Zaległe czesne - próba wyłudzenia?

  • Autor wątku Autor wątku cahir16
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cahir16

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
2
Witam,

mam nadzieję, że piszę w dobrym miejscu i nie łamię przy tym żadnego punktu regulaminu - w razie czego proszę o przeniesienie i wyrozumiałość;)

Do rzeczy:

W roku 2008/9 zapisałem się na pewną prywatną uczelnię - byłem na kilku zajęciach na samym początku, potem praca i różne sprawy sprawiły, że odpuściłem, jednak bez żadnych oficjalnych pism, rezygnacji itp - po prostu nie chodziłem. Za I semestr czesne płaciłem mimo to, za II już nie wychodząc z założenia, że w razie czego się upomną. W wakacje dostałem pismo o skreśleniu z listy studentów i przestałem sobie zaprzątać głowę tą uczelnią. Dzisiaj jednak przypomnieli mi o sobie - dostałem ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty na kwotę 710 zl (450 zł za semestr zimowy i 260 za letni 2008/9). Pomijam już fakt, że płaciłem (bo i tak kwitków z poczty już raczej nie znajdę) to czy sprawą w ogóle mam się przejmować? Dodam, że wcześniej żadnych pism od nich nie dostawałem, a to dzisiejsze przyszło zwykłym listem. Jak dla mnie to wygląda to na próbę wyciągnięcia kasy przez padającą ponoć na pysk uczelnię, ale wolę się upewnić, bo nie chcę mieć potem przejść z komornikiem.

A więc pytanie brzmi: olać to pismo czy jest jakikolwiek powód żeby potraktować je poważnie?

Z góry bardzo dziękuję za pomoc:)
 
pismo olać, ale czujnie pdbierać wszelką korepondencję. W razie nakazu zapłąty - podnieść zarzut przedawnienia.
 
Dziękuję za odpowiedź, tak właśnie zrobię.
 
To ja się może tu dopiszę
Dostałam dziś list polecony z uczelni pryw WSB w Tarnowie do której uczęszczałam w roku akademickim 2002/03 edukacje zakończyłam gdzieś w grudniu 2002 roku do egzaminów już nie podeszłam krótko mówiąc przestałam do niej uczęszczać, dokumentów z tej uczelni nie wybrałam a pismo ze skreśleniem z listy studentów otrzymałam ale dokładnej daty nie pamiętam na pewno było to końcem 2002 lub na początku 2003 roku żadnego powiadomienia że coś jestem dłużna przez te 10 lat nie otrzymałam dopiero dzisiaj to pismo w którym informują mnie cyt. "że fakt skreślenia Pani z listy studentów WSB nie rzutuje w żadnej mierze na umorzenie lub wygaśnięcie zobowiązań płatniczych w stosunku do WSB, które powstały przed datą skreślenia: zarówno same należności główne, jak i narosłe w stosunku do nich odsetki, są w dalszym ciągu wymagalne" następnie wymieniona kwota+odsetki i zdanie że w razie nie wpłacenia w ciągu 7 dni będą zmuszeni do podjęcia kroków prawnych.

W powyższym piśmie w żadnym miejscu nie widnieje data kiedy owe zadłużenie się rozpoczęło kiedy mnie skreślili czy kiedy w ogóle tam studiowałam to chyba taki standardowy ich formularz tylko dane osobowe zmieniają. Czy mam się jakoś ustosunkować do tego pisma czy czekać na ten nakaz sądowy bo wydaję mi się że to już jest przedawnione ale jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. Wielkie dzięki za pomoc.
 
Typowy straszak, a nuż ktoś się przestraszy i zapłaci. ( teraz wszyscy wszystkich chcą windykować za długi z przed lat)
Masz do wyboru zapłacić, abo poczekać na pismo z sądu i wtedy podnieść zarzut przedawnienia.
Nie wdawaj się w dyskusję bo jeszcze niechcący coś uznasz. Odbieraj pocztę.
 
witam

wczoraj dostałem takie same pismo z WSB z tarnowa czyli na obecną chwilę się niczym nie przejmować ??
jeśli coś by się działo dalej to mam powołać się na art. 751 pkt 2 i art. 117 § 2 K.c.
 
