Zakupiłem mieszkanie na licytacji komorniczej i pojawił się problem.

  • Autor wątku Autor wątku maxboegl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maxboegl

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2017
Odpowiedzi
14
Witam. Jestem tu nowy, mam nadzieję że może ktoś będzie umiał odpowiedzieć na moje pytanie. A wiec, tak jak w tytule zakupiłem mieszkanie na licytacji komorniczej, zaproponowałem najwyższą cenę po czym sąd udzielił mi przybicia, po zakończeniu licytacji żaden z licytantów nie zgłosił żadnych zastrzeżeń co do jej przebiegu. Po 3 dniach od licytacji do sądu wpłynęło pismo od licytanta który licytację przegrał (przez co przybicie się nie uprawomocniło) :( w piśmie niepisane było, ze licytant który je wysłał jest niezadowolony z przebiegu licytacji. O co chodzi, podczas licytacji w obecności sędziego inny licytant dzwonił do swojej żony po to by podała mu swój numer pesel (dlatego że wadium wpłacali oboje jako małżeństwo i sad wymagał również numeru pesel małżonki). W piśmie były zawarte zarzuty że:
1." Podczas licytacji inny Pan dzwonił do żony żeby podała mu swój numer pesel"
2." Na licytacji obecny był licytant który nie wpłacił wadium"
3. "Wnoszę o unieważnienie przetargu"
Czy według Państwa argumenty których użył ten nieszczęsny licytant są powodem do unieważnienia licytacji ?. Zaznaczam, że przez całą licytacje obecny był sędzia który nie miał żadnych zastrzeżeń. I jak mogę walczyć z tym zazdrosnym licytantem ?. Proszę o odpowiedz.

Pozdrawiam
Paweł
 
Czyli według skarżącego dzwoniący telefon zakłócił przebieg licytacji i nie usłyszał postąpienia a zatem nie zdążył zaoferować wyższej ceny ... ?
 
Czeka Pan na orzeczenie Sądu Okręgowego który albo utrzyma postanowienie SR albo je uchyli i od nowa trzeba będzie przeprowadzić licytację.
Dzwoniący telefon trudno uznać za podstawę odmowy przybicia, ale co to oznacza, iż na licytacji był licytant który nie wpłacił wadium? Ta osoba dawała postąpienie czy tylko była widzem? A jeżeli dawała postąpienie, to czy są w zażaleniu przedstawione jakieś argumenty, iż powinna wpłacić wadium?
 
Telefon nie mógł zakłócić przebiegu licytacji bo był wykonywany jeszcze przed jej rozpoczęciem. Zdaniem tego nieszczęsnego licytanta, na licytacji był licytant który nie wpłacił wadium ale to nie prawda, wadium miała wpłacone każda osoba licytująca. W zażaleniu nie ma podanych argumentów iż osoba ta powinna wpłacić wadium bo wpłacone było. Przybicie zostało przyznane, lecz jest nieprawomocne. Czy taka błahostka która wymyślił ten licytant może przekreślić licytacje ?. Ja jako nabywca nie mam żadnych praw ?. Zaznaczam, ze wygrałem licytacje zgodnie z prawem.

Czy jeżeli pomimo zażaleń jakie wnosi ten licytant, licytacja została przeprowadzona prawidłowo i zgodnie z prawem to jest w ogóle szansa na unieważnienie licytacji ?. Mi jako prostemu człowiekowi w głowie się nie mieści że Sąd może wziąć pod uwagę takie argumenty zażalenia.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
jeśli argumentów skarżącego (w opisywanym przez Ciebie stanie faktycznym wyssanych z palca) nie potwierdzi sąd, to nie martw się bo niczego nie unieważnią, sprawa najwyżej przeciągnie się
 
"przemcio1963" dziękuję za odpowiedź i słowa otuchy. A czy ja jako osoba która wygrała licytacje, mogę napisać pismo z prośbą o uprawomocnienie przybicia ?. Czy to i tak nic do sprawy nie wniesie ?.
 
prośba nic nie da bo prawomocność biegnie swoim trybem, sąd musi najpierw rozpatrzyć skargę w swoim terminie
za jakiś czas polecam dzwonić i złożyć pismo, na jakim etapie znajduje się sprawa bo czasami sędzia nadzorujący egzekucję z nieruchomości zagapi się i akta leżą
 
KPC:

Art. 997. Na postanowienie sądu co do przybicia przysługuje zażalenie. Podstawą zażalenia nie mogą być takie uchybienia przepisów postępowania, które nie naruszają praw skarżącego.

