J
justice-brigade
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Chciałbym się dowiedzieć od Was co najlepiej zrobić w takiej sytuacji:
Jakieś 3 miesiące temu żona kupiła w pewnym sklepie bieliznę. Zapłaciła przelewem, ale po 2 miesiącach towaru nadal nie było. Udało jej się wtedy skontaktować z właścicielem sklepu, który powiedział, że towaru nie było i raczej nie będzie, więc niech podeśle numer konta, to przyśle pieniądze z powrotem.
Żona numer konta przesłała, minął miesiąc i nie ma ani pieniędzy, ani towaru. Żaden numer kontaktowy nie działa, maile pozostają bez odpowiedz.
Zrobiłem małe dochodzenie i zauważyłem, że firma ta posiada parę sklepów internetowych. Wszystkie zarejestrowane w tym samym miejscu, pod tym samym adresem i z tymi samymi numerami kontaktowymi.
Co ciekawe, strony te wyglądają i działają naprawdę profesjonalnie. Stworzenie takich stron na pewno kosztowało trochę "grosza". Jestem informatykiem, więc jestem w stanie to stwierdzić
Doszedłem do danych (imię, nazwisko) właściciela firmy, do jego numeru komórki (taki nr nie istnieje). Firma jest bardzo szeroko rozreklamowana w internecie.
Ale, do rzeczy. Co mogę w takiej sytuacji zrobić?
Nie chodzi mi tu o pieniądze, bo to nie było dużo (75,-), ale o sam fakt, że ktoś mnie (i z kilku opinii w sieci widzę, że nie tylko mnie) okradł i zapewne sobie wygodnie żyje okradając innych.
Ale, do rzeczy.
Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Gdzie się z tym zgłosić?
Czy grozi mi coś za rozpowszechnianie informacji o sklepie w internecie? A właściwie mojej opinii i sytuacji? Oczywiście podając pełne linki, adresy, numery telefonów, imię i nazwisko gościa.
Czy da się to zrobić w taki sposób, aby nic mi nie groziło?
Wiadomo, coś w stylu pytań posła Palikota 
Wybaczcie jeśli się rozpisałem, ale nie mam pojęcia co robić i z bezsilności zżera mnie złość.
Pozdrawiam,
P
Chciałbym się dowiedzieć od Was co najlepiej zrobić w takiej sytuacji:
Jakieś 3 miesiące temu żona kupiła w pewnym sklepie bieliznę. Zapłaciła przelewem, ale po 2 miesiącach towaru nadal nie było. Udało jej się wtedy skontaktować z właścicielem sklepu, który powiedział, że towaru nie było i raczej nie będzie, więc niech podeśle numer konta, to przyśle pieniądze z powrotem.
Żona numer konta przesłała, minął miesiąc i nie ma ani pieniędzy, ani towaru. Żaden numer kontaktowy nie działa, maile pozostają bez odpowiedz.
Zrobiłem małe dochodzenie i zauważyłem, że firma ta posiada parę sklepów internetowych. Wszystkie zarejestrowane w tym samym miejscu, pod tym samym adresem i z tymi samymi numerami kontaktowymi.
Co ciekawe, strony te wyglądają i działają naprawdę profesjonalnie. Stworzenie takich stron na pewno kosztowało trochę "grosza". Jestem informatykiem, więc jestem w stanie to stwierdzić
Ale, do rzeczy. Co mogę w takiej sytuacji zrobić?
Nie chodzi mi tu o pieniądze, bo to nie było dużo (75,-), ale o sam fakt, że ktoś mnie (i z kilku opinii w sieci widzę, że nie tylko mnie) okradł i zapewne sobie wygodnie żyje okradając innych.
Ale, do rzeczy.
Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Gdzie się z tym zgłosić?
Czy grozi mi coś za rozpowszechnianie informacji o sklepie w internecie? A właściwie mojej opinii i sytuacji? Oczywiście podając pełne linki, adresy, numery telefonów, imię i nazwisko gościa.
Czy da się to zrobić w taki sposób, aby nic mi nie groziło?
Wybaczcie jeśli się rozpisałem, ale nie mam pojęcia co robić i z bezsilności zżera mnie złość.
Pozdrawiam,
P