Zamiast wymiany sprzedawca naprawił sprzęt bez mojej zgody ...co dalej ?

  • Autor wątku Autor wątku sebwys
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Korzystaj z maila i wyjaśnij w tani sposób sprawę. Ty masz rację, trafiłeś na niedouczonego urzędnika, napisz im mali z linkiem od UOKiK.
Masz opis co pisać do sprzedawcy w poście #6.
 
Mam jeszcze jedno pytanie. Chodzi o buty na obcasie damskie - takie eleganckie połbuty. Czy można w ogóle mówić o niezgodności towaru z umową jesli wada objawia się w taki sposob, że krawędzie buta (te na wierzchniej stronie stopy)przecierają pończochy? Żona po krótkim spacerze - tyle co do tramwaju i kawałek z niego do pracy, ma ponczochy czy tez rajstopy do wymiany bo sa podarte od butów. Teraz czytam ze niezgodnosc towaru z umowa wystepuje jesli produkt nie ma jakiejs cechy charakterystycznej np kurtka pzreciwdeszczowa przemaka. Czy to jest niezgodnosc towaru z umowa? W sumie buty nie nadaja sie do chodzenia bo narazaja konsumenta na koszty zwiazane z szybkim niszczeniem rajstop. Co myslicie?
 
I jeszcze jedno pytanie.
Jaki jest czas odpowiedzi na moje żądanie wymiany towaru na nowy? Chodzi mi o to pismo ktore zlozylem do sklepu po tym jak sie okazalo ze naprawili zamiast wymienic. Facet ze sklepu twierdzi ze maja 30 dni na odpowiedz. Czy jest to prawda?
 
1 tak - wada ostre krawędzie wewnątrz buta
2 Nie jest określony czas odpowiedzi, więc tak jak tu:
sebwys napisał:
Powinienem czekać jeszcze 7 dni czy już lepiej działać ?
Możesz (dzwonić) pisać maile na dostępne adresy sklepu żądając kontaktu z odpowiedzialną za reklamację osobą decyzyjną, aby utracili nadzieje, że uda się Ciebie zbyć w prosty sposób. To Tobie zależy na wyjaśnieniu sprawy, nie im.
 
14 dni na ustosunkowanie się i 7 na wymianę towaru na nowy.
Nie można naprawiać, jeżeli żądaniem konsumenta była naprawa.
 
Dziekuje za odpowiedzi

Radzicie czekać na pismo od nich? Czy od razu działać. Czy ewentualnie prawnik bez odpowiedzi z ich strony na moje ostatnie pismo bedzie mogl cos zrobic? Czy i tak trzeba czekac zeby sie ustosunkowali?
 
Ostatnia edycja:
Wezwać do spełnienia uznanego za zasadne roszczenia reklamacyjnego w terminie dni 7.
O całej sytuacji wraz z opisem i skanami powiadomić właściwy miejscowo WIIH.
 
Idź z tym do Rzecznika Konsumentów, albo Inspekcji Handlowej, czy innej instytucji ochrony konsumentów.
Patrz post #24
 
Dzwoniłem ponownie do rzecznika praw konsumenta. Rozmawiałem z jeszcze inna panią. Powiedziała ze stanowiska Rzecznika w Poznaniu jest takie, że sklep ma prawo naprawic towar jesli twierdzi ze jest to tansze niz wymiana. Wiec potwierdziła to co mowiła pani z ktora rozmawialem wczesniej. Jak jej powiedzialem co pzreczytalem w linku na stronie UOKIK to powiedziala ze nie wie co tam jest napisane ale stanowisko Rzecznika Praw Konsumenta w Poznaniu jest wlasnie takie jak powiedziala. Wyglada wiec na to ze oni mi nie pomoga.
 
WujaszekJ napisał:
sklep ma prawo naprawic towar jesli twierdzi ze jest to tansze niz wymiana
Tylko wtedy gdy uzyska zgodę konsumenta.
Napisz urzędniczce maila z wyjaśnieniem, bo nie rozumie.
 
