oględzin i jeszcze sprawdzała coś na komputerze i powiedziała że tak to są samiczki.
Niestety wczoraj okazało się, że jeden szynszyl to samiec , bo druga szynszyla jest w ciąży.
Jest to dla mnie problem, ponieważ będę miał dodatkowe koszty w postaci: przebudowy woliery, wizyty u weterynarza ( ponad 30 km od miejsca zamieszkania), kosztowny i ryzykowny zabieg u samca, bo nie chce kolejnych małych. A rozdzielenie parki nie wchodzi w grę.
Po drugie jeśli okaże się że urodzone to kolejne samce będę musiał coś z nimi zrobić a moralnie na pewno się z nimi zwiąże cała rodzina i będzie ciężko je oddać. Obecnie posiadanych szynszyli także nie będziemy chcieli oddać bo nie traktujemy ich jako towar - związaliśmy sie z nimi uczuciowo.
Chciałbym aby właściciel sklepu pokrył koszty na jakie mnie naraził, bo jego pracownik wprowadził mnie w błąd. Czy mam prawo do uzyskania podobnego odszkodowania? Wprawdzie kosztów tych jeszcze nie poniosłem, ale będę je musiał ponieść.
 
Art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r. poz. 856, z późn. zm.) stanowi, że zwierzę (...) nie jest rzeczą, jednakże zgodnie z ust. 2 w sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy.

Zatem można zastosować przepisy kodeksu Cywilnego mówiące o rękojmi. Zanim natomiast będziesz chciał wiedzieć jak "zmusić" sprzedawcę do zadośćuczynienia to tak jak wspomniał loco1 musisz w jakiś sposób potwierdzić że te szynszyle zostały zakupione u tego sprzedawcy. Podejrzewam, że nie będzie to łatwe.

Chociaż teoretycznie zgodnie z Art. 556 ustęp 2:

Jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.

Można by było na sprzedawcę zrzucić winę udowodnienia, że ten szynszyl nie jest jego
 
a nie wystarczy paragon?
Szynszyla którą kupiłem wtedy i okazała się być samicą, była wtedy w promocji to nietypowy rodzaj tego gatunku i nie kojarzę żeby kiedykolwiek później była taka w tym sklepie.
Nie jest to jednak dowód że akurat ta jest z tego sklepu. Ale myślę że trudniej byłoby udowodnić sprzedawcy że nie jest.
 
loco1 napisał:
Jak zamierzasz to wykazać?

Jak zamierzasz wykazać, że to własnie ten kupiony u tego sprzedawcy?

kupowałem razem z cóką, ona może poświadczyć
 
a jak sie kupuje np suszarke do wlosów to wystarczy przyniesc suszarke i paragon i nie trzeba udowadniac. Zawsze moze to byc te z jakas druga suszarka ktora kupilismy z 5 lat temu i to bedzie oszustwo ale nie trzeba udowadniac ze to ta suszarka kupiona w tym sklepie. A wy tutaj piszecie ze ciezko udowodnic ze to zwierze kupione w tym sklepie.
 
Tyle że sprzęt agd ma swoje numery fabryczne. Sprzedawca może prosto sprawdzić czy dana suszarka pochodzi z jego sklepu.
Zwierze takiego numeru nie posiada, tym bardziej, że na paragonie nie masz zapewne zapisu dwie samiczki szynszyla.
 
Powrót
Góra