zaliczka alimentacyjna

  • Autor wątku Autor wątku dorka18
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dorka18

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
33
Jeśli urzędnik GOPS odmówił wydania druku i przyjęcia wniosku i tym samym wprowadził w błąd,uniemożliwiając ubiegania się o wypłatę zaliczki alimentacyjnej czy można w jakikolwiek sposób ubiegać się o zwrot,jeśli w tej sprawie nie była wydana decyzja ostateczna.Wczerwcu 2008 Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją RP pomijanie w prawie do korzystania z wypłaty zaliczki alimentacyjnej osób,które wychowują dzieci w związku małżeńskim.Mnie w 2005 wstrzymano wypłatę,bez możliwości złożenia wniosku,który okazał się teraz bardzo ważny wręcz decydujący.Urzędniczka uznała,że nie ma podstaw prawnych do przyjęcia wniosku-czy miała rację?
 
Prośba o przywrócenie terminu do złożenia wniosku.
Trzeba uprawdopodobnić - art 58 kpa.
 
W jaki sposób urzędnik mógł odmówić wydania wniosku?
Każdy wniosek można złożyć bez pytania o to czy jest zasadny czy też nie.
To później odpowiedni organ decyduje o zasadności.

Teoretycznie Pan Heniu może złożyć wniosek do np. wójta gminy w miejscowości X o pozwolenie na stanie na jednej nodze na chodniku pod sklepem "U Teresy" i wniosek taki musi zostać przez komórkę odpowiedzialną za przyjmowanie wniosków przyjęty. A jak będzie rozpatrzony? To już problem urzędnika.
 
Tagtsher napisał:
W jaki sposób urzędnik mógł odmówić wydania wniosku?
Każdy wniosek można złożyć bez pytania o to czy jest zasadny czy też nie.
Jak nie da druku i nie przyjmie pisma - zawsze można się z nim bić :D
 
Dzięki za odzew w mojej sprawie.Jednak taka sytuacja miała miejsce i nie dotyczy tylko mnie,urzędniczka czuje się''ponad".Dowiedziałam się,że spośród osób w takiej sytuacji jak moja tylko jednej umożliwiono złożenie w/w wniosku(2005r).Po 3 latach kiedy złożyłam w GOPS pismo (w terminie ustawowym)z prośbą o wypłatę zaległej zaliczki al. odmówiono mi z powodu nie złożenia w 2005 r wniosku ,z prawem odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego z czego skorzystałam.Jednak otrzymałam odmowę z tym samym uzasadnieniem(brak decyzji administracyjnej).Mam teraz prawo odwołać się do Sądu Administracyjnego,nie wiem jednak na co mogę się powołać.Czy mogę próbować udowodnić złą wolę pracownika GOPS i czy aktualna będzie jeszcze prośba o przywrócenie terminu do złożenia wniosku.Czy wogóle są jakieś szanse?Proszę o pomoc.
 
dorka18 napisał:
.Jednak taka sytuacja miała miejsce i nie dotyczy tylko mnie,urzędniczka czuje się''ponad".
Wiem bo moja znajoma też się z taką sytuacją spotkała.

To że minęły 3 lata - to nie szkodzi.
Ale wg mnie trudno będzie już dochować terminu z art. 58 § 2 kpa - bo do tego terminu nie ma już przywrócenia ( inaczej niż w kpc ! )
Jeśli została Pani wprowadzona w błąd przez urzędniczkę z GOPS-u i to spowodowało że nie dochowała Pani terminu - to trzeba było w tym wniosku w 2008 r to podnieść i wnieść o przywrócenie terminu. Albo najpóźniej kiedy otrzymała Pani decyzję odmowną na wniosek.
Teraz to już będzie ciężko z uwagi na terminu z art. 58 § 2 kpa - ale zawsze można próbować.
 
Proszę jeszcze o informację do kogo teraz-czy jeszcze raz do GOPS czy już do sądu? We wniosku 2008 powiadomiłam o wprowadzeniu w błąd jednak nie było to poparte żadnym artykułem (gdyż nie miałam o tym zielonego pojęcia).Urzędniczka teraz powiedziała mi ,że mogę ją zaskarżyć ona się nie boi,bo na swoje zachowanie ona zawsze znajdzie wytłumaczenie.Z góry dziękuję.
 
Kpa nie precyzuje gdzie się składa ten wniosek.
Z treści art. 59 § 1 wynika, że : właściwy w sprawie organ administracji państwowej (tzn. organ prowadzący postępowanie) wydaje postanowienie o przywróceniu lub odmowie przywrócenia terminu.
Proponuję złożyć do sądu - oprzeć się na treści art. 9 kpa - ale ze względów podanych w poprzednim poście - szanse nie są duże.
 
ja otrzymywalam zaliczke na okres 2006/2007 jednak w czerwcu 2007r zawarlam zwiazek malzenski i gdy miesiac pozniej skladalam wniosek o ZA na nastepny rok zostalam wezwana do urzedu w ktorym poinformowano mnie ze zaliczki itak nie dostane bo jestem juz mezatka. urzedniczka podsunela mi do podpisania papier w ktorym wyrazilam zgode na pozostawienie mojego wniosku bez rozpatrzenia. gdy TK uchylil ta ustawe zlozylam oczywiscie skarge o zwrot zaleglej zaliczki. dostalam odpowiedz odmowna poniewaz nie posiadalam decyzji odmownej na pismie. odwolalam sie wiec do SKO ktore oczywiscie podtrzymalo decyzje urzedu z tego samego powodu. nie poddalam sie i zaskarzylam obie decyzje w SA. czekam na rozwoj sprawy. jak myslicie jakie mam szanse aby odzyskac te pieniadze ktore sie mojemu synowi naleza??
 
Powrót
Góra