No wlasnie mowilem jej to, czytalem to co jest napisane w linku i powiedziałem ze nie bylo naszej zgody na naprawe - bo nie bylo pytania. Dzwoniłem tam tydzien temu i dzisiaj 2 razy i za kazdym razem odpowiedz byla taka sama - ze sklep nie musi nas pytac. To tez jest dla mnie niekomfortowe dzwonic po pomoc i sie wymadrzać ze nie maja racji. A Kobieta powiedziala ze to jest oficjalne stanowisko Rzecznika w Poznaniu, ze sklep ma prawo naprawic a pytac o zgode nie musi. Jest to dla mnie chora sytuacja, widać ze jesli chcemy z żona powalczyc dalej musimy isc do prawnika i wybulic za jego opinie.
 
WujaszekJ napisał:
Dzwoniłem ponownie do rzecznika praw konsumenta

A w jakim celu? Przecież sam w #20 umieściłeś link z odpowiedzią, która już padła kilka razy.
 
cedwah napisał:
A w jakim celu? Przecież sam w #20 umieściłeś link z odpowiedzią, która już padła kilka razy.

No wlasne po to ze to ich bede prosił o pomoc, a oni twierdza ze sklep zrobil wszystko tak jak tzreba i nie ma dla nich roboty w tym przypadku. Wg Rzecznika w Poznaniu ja nie mam racji.
Spodziewałem sie odpowiedzi - prawo jest po Pana stronie prosze wypelnic formularz i bedziemy dzialac. A wg nich tu nie ma nic do roboty. Wiec jak wypisze formularz odpisza mi to samo - nie ma wiec sensu prosic o pomoc w tej sprawie, tylko ewentualnie dzialac samemu.
 
Ostatnia edycja:
Poprzednio rozmawialem z Miejskim Rzecznikiem Konsumentów w Poznaniu, dzialającym przy urzedzie miasta.
Teraz zadzwoniłem do Wojewodzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej - bardzo miła Pani potwierdziła to co piszemy na forum - sprzedawca jesli narazony bedzie na zbyt duze koszty moze towar naprawic ALE POWINIEN ZAPYTAC KONSUMENTA O ZGODĘ. Skorzystam wiec z pomocy Inspekcji Handlowej - tam rowniez należy wypisac odpowiedni wniosek.

Dziekuje wszystkim za pomoc.
 
U mnie proces przebiegł świetnie. Jest nowy komputer mimo ciągłego namawiania przez sprzedawcę na odbiór starego i dodatkowych bonów na kolejne zakupy. :D

Dziękuję serdecznie wszystkim zainteresowanym za pomoc ! :brawo:
 
Witam Wszystkich,

Mam problem z RTV EURO AGD. Dnia 15.04.2015 została zakupiona tam lodówka w systemie ratalnym z dostawą do domu. Z racji odległości od sklepu dostawa kosztowała 120 pln i miała miejsce 17.04.2015. "Mili" Panowie którzy dostarczyli sprzęt nowy i fabrycznie zapakowany i kazali uruchomić lodówkę nie wcześniej niż 3h po dostawie. Z racji późnej pory lodówka została uruchomiona dnia kolejnego. Okazało się, że w lodówce nie działał zamrażalnik przez co rozmroziło się trochę żywności. Był to weekend. Sądziłem że być może jest to kwestia błędnego ustawienia sprzętu więc została przewertowana instrukcja obsługi i wszystko wskazywało na to, że sprzęt został skonfigurowany i uruchomiony poprawnie.W poniedziałek wykonany został telefon na infolinię producenta z pytaniem co może być przyczyną takiego stanu rzeczy. Pracownik stwierdził, że prawdopodobnie sprzęt przyjechał uszkodzony i wysłał serwisanta który miał sprawdzić zasadność jego domniemań. Serwisant po przyjeździe stwierdził uszkodzoną płytę główną lodówki i powiedział, że należy zamówić części od producenta aby ją naprawić. Oczywiście odmówiono naprawy z prośbą o wