P
pytajnik18
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Gdzieś kiedyś zasłyszałem, że potomkowie osoby, która miała obywatelstwo USA i tam pracowała, a nie pobierała emerytury, mogą się ubiegać o jej wypłacenie.
Czy to faktycznie prawda?
Sprawa wygląda następująco (nie piszę jeszcze szczegółów, bo na razie pytam się orientująco): mój prapradziadek wraz z bratem mieszkali w Lowell, Massachusetts, USA. Prapradziadek urodził się około roku 1880 (a bynajmniej w przedziale lat: 1873-1880), wyjechał z żoną, tam pracował. Miał obywatelstwo, urodził mu się syn w 1903, a końcem 1905 lub zaraz na początku 1906 roku zginął tragicznie, przed wyjazdem do Polski. Jego żona wróciła wcześniej do Polski i urodziła w czerwcu 1906 roku syna "pogrobowca". Nie pobierała żadnego zasiłku z tej racji. Dziś żyje 3 z 4 wnucząt prapradziadka (jeden zmarł w dzieciństwie).
Wiem, że to może głupie pytanie, jeśli zasłyszałem tylko plotkę, ale prawa USA nie zam. Wiem jedynie, że tam prawo wygląda zupełnie inaczej u nas.
Z poważaniem
pytajnik18
Gdzieś kiedyś zasłyszałem, że potomkowie osoby, która miała obywatelstwo USA i tam pracowała, a nie pobierała emerytury, mogą się ubiegać o jej wypłacenie.
Czy to faktycznie prawda?
Sprawa wygląda następująco (nie piszę jeszcze szczegółów, bo na razie pytam się orientująco): mój prapradziadek wraz z bratem mieszkali w Lowell, Massachusetts, USA. Prapradziadek urodził się około roku 1880 (a bynajmniej w przedziale lat: 1873-1880), wyjechał z żoną, tam pracował. Miał obywatelstwo, urodził mu się syn w 1903, a końcem 1905 lub zaraz na początku 1906 roku zginął tragicznie, przed wyjazdem do Polski. Jego żona wróciła wcześniej do Polski i urodziła w czerwcu 1906 roku syna "pogrobowca". Nie pobierała żadnego zasiłku z tej racji. Dziś żyje 3 z 4 wnucząt prapradziadka (jeden zmarł w dzieciństwie).
Wiem, że to może głupie pytanie, jeśli zasłyszałem tylko plotkę, ale prawa USA nie zam. Wiem jedynie, że tam prawo wygląda zupełnie inaczej u nas.
Z poważaniem
pytajnik18