Zaległa faktura / straszenie sądem cywilnym

  • Autor wątku Autor wątku cazuprogrammer
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cazuprogrammer

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2023
Odpowiedzi
4
Witam forumowiczów!
Proszę o szybką poradę ponieważ jest weekend i nie mam gdzie udać się do prawnika, a spędza mi to sen z powiek.

Zrealizowałem projekt strony www, faktura wystawiona na listopad 2022, klient nie płacił. Początkiem stycznia napisałem do ich księgowego że jeżeli faktura nie zostanie uregulowana to skieruję sprawę na drogę sądową. Napisał, że faktura nie doszła, chociaż posiadam screeny, że faktura została wysłana(przekazana) przez jednego ze wspólników ich spółki do tego właśnie księgowego.

Odpisał, że jeżeli zarząd zaakceptuje to zapłacą.
Mija ponad tydzień czasu cisza - pieniędzy jak nie było tak nie ma.

Wkurzyłem się i wyłączyłem im stronę, a po wejściu na stronę napis:
Przepraszamy strona jest chwilowo niedostępna.
Strona będzie do Państwa dyspozycji jeżeli spółka NAZAFRMY zapłaci wykonawcy fakturę za listopad dotyczącą realizacji zlecenia
Za utrudnienia przepraszamy"

Odpisali w przeciągu 20min czyli jednak się dało, ale zaczęli mnie straszyć że wytoczą proces cywilny w związku naruszeniem dóbr osobistych.
Czy coś mi grozi? :D i jeżeli tak to co?
Informacja widniała jakieś 30min do momentu kontaktu prezesa spółki.

Dodam, że to oni naruszają Art. 79. ustawy o prawie autorskim i pokrewnym ze względu na nielegalne używanie mojej własności w postaci kodu źródłowego do momentu opłacenia faktury o ile się nie mylę 😅

Dziękuję z góry za wszelkie informację!
 
I mają rację.
A to co zrobiłeś jest niedopuszczalne.
Nie zapłacili? Idziesz do sądu po nakaz zapłaty i do komornika.
 
Serwer był ich.
Ja posiadam dostępy do serwera jak i panelu administratora.
Robiłem im wcześniej dodatkowe zabezpieczenia ponieważ wszystkie strony na ich serwerze były atakowane i hackowane. Na zapłatę czekałem 3 miesiace - myślałem, że już nie zapłacą, ale olałem to, bo to była mała kwota o która nawet sobie głowy nie zawracałem.

Zlecenie naprawy kiedyś i realizacji obecnego projektu wychodziło od jednego ze wspólników spółki, przyjąłem to zlecenie tylko i wyłącznie na znajomość z nim ponieważ mam czasem od niego różne zlecenia i jeżeli faktura wystawiana jest na jego działalność nie było nigdy problemów z płatnościami.

Obecna faktura była wystawiana na spółkę, dysponuję zrzutami od wspólnika, że fakturę przekazywał dwa razy e-mailami do księgowego jak i logami z poczty, że nie cofnęło żadnego emaila.

Niestety ten wspólnik z początkiem tego roku zrezygnował ze współpracy z nimi, ale dalej jest dobrym kolegą obecnego prezesa spółki.

@Edit Umowy pisemnej nie posiadam - jedynie ustną, zabezpieczone smsy i emaile w których wszystko jest opisane.

Gdy dopominałem się po nowym roku znowu o przelew, to tylko słyszałem proszę się nie martwić na pewno zapłacą.

Zdecydowałem się sam napisać, do księgowego, a reszta jest opisana w temacie.

W każdym razie moje działania przyniosły zamierzony efekt. Ponieważ łaskawie sam wielki prezes postanowił się ze mną skontaktować.

W informacji umieszczonej na stronie wszystko było opisane zgodnie z prawdą co mogę łatwo udowodnić.
 
Ostatnia edycja:
Tak czy siak jeżeli nie blefują i rzeczywiscie skieruja sprawe do sądu to się nie wyplacisz. Troche zalezy od skali biznesu i potencjalnych strat materialnych, wizerunkowych itd jakie spowodowales.
 
Spółka jest duża.
Starty wizerunkowe są żadne ponieważ zgodnie z google analytics stronę odwiedziło 6 urządzeń w tym czasie (ok 30min) z czego 3 moje - 2 telefony i PC oraz prawdopodobnie menadżerka, prezes i ktoś jeszcze.

Jakieś widełki?

Co z moimi prawami o naruszenie Art. 79. i czerpaniu zysku z moich praw intelektualnych? Widzę, że prawo dalej stoi w latach 90 i chroni tego kogo ma chronić - zamiast małych przedsiębiorców, którzy są motorem napędowym polskiej gospodarki...
 
cazuprogrammer napisał:
Jakieś widełki?
Bez wiedzy o skali działalności tej firmy, jej kontrahentów, osiąganych przychodach itd. nikt Ci tego nie napisze. Poza tym, poniesione straty mogą być bardzo subiektywnie ujęte, jeżeli wniosą pozew to sąd będzie badać, czy wskazana wartość przedmiotu sporu jest zasadna.

cazuprogrammer napisał:
Widzę, że prawo dalej stoi w latach 90 i chroni tego kogo ma chronić - zamiast małych przedsiębiorców, którzy są motorem napędowym polskiej gospodarki...
Prawo, które pozwala małemu przedsiębiorcy sparaliżować duży podmiot gospodarczy tylko dlatego, że nie opłacili jednej faktury w Twoim odczuciu byłoby sprawiedliwe? Jeżeli chcesz prowadzić działalność gospodarczą musisz być przygotowany na to, że niektórzy kontrahenci nie będą płacić w terminie, niektórzy zapłacą po kilku przypomnieniach, niektórzy jak dostaną wezwanie do zapłaty, a niektórzy dopiero jak sąd wyda orzeczenie. Taka jest rzeczywistość.
 
Powrót
Góra