S
sparkle
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie i gorąco proszę o radę. Dostałam namiar na prawnika ale będę mogła się spotkać z nim dopiero po weekendzie a nie wiem czy już teraz nie powinnam zrobić jakiegoś kroku.
Mój mąż (wówczas jeszcze nie mąż) prowadził w 1999 roku działalność gospodarczą. Dokumentację prowadziła mu księgowa, z którą niestety nie ma już żadnego kontaktu, bardzo możliwe że już nie żyje.
W zeszłym roku mąż dostał wezwanie do ZUS, karnie się tam stawił, przemiły pan rozmawiał z nim, mąż powiedział, że dokumentów sprzed prawie 10 lat nie posiada, wiele z nich nigdy nie widział na oczy (księgowa). Był w 100% pewny, że działalność została zawieszona.
Swego czasu przyszedł protokół z tego spotkania. A w piątek DECYZJA, wynika z niej, że mój mąż ma do zapłacenia składki na ubezpieczenie społeczne od stycznia 1999 do marca 2000. Wyszło tego bez odsetek 20 tys, odsetki pewnie drugie tyle bo prawdę mówiąc nijak nie mogę ich wyliczyć. Zaczęliśmy szperać po starych dokumentach i znaleźliśmy dowody wpłat składek na ubezpieczenie 51, 52 i 53 od stycznia 1999 do czerwca 1999, wówczas mój mąż jak twierdzi zawieszał działalność (miała te dokumenty księgowa).
I co teraz zrobić?? W decyzji jest napisane, że wszystkie dokumenty związane z powyższym mamy dostarczyć w ciągu 7 dni i że mamy miesiąc na złożenie sprawy do sądu.
Poradźcie, dostarczać te wpłaty do Zusu niech się do tego ustosunkują, czy od razu do sądu. Czy w ogóle mamy szansę coś z tym zrobić czy jesteśmy skazani na komornika i długi na wiele lat, niestety nie mam takiej gotówki.
Bardzo proszę o radę za którą z góry dziękuję.
Mój mąż (wówczas jeszcze nie mąż) prowadził w 1999 roku działalność gospodarczą. Dokumentację prowadziła mu księgowa, z którą niestety nie ma już żadnego kontaktu, bardzo możliwe że już nie żyje.
W zeszłym roku mąż dostał wezwanie do ZUS, karnie się tam stawił, przemiły pan rozmawiał z nim, mąż powiedział, że dokumentów sprzed prawie 10 lat nie posiada, wiele z nich nigdy nie widział na oczy (księgowa). Był w 100% pewny, że działalność została zawieszona.
Swego czasu przyszedł protokół z tego spotkania. A w piątek DECYZJA, wynika z niej, że mój mąż ma do zapłacenia składki na ubezpieczenie społeczne od stycznia 1999 do marca 2000. Wyszło tego bez odsetek 20 tys, odsetki pewnie drugie tyle bo prawdę mówiąc nijak nie mogę ich wyliczyć. Zaczęliśmy szperać po starych dokumentach i znaleźliśmy dowody wpłat składek na ubezpieczenie 51, 52 i 53 od stycznia 1999 do czerwca 1999, wówczas mój mąż jak twierdzi zawieszał działalność (miała te dokumenty księgowa).
I co teraz zrobić?? W decyzji jest napisane, że wszystkie dokumenty związane z powyższym mamy dostarczyć w ciągu 7 dni i że mamy miesiąc na złożenie sprawy do sądu.
Poradźcie, dostarczać te wpłaty do Zusu niech się do tego ustosunkują, czy od razu do sądu. Czy w ogóle mamy szansę coś z tym zrobić czy jesteśmy skazani na komornika i długi na wiele lat, niestety nie mam takiej gotówki.
Bardzo proszę o radę za którą z góry dziękuję.