Witam Wszystkich,
Mam problem z RTV EURO AGD. Dnia 15.04.2015 została zakupiona tam lodówka w systemie ratalnym z dostawą do domu. Z racji odległości od sklepu dostawa kosztowała 120 pln i miała miejsce 17.04.2015. "Mili" Panowie którzy dostarczyli sprzęt nowy i fabrycznie zapakowany i kazali uruchomić lodówkę nie wcześniej niż 3h po dostawie. Z racji późnej pory lodówka została uruchomiona dnia kolejnego. Okazało się, że w lodówce nie działał zamrażalnik przez co rozmroziło się trochę żywności. Był to weekend. Sądziłem że być może jest to kwestia błędnego ustawienia sprzętu więc została przewertowana instrukcja obsługi i wszystko wskazywało na to, że sprzęt został skonfigurowany i uruchomiony poprawnie.W poniedziałek wykonany został telefon na infolinię producenta z pytaniem co może być przyczyną takiego stanu rzeczy. Pracownik stwierdził, że prawdopodobnie sprzęt przyjechał uszkodzony i wysłał serwisanta który miał sprawdzić zasadność jego domniemań. Serwisant po przyjeździe stwierdził uszkodzoną płytę główną lodówki i powiedział, że należy zamówić części od producenta aby ją naprawić. Oczywiście odmówiono naprawy z prośbą o wystawienie dokumentu z potwierdzeniem co stwierdził. Odmówił wystawienia dokumentu motywując to, że nie ma prawa ani obowiązku wystawić takiego dokumentu. Następnie był wykonany telefon do serwisu aby zażądać takiego dokumentu. Bardzo nie miła Pani powiedziała to samo co serwisant. Osoba "użytkująca" sprzęt pojechała do sklepu aby żądać wymiany towaru na nowy i została poinformowana, że bez zaświadczenia od serwisu mają związane ręce a następnie została zignorowana. Sklep oraz serwis umywają ręce w tej sytuacji. Następnie serwisant wykonał telefon do tej osoby i powiedział że posiada część i chciałby się pojawić w celu usunięcia usterki i właściciel sprzętu z powodu bezsilności i braku sprawnej lodówki zgodził się na tą propozycję. Następnie po przyjeździe serwisanta okazało się, że zamówiona część niestety nie pasuje do tego modelu więc została zamówiona kolejna część i znów sprawa przeciągnęła się w czasie. Kolejna wizyta serwisanta znów okazała się zbyteczna ponieważ płyta którą zamówił ponownie okazała się nie sprawna ponieważ zamrażalnik zaczął chłodzić ale przy zamkniętych drzwiach w środku było włączone światło i lodówka wydawała dźwięk nie domkniętych drzwi. Niestety na żadną z tych wizyt nie ma żadnego dokumentu. Podsumowując sklep i serwis umywają ręce a od kupna lodówki minęło pół miesiąca. Co można zrobić w tej sprawie? Chciałbym złożyć jakieś pismo do sklepu ale nie wiem na co dokładnie się powołać. Odnosić się jakoś do ustawy? Proszę o jakieś rady.