zakupiony samochód okazał się uszkodzony

  • Autor wątku Autor wątku nocnik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nocnik

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
8
Witam serdecznie,
proszę o pomoc w rozwiązaniu następującego problemu. 27.05. dokonałem zakupu używanego samochodu z komisu. sprzedawca zapewniał, że wszystko jest w stu procentach sprawne, na co mam świadków. przy sprzedaży nie było powodów by sądzić, że jest inaczej - wszystko chodziło idealnie. niestety - po trzech dniach samochód stanął na środku drogi. powód - uszkodzenie pompy wtryskowej. koszt nowej to 7 tyś złotych (samochód zakupiony za 18tys). mechanik jest pewien, że to uszkodzenie to nie jest świeża sprawa i w momencie zakupu pompa była już zepsuta. samochodem przejechałem 250km.

proszę o radę, co mogę zrobić w tej sytuacji. w jaki sposób domagać się swoich praw. zaznaczę, że interesuje mnie każda forma rekompensaty - zarówno wycofanie się z transakcji jak i pokrycie kosztów naprawy przez komis.

pozdrawiam
 
Kto widnieje w umowie sprzedaży? Firma czy osoba prywatna?
 
ja jestem osobą prywatną, kupiłem od firmy (komisu)
 
Złóż w komisie reklamację na podstawie rękojmi (art. 556 - 560kc) i żądaj usunięcia wady.
 
Tutaj zapisy z Kodeksu nie obowiązują. Działanie ma ustawa konsumencka.

@nocnik - przeczytaj jakie masz prawa: Poradnik Konsumenta
 
niestety nie udało mi się dogadać z komisem, jutro wysyłam reklamację na piśmie, na którą ów komis prawdopodobnie nie odpisze, albo wyda odpowiedź negatywną. proszę o poradę - co z samochodem w momencie, kiedy miną te 14 dni, nie będzie odp (albo będzie negatywna) a ja będę zmuszony założyć sprawę. będę mógł naprawić samochód na własną rękę i domagać się zwrotu na podstawie faktury vat? nie chciałbym, aby auto było unieruchomione przez, dajmy na to, pół roku. to byłoby bez sensu.

czy ktoś wie może, jakie są koszty procesu w tego typu sprawach, w przypadku, kiedy nie udałoby mi się jej wygrać? i jakie są koszty opinii rzeczoznawcy (która, jak rozumiem, jest dla sądu obligatoryjna)?

edit: Aha, jeszcze jedna sprawa. Sprzedający zaproponował mi oddanie samochodu w cenie, jaka widniała na umowie. A ta jest o 5 tysięcy mniejsza od faktycznej ceny zakupu. Zrobiłem ukłon w stronę (wydawało mi się) uczciwego sprzedawcy, który miałby zapłacić mniejszy podatek (przekonywał, że "wszyscy tak robią" i to "normalna praktyka"). Do momentu podpisania umowy nie miałem pojęcia, że będziemy robić tego typu przekręt. Położył przede mną już wypełnioną umowę z wpisaną wcześniej niższą ceną. Wiem, mądry Polak po szkodzie. Czy może mieć to jakieś znaczenie podczas procesu?
 
Ostatnia edycja:
nocnik napisał:
będę mógł naprawić samochód na własną rękę i domagać się zwrotu na podstawie faktury vat?
A faktura wystawiona na firmę czy osobę prywatną?

nocnik napisał:
Czy może mieć to jakieś znaczenie podczas procesu?
Może. Będziesz musiał udowodnić, że zapłaciłeś więcej.
 
nomnes napisał:
A faktura wystawiona na firmę czy osobę prywatną?
osobę prywatną


nomnes napisał:
Może. Będziesz musiał udowodnić, że zapłaciłeś więcej.

jak? mam świadka w postaci osoby, która była przy podpisywaniu umowy i przekazywaniu pieniędzy, jednak to jest członek najbliższej rodziny. do tego dwie osoby trzecie, moi koledzy, którzy przyjechali razem z nami, żeby wrócić starym autem. nie byli przy przekazywaniu pieniędzy, jednak widzieli przed komisem, że mam w kopercie faktyczną kwotę zakupu (byli przy przeliczaniu). do tego jeszcze innych dwóch kolegów, którzy byli obecni przy licytacji (przy nich wylicytowaliśmy kwotę 18k, na ktora zgodzil sie sprzedajacy - dziwne, zeby nagle zszedł z kwoty o 6k, jak to przedstawia umowa). to wystarczające dowody?
 
nocnik napisał:
Nie mnie pytaj. Przedstaw to sądowi, a sąd może uwierzy. Niestety ale to są konsekwencje zgody na propozycję sprzedającego...
 
Witam Wszystkich !

Jestem kolejna ofiara niecnych poczynan komisow w Polsce. Mianowicie dokonalem zakupu uzywanego Renault Megane w komisie, sprawdzilem go wczesniej - obejrzal go mechanik, sprawdzilem podwozie na kanale, turbine itd. Niestety po 2 miesiacach okazalo sie ze silnik zostal bardzo dobrze przygotowany do sprzedazy i rozsypania sie w bardzo krotkim okresie czasu. Teraz samochod stoi u mechanika. Przejechalem samochodem 3.5k kilometrow i teraz rodzi sie pytanie - czy ja moge domagac sie wymiany silnika na koszt komisu ? Czy takowa reklamacja wogole moze byc rozpatrzona pozytywnie ? Dodam ze samochod zostal zbadany przez Rzeczoznawce i powiedzial ze nie ma takiej opcji ze silnik mogl pasc po dwoch miesiacach. Wymienione zostaly filtry, oleje oraz turbina ( padla tez niestety - ale dostalem informacje ze ona mogla pasc ogolnie - niekoniecznie wada ukryta... - turbina byla sprawdzana na komputerze i cisnienie bylo w normie - 0.6 bara ). Czy mam wogole jakakolwiek szanse ze dostane nowy/inny silnik albo zwrot pieniedzy za samochod ( wiem ze za wymienione czesci jest ciezko... ) ? Samochod kosztowal mnie ponad 12tysiecy pln.

Bardzo prosze o porade czy gwarancja wg praw konsumenta obejmuje takowe usterki ?

Dziekuje i pozdrawiam -

Piotr
 
diabeleq87 napisał:
czy ja moge domagac sie wymiany silnika na koszt komisu ? Czy takowa reklamacja wogole moze byc rozpatrzona pozytywnie ?
Tak. Tak.
diabeleq87 napisał:
Bardzo prosze o porade czy gwarancja wg praw konsumenta obejmuje takowe usterki ?
A czytałeś ten wątek? :what:
 
Czesc - oczywiscie ze czytalem - ale jako laik nie znam sie tak dobrze na prawie konsumentow ( nigdy z niego nie musialem korzystac :/ ).. Bardzo przepraszam za to ale chce sie upewnic ze robie wszystko zeby odzyskac "skradzione" pieniadze :)

Dziekuje bardzo za porade !

Pozdrawiam -

Piotr
 
Jeśli czytałeś to powinieneś był dopisać do swojego postu informacje z odpowiedzi #2. Uzupełnij to.
 
Witam a ja mam taki problem. Cztery dni temu kupiliśmy auto od komisu, następnego dnia gdy przegladalismy auto okazało się ze ma pare wad zadzwoniliśmy do komisu i wlasciciel kazal przyprowadzić auto i ze dokona naprawy. Nastepnego dnia zadzwonil i powiedział ze okazało się ze uszczelka pod glowica jest nieszczelna (gdzie podczas zakupu zapewnial ze jest ok) i ze może to naprawić ale jak mu za to zapłacimy. Teraz moje pytanie brzmi co ja mam robic? Czy mogę rzadac zwrotu pieniędzy i oddac auto czy sprzedawca ma obowiązek naprawić auto na swój koszt ????? bardzo proszę o odpowiedz
 
Możesz żądać usunięcia wady na podstawie przepisów o rękojmi za wady. Złóż reklamację, określ wadę i opisz dobrze stan pojazdu, w jakim go oddajesz.

Art. 556. k.c. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).
Art. 561. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo usunięcia wady.
§ 2. Sprzedawca jest obowiązany wymienić rzecz wadliwą na wolną od wad lub usunąć wadę w rozsądnym czasie bez nadmiernych niedogodności dla kupującego.
 
Powrót
Góra