Zależy czy dług się przedawnił (kiedy tam uczęszczałeś)
 
w 2007 roku zastałem skreślony więc jak by liczyc jest to 5 lat
 
To przedawnione już, zastosuj się do info w poście nr 2, oczywiście podkreślam, że przedawniony dług nie znika...
 
yaro7111 napisał:
witam

wczoraj dostałem takie same pismo z WSB z tarnowa czyli na obecną chwilę się niczym nie przejmować ??
jeśli coś by się działo dalej to mam powołać się na art. 751 pkt 2 i art. 117 § 2 K.c.

Generalnie powołanie się na art nie jest konieczne ale ładniej wygląda ;)
 
Witam. Rowniez otrzymalem wezwanie z wsb w tarnowie kilka dni temu. Moja sytuacja wyglada podobne zapisalem sie na uczelnie w roku 2005 nawet wplacilem wpisowe, ale wyjechalem za granice, na uczelnie nieuczeszczalem, dokumentow niewybralem, a po pewnym czasie otrzymalem list oznajmujacy ze zostalem skreslony z listy uczniow. List gdzies przepadl (dokladnej daty otrzymania listu niepamietam) a w wezwaniu nie jest sprecyzowane w jakich latach nastapilo zadluzenie. Wezwanie wyglada nastepujaco



Sz.P.
XXXXXX XXXX
Nr sprawy:2012/XXXX
Nowy Sacz, dnia 23 pazdziernika 2012
Szanowny Panie,
Dzialajac w imieniu Wyzszej Szkoly Biznesu - National -Louis University z siedziba w Nowym Saczu (WSB-NLU), uprzejmie informujemy, iz z mocy decyzji Ministra Nauki i Szkolnictwa
Wyzszego nrDSW-3-07-011-525/07 WSB-NLU jest prawnym nastepca Wyzszej Szkoly Biznesu w Tarnowie (WSB). tym samym, WSB-NLU wstapila z mocy prawa we wszelkie zobowiazania WSB
Jednoczesnie uprzejmie przypominam, ze fakt skreslenia pana z listy studentow WSB, nie rzutuje w zadenj mierze na umorzenie lub wygasniecie zobowiazan platniczych w stosunku do wsb, ktore powstaly przed data skreslenia: zarowno same naleznosci glowne, jak i narosle w stosunku do nich odsetki, sa w dalszym ciagu wymagane, a obecnym ich wierzycielem jest z mocy prawa WSB-NLU.
informuje, iz niesplacone zobowiazania skladaja sie na dzien dzisiejszy z nastepijacych kwot
-czesne 600,00 zlotych
-inne oplaty 0,00 zlotych
-odsetki 612,10zlotych
RAZEM 1212,10 zlotych
uprzejmie prosimy o wplate pelnej kwoty istniejacego zadluzenia na rachunek bakowy
nr;
PKO BP o/Nowy Sacz 27 1020 3453 1103 2171 0982 3246
w terminie 7 dni od daty otrzymania nimniejszego pisma
informuje rowniez, iz w razie braku dokonania zaplaty calosc wskazanego wyzej zadluzenia w zakreslonym terminie, WSB-NLU zmuszona bedzie do podjecia wszelkich przewidzianych prawe krokow, w tym do wystapienia na droge postepowiania sadowego, celem jego przymusowego dochodzenia, co pociagnac moze za soba koniecznosc poniesienia przez dluznika dodatkowych kosztow.
W przypadku watpliwosci uprzejmie prosimy o kontakt pod adresem
DZIEKANAT WYDZIALU ZAMIEJSCOWEGO W TARNOWIE
ul. kochanowskiego 30,33-100 Tarnow
z dopiskiem "ZALEGLE ZOBOWIAZANIA"
Z powazaniem
Tadeusz Wegrzynski
Wicekanclerz WSB-NLU
 
Witam
Dzisiaj dostałem tez coś podobnego tylko moja sprawa zadłużenia trafiła z uczelni do firmy zajmującej się windykacyjnej. Uczelnia to WSB Radom do której uczęszczałem w 2005/2006. Czesne przestałem płacić kwiecień maj 2006 roku tj drugi semest. Do sesji nie przystąpiłem. W pismie jest napisane ze mam zapłacić jeszcze za wrzesień, październik, listopad, grudzień 2006roku.
Co z tym faktem zrobić ??
Zapłacić firmie windykacyjnej czy czekać aż sprawa trafi do sądu.
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam
 
z dopiskiem "ZALEGLE ZOBOWIAZANIA"
fachura pisał, taki dopisek uniemożliwia ewentualne podniesienie zarzutu przedawnienia ;)
Oczywiście jeśli poczuwasz się do długu to nic nie stoi na przeszkodzie aby zapłacić ten dług, jeśli nie to należy poczekać na nakaz zapłaty z sądu i wtedy jest 14 dni na podniesienie zarzutu przedawnienia.
jak to zrobić poczytajcie wątek presco i kilka innych.

ps. widać studentów ubywa jak szkoły wzięły się tak za ściganie zaległych należności
 
blazej__84 napisał:
Witam
Dzisiaj dostałem tez coś podobnego tylko moja sprawa zadłużenia trafiła z uczelni do firmy zajmującej się windykacyjnej. Uczelnia to WSB Radom do której uczęszczałem w 2005/2006. Czesne przestałem płacić kwiecień maj 2006 roku tj drugi semest. Do sesji nie przystąpiłem. W pismie jest napisane ze mam zapłacić jeszcze za wrzesień, październik, listopad, grudzień 2006roku.
Co z tym faktem zrobić ??
Zapłacić firmie windykacyjnej czy czekać aż sprawa trafi do sądu.
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam

Witam
dzisiaj byłem w WSB Radom celem wyjaśnienia mojej sprawy, która wygląda identycznie jak Twoja....i spotkałem na uczelni w dziekanacie masę ludzi z tym problemem.Wygląda to na próbę wyłudzenia, może w grupie udałoby się coś więcej zdziałać. Jak coś to pisać na rzeczka0311@op.pl
 
rzeczka napisał:
Witam
dzisiaj byłem w WSB Radom celem wyjaśnienia mojej sprawy, która wygląda identycznie jak Twoja....i spotkałem na uczelni w dziekanacie masę ludzi z tym problemem.Wygląda to na próbę wyłudzenia, może w grupie udałoby się coś więcej zdziałać. Jak coś to pisać na rzeczka0311@op.pl

Regulamin forum

§10 Zabronione jest umieszczania na forum propozycji udzielania pomocy prawnej poza forum, reklamowanie lub promowanie swojej działalności, jak również umieszczanie postów, z treści których wynika, że użytkownik poszukuje pomocy prawnej poza forum. Powyższy zakaz obejmuje również nicki, podpisy, avatary, posty, Prywatne Wiadomości (PW) oraz e-maile przesyłane do użytkowników.
 
Ja też dostałam takie pisemko , po 9 latch przypomnieli sobie i niewiem czy odpisywać im czy czekać co będzie dalej.
 
Z firmą windykacyjna z założenia się nie dyskutuje szkoda czasu i nerwów, to samo z tym wierzycielem.
Masz do wyboru, uznajesz że chcesz zapłacić i wpłacasz kasę zanim zostaną podjęte dalsze kroki, czekasz na wezwanie do zapłaty z sądu i podnosisz zarzut przedawnienia roszczenia ( procedura do znalezienia na tym forum)
 
czesne sie nie nalezy , odesli pismo ze jest juz od 7 lat ustawe ze ksztalcenie w szkolach publicznych jest bezplatne i jest finansowane przez rzad niech tam wystepuja o czesne
 
derk5 napisał:
czesne sie nie nalezy , odesli pismo ze jest juz od 7 lat ustawe ze ksztalcenie w szkolach publicznych jest bezplatne i jest finansowane przez rzad niech tam wystepuja o czesne

Naprawdę ciekawe to, co piszesz:o
Podaj mi proszę podstawę prawną, abym mogła ją wykorzystać celem nieregulowania czesnego na następny semestr na uczelni państwowej, tudzież zwanej Uniwersytetem Śląskim :D
Z góry uprzejmie dziękuję...
 
Powrót
Góra