Niestety Sądy Okręgowe w zależności od okręgu i obłożenia sprawami rozpatrują zażalenia od 3-12 miesięcy.
 
Ostatnia edycja:
Witam. Z tego co się dowiedziałem, Sąd Rejonowy wysłał do licytanta któremu nie podobał się przebieg licytacji pismo, w którym ma uzasadnić swoje zarzuty. Licytant ten ma czas na wysłanie odpowiedzi do 10.10, czy jeżeli tego dnia nie nada listu to sąd uzna to za nieważne i automatycznie uprawomocni się przybicie i w rezultacie wezwanie do zapłaty reszty sumy ?. Pozdrawiam...
 
W sumie się zgadza, z tym że zażalenie zostanie przez sąd odrzucone, a postanowienie o przybiciu się uprawomocni po uprawomocnieniu się postanowienia o odrzuceniu zażalenia.
Teoretycznie gość może złożyć jeszcze zażalenie na odrzucenie zażalenia.
 
Ojej, a ile trwa uprawomocnienie postanowienia o odrzuceniu zażalenia ?. Też 7 dni ?. Mam wrażenie że zamiast wymarzonego mieszkania, wylicytowałem same kłopoty.
 
Teoretycznie 7 dni, ale to nie jest zwykła matematyka. Kwestia kiedy sąd wyda postanowienie o odrzuceniu zażalenia, kiedy zostanie odebrane przez zainteresowanych i czy ktoś nie złoży na nie zażalenia. A później kiedy sąd Pana wezwie do zapłaty brakującej kwoty ceny nabycia, kiedy wyda postanowienie o przysądzeniu własności, które też się musi uprawomocnić. Mam nadzieję że nie załamałem Pana. Ale trzeba się uzbroić w cierpliwość i dzwonić do sądu żeby też on nie dołożył parę groszy do opóźnienia.
 
Rozumiem i dziękuję za odpowiedź. We wtorek będę wiedział więcej, i wieczorem opiszę czego dowiedziałem się w sądzie, jeszcze raz dziękuję za pomoc.
 
Jestem w podobnej sytuacji od licytacji minęło ponad dwa lata jestem na etapie zażaleń. Czy powinienem aktywnie brać udział w tym cyrku odwoławczym, czy czekać niech samo się kręci?
 
Ostatnia edycja:
Jakie orzeczenia w zakresie egzekucji z nieruchomości wydał sąd w okresie tych 2 lat ?
 
Dwa lata, nie zazdroszczę. A można wiedzieć kto zażalił i jakie według niego miał do tego powody ?. Podziwiam za wytrwałość!
 
Witam. Osoba która miała problemy z licytacją zaprzestała robić problemy. Dostałem wezwanie do zapłaty reszty sumy nabycia, dzisiaj wpłaciłem pieniądze. Czy orientują się może Panstwo, ile czasu od daty otrzymania pieniędzy sąd powinien wydać postanowienie o przysądzeniu własności ?. Pozdrawiam...
 
To drugie takie samo pytanie wciągu 12 godzin na tym forum.
Nie ma żadnego wyraźnie określonego terminu dla sądu na wydanie postanowienia o przysądzeniu własności. Sąd powinien to zrobić bez zbędnej zwłoki. Dzwoń, dopytuj się, uprzykrzaj życie, nie daj sądowi zapomnieć o sobie.. to sąd nie odłoży sprawy na półkę i nie przypomni sobie o niej za rok. Teoretycznie Sąd może wydać takie postanowienie jutro.
 
ansu napisał:
Jestem w podobnej sytuacji od licytacji minęło ponad dwa lata jestem na etapie zażaleń. Czy powinienem aktywnie brać udział w tym cyrku odwoławczym, czy czekać niech samo się kręci?

2 lata?!!! możesz napisać coś więcej ? co to się wyprawia na dzień dzisiejszy ?
 
Powrót
Góra