J
Julia_85
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2018
- Odpowiedzi
- 2
W czerwcu 2009 złożylam pismo - rezygnację ze studiów. Dziś dostałam wezwanie do zapłaty zaległego czesnego (do września 2009) - należności, które chciałabym uregulować - problem niestety jest innego typu:
Nie przypominam sobie, żebym dostała od nich pismo potwierdzające skreślenie mnie z listy studentów (chociaż od tamtego czasu wiele razy się przeprowadzałam, więć mogłam po prostu go nie odebrać)
Boję się, że mogą mi do dziś naliczać czesne (proszę o wyrozumiałość - wiem, że to może wydać się śmieszne), a co za tym idzie, że co roku będę dostawać pisma informujące mnie o kolejnych zaległościach...
Czy moje obawy są zasadne?
Uprzedzając pytania: tak, próbuję znaleźć umowę podpisaną z uczelnią...
Nie przypominam sobie, żebym dostała od nich pismo potwierdzające skreślenie mnie z listy studentów (chociaż od tamtego czasu wiele razy się przeprowadzałam, więć mogłam po prostu go nie odebrać)
Boję się, że mogą mi do dziś naliczać czesne (proszę o wyrozumiałość - wiem, że to może wydać się śmieszne), a co za tym idzie, że co roku będę dostawać pisma informujące mnie o kolejnych zaległościach...
Czy moje obawy są zasadne?
Uprzedzając pytania: tak, próbuję znaleźć umowę podpisaną z uczelnią...