Zaległe alimenty, postępowanie komornicze

  • Autor wątku Autor wątku elaa848
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elaa848

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2018
Odpowiedzi
2
Witam :) Bardzo proszę o podpowiedź.
Jestem osobą już dorosłą ale mój ojciec w trakcie moich studiów przestał płacić mi alimenty. w 2005 roku udałam się do komornika, który podobno rozpoczął postępowanie egzekucyjne. Generalnie jakoś wiele tam się nie działo. Ostatnio jednak zainteresowałam się tematem i napisałam z prośbą do komornika, o wskazanie stosowanych działań. Otrzymałam w wczoraj odpowiedź, że udało mu się ustalić (przez 13 lat), że nie posiada rachunku osobistego, na które wpływa wynagrodzenie, że nie jest podopiecznym MOPS oraz, że wg CEPIK ma zarejestrowany jakiś stary samochód....i tyle. Mój ojciec z tego co wiem, nie jest osobą biedną. Bardzo proszę o poradę:
-czy mogę oczekiwać od komornika czegoś więcej (ustalenie dochodów, wniosek do policji o ustalenie miejsc przebywania, wniosek do sądu o nakazanie dłużnikowi wyjawienia majątku, wpis do KRS....cokolwiek),
- czy mogę jakoś jeszcze egzekwować zobowiązania zaległe (wiem, że jestem dorosła ale było nie było to 14 tyś). Nie wiem....złożyć wniosek do sądu, do BIK??

Bardzo proszę o podpowiedź :)
 
Jeśli wiesz, że nie jest osobą biedną, to dlaczego chcesz żeby ktoś dochody ustalał ?
Wskaż majątek.
 
Mieszkamy dość daleko od mnie. Nie będę bawić się w śledzenie go i ustalanie jakim samochodem jeździ i co posiada. Pytam o możliwości prawne.
 
Skoro napisano, że nie jest biedny to na jakiejś podstawie, prawda ?
Sugeruje przejrzeć ustawę o osobach uprawnionych do alimentów oraz forum w tym dziale.
 
Witam Mam pytanko apropo alimentów.
Nie płace alimentów matce dziecka ale... biorę dziecko regularnie co tydzien na 3 dni ( weekend) u mnie dziecko ma swój pokój swoje zabawki i swoje ubrania które kupuje sam. od matki dziecka nie biorę nic ponieważ nie potrzebuję dla niego żadnych rzeczy ma wszystko u mnie a nawet więcej niż u matki, kupuje mu sam prezenty zabawki jedzienie picie i inne rarytaski na które ma ochote oczywiscie zbieram rachunki, dodatkowo jeżdzę z dzieckiem do lekarza na zmianę z matką raz ona raz ja wizyty mniej więcej co miesiąc ponieważ mój młody ma troche chore nerki, ( MIAŁEM JUŻ 2 RAZY UMORZENIE Z PROKURATURY ) ponieważ policja wszystko sprawdziła i powiedzieli mi ze tylko komornik mi sie nalezy bo tak jest wszystko super. Moje pytanie wiąże się do tego że dostałem wezwanie na policje znowu w tej samej sprawie ( Mniej wiecej co rok wzywają ).. a zmieniły się teraz przepisy jak byłem ostatnim razem były mniej agresywne, czy w związku z tym że zaostrzyło sie w jakimś stopniu prawo mam się obawiać więzienia ??
 
biorę dziecko regularnie co tydzien na 3 dni
Czyli dziecko spędza z Tobą 3 dni w tygodniu, a z matką 4, dobrze rozumiem?
Jeśli tak, to sprawujecie w zasadzie opiekę naprzemienną.
w związku z tym że zaostrzyło sie w jakimś stopniu prawo mam się obawiać więzienia
Bezwzględnego więzienia zapewne nie, ale Twoje zachowanie wyczerpuje znamiona czynu zabronionego i wyroku raczej nie unikniesz.
Nie płaciłeś alimentów zgodnie z wyrokiem/umową, a Twoje wydatki na dziecko świadczą o tym, że miałeś takie możliwości.
O ironio, Twoja troska o dziecko może Cię pogrążyć.
Nie może być również mowy o usprawiedliwianiu się tym, że łożyłeś na dziecko w inny sposób, bo obecne przepisy nie mówią już o uchylaniu się od obowiązku wynikającego z mocy ustawy, ale tylko z orzeczenia sądu lub umowy.
Mówiąc krótko, nie wywiązujesz się z tego co jest w wyroku/umowie, popełniasz przestępstwo.
To, że łożysz na dziecko "poza wyrokiem" i nie narażasz go na niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, nie zwolni Cię już z odpowiedzialności, a może jedynie sprawić, że będzie Ci grozić 1 rok, zamiast 2.

u mnie dziecko ma swój pokój swoje zabawki i swoje ubrania które kupuje sam. od matki dziecka nie biorę nic ponieważ nie potrzebuję dla niego żadnych rzeczy ma wszystko u mnie a nawet więcej niż u matki, kupuje mu sam prezenty zabawki jedzienie picie i inne rarytaski na które ma ochote oczywiscie zbieram rachunki, dodatkowo jeżdzę z dzieckiem do lekarza na zmianę z matką raz ona raz ja wizyty mniej więcej co miesiąc ponieważ mój młody ma troche chore nerki
Jeśli potrafisz to wszystko udowodnić (masz świadków/faktury) i faktycznie spędzasz z dzieckiem prawie połowę czasu, to złóż do sądu pozew o obniżenie alimentów do 0zł. Oczywiście z datą wsteczną, od momentu kiedy taki stan się utrzymuje.
Podnieś, że Twój osobisty wkład w wychowanie jest niemal równy temu, który wnosi matka. A jednocześnie finansowo wydajesz na dziecko więcej od matki, przez ponoszenie określonych wydatków.
Co ważne, zajmij stanowisko, że taki stan rzeczy utrzymuje się od dawna i chcesz teraz tylko go usankcjonować.

Jeśli faktycznie będziesz potrafił to udowodnić, to jest szansa, że sąd obniży alimenty do 0zł, albo do jakiegoś symbolicznego poziomu, takiego że będziesz w stanie uregulować zaległości jednorazowo.

Niestety, może być to dla Ciebie jedyna szansa na uniknięcie odpowiedzialności karnej.
 
Rozumiem. dziękuję za odpowiedz , Zapomniałem wczesniej jeszcze dodać że jestem osobą bezrobotną , prace jest ciężko znaleźć tym bardziej że nie mam wykształcenia, ale dorabiam gdzie się da żeby nie być pasożytem i samemu zarobić na swoje utrzymanie i dla dziecka. jest szansa na zawieszenie kary w celu żebym zaczął spłacać alimenty ? od momentu zawieszenia np ? czy od razu przyznają mi bezwzględne pozbawienie ? z matką dziecka rozstałem się 7 lat temu i z jej winy ( poszła do sąsiada i to nie dowcip ) od 7 lat regularnie mam takie relacje z dzieckiem jak opisałem powyżej.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra