Zalanie mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku andiczek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

andiczek

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
2
Witam,
mam problem z sąsiadem zamieszkującym nade mną. Notorycznie od kilkunastu miesięcy zalewa moje mieszkanie.
Sprawę już wielokrotnie zgłaszałem w moim TU (uzyskując odszkodowanie) jednak zalania notorycznie się powtarzają. Sąsiad w ostatnim czasie podał mi nr swojej polisy ( po wielu moich wezwaniach), jednak usterki nie usunął.
Obecnie przy każdej jego kąpieli woda cieknie prosto do mojej łazienki. Zakład ubezpieczeń w którym ubezpieczony jest sąsiad nie może wymóc na nim dokonania naprawy (tak zostałem poinformowany). Jedyne co mogę zrobić to zgłaszać szkody.
Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie co można zrobić i jak wymóc na sąsiedzie naprawę.
Nadmienię, iż zarządca nieruchomości (mieszkamy we wspólnocie mieszkaniowej) wie o całej sprawie była również komisja przysłana przez niego , która stwierdziła jednoznacznie , iż zalanie pochodzi od sąsiada.
 
No cóż w tym przypadku oparłbym ewentualne powództwo na art. 222 par. 2 w związku z art 144 Kodeksu Cywilnego.

Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Art 222. § 2. Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.

Legitymacja procesowa czynna jest tu dość szeroka i wystąpić z powództwem może nie tylko właściciel ale także m.in. najemca czy członek spółdzielni, któremu przysługuje lokatorskie prawo do lokalu.

Treść art. 144 w związku z art. 222 § 2 kc pozwala na nałożenie na właściciela nieruchomości, z której pochodzą negatywne oddziaływania, obowiązków minimalizujących występujące immisje pośrednie lub bezpośrednie. Stwierdzono to również w wyroku SN z dnia 14 maja 2002 r. V CKN 1021/2000.

Jeżeli zapadnie już wyrok w tej sprawie nakładający na sąsiada obowiązek zminimalizowania oddziaływań (a z tego co napisano to materiał dowodowy jest bogaty i są ku temu podstawy) a sąsiad nadal nie będzie chciał dokonać naprawy zastosowanie będzie mieć Art. 1050. § 1. KPC tj. Jeżeli dłużnik ma wykonać czynność, której inna osoba wykonać za niego nie może, a której wykonanie zależy wyłącznie od jego woli, sąd, w którego okręgu czynność ma być wykonana, na wniosek wierzyciela po wysłuchaniu stron wyznaczy dłużnikowi termin do wykonania i zagrozi mu grzywną na wypadek, gdyby w wyznaczonym terminie czynności nie wykonał.

§ 3. Po bezskutecznym upływie terminu wyznaczonego dłużnikowi do wykonania czynności, sąd na wniosek wierzyciela nałoży na dłużnika grzywnę i jednocześnie wyznaczy nowy termin do wykonania czynności, z zagrożeniem surowszą grzywną.

Ogólna suma grzywien sięgać może nawet do 100tys złotych tak więc może zachęci ów fakt do podjęcia konkretnych działań przez sąsiada...:tuptup:
 
Ostatnia edycja:
A więc nie pozostaje nic innego jak droga sądowa.

Wielkie dzięki za odpowiedź.
 
Powrót
Góra