Zalanie - sąsiad do sądu

  • Autor wątku Autor wątku Zuzaa55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Generalnie sprawa nie powinna cię interesować, a sąsiada odsylasz do ubezpieczyciela. Jak się uprze to w sądzie też nie sądzi się z tobą tylko z twoim ubezpieczycielem
 
Zuzaa55 napisał:
mam oc w życiu prywatnym

dlatego odeślij sąsiada do Twojego TU. Jeśli dostał za mało niech złoży odwołanie. Jeśli skontaktuje się z Tobą na piśmie odeślij to pismo do ubezpieczyciela mailem (skan / zdjęcie - koniecznie zachowaj potwierdzenie wysłania tego maila) lub pocztą tradycyjną za potwierdzeniem odbioru (potwierdzenie koniecznie zachowujesz).

Zuzaa55 napisał:
"Informujemy, iż polisa polisa nr nie obejmuje swoim zakresem ochrony ubezpieczeniowej
kosztów usunięcia przyczyny szkody (dostępne za opłaceniem dodatkowej składki). W związku z czym kosztorys obejmuje niezbędne koszty związane z poszukiwaniem przyczyny szkody (198 zł ) , bez kosztów związanych z naprawą rozkucia, wymiany brodzika, wymiany płytek itp."

Nie mieszaj wątków. To jest fragment decyzji, którą ubezpieczyciel wydał Tobie.
 
Żadnych dogadań się ze sąsiadem. Od tego są ubezpieczycile ewentualnie Sąd. Niech Ci przedstawi wszelkie kosztorysy poniesionych strat.
 
Dzięki, zastosuję się do Państwa rad 🙂
 
Nie bój się. To Twój sąsiad musi udowodnić ze taka jest wartość jego szkody. - art 6 k.c. Dobrze ktos ci poradził - przypozwij firmę ubezpieczeniową
Złożenie pisma procesowego w takiej sprawie nie jest trudne.
Firma remontowa mogla wystawić faktury na prace , które niekoniecznie miały zwiazek ze szkodą co ubezpieczyciel mógł zauważyć

Uvbezpieczenie OC w zyciu prywatnym masz bo inaczej twój sąsiad by nawet tego 1200 nie zobaczył

Gdyby dalej na Ciebie napierał - wszak to sąsiad i być może widujecie się codziennie.- poproś go o to by wszytko zgłosił Ci na piśmie - ile pieniędzy chce i dlaczego i zanieś to pismo czy tez wyślij ubezpieczycielowi.

W przypadku dalszych wątpliwości skontaktuj się >Moderacja< rozmowa telefoniczna nic nie kosztuje.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dziękuję. na razie czekam na jego ruch. Może tylko tym sądem spróbował mnie zastraszyć (nie dostałam jeszcze żadnego pisma) myśląc, że od razu wyjmę z kieszenie parę tysięcy zł i mu wręczę. Powiedziałam, żeby odwoływał się do ubezpieczyciela, może tak zrobił?
 
Tak jest. Grunt zebys nie była przestraszona . To sąsiad i trzeba z nim otrzymywać w miare możliwości dobre stosunki - co nie znaczy ze nie możesz prosić by przedstawił swoje racje i koszty na piśmie. Powodzenia.
 
Powrót
Góra