Zaległe "przewinienie"

  • Autor wątku Autor wątku pimpek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pimpek

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
1
Dostałem dziś wezwanie na policje.Pojechałem i dowiedziałem się,że ponoć dnia 27 maja 2008 r.wymusilem pierszeństwo,przez co pewno auto uderzyło w lampę.Nic mi nie wiadomo o takim zdarzeniu.Świadków jest 4-pasażerowie owego auta.Zapytałem,dlaczego tak późno o tym się dowiaduję.Odpowiedziano mi,że dopiero mnie znaleźli.Jestem taksówkarzem.Świadkowie zapamiętali kolor i markę auta oraz nazwę kolporacji na kogucie.Mam do wyboru-albo się przyznać i dostać mandat (do 500zl),co wiąże się również ze stratą zniżek, albo się nie przyznać i sprawa zakończy się w sądzie.Nie wiem co mam robic?Proszę o pomoc.Czy po takim odstępie czasu możliwe jest takie postępowanie?czy faktycznie tyle czasu zajęło im znalezienie im mojego auta i mnie?
 
Może się toczyć postępowanie. Możliwe jest też, że szukano tyle( czyli zapewne szukano w ostatniej chwili ). A czy jest pan winny czy nie - to inna kwestia, podobnie jak kwestia obrony.
 
Powrót
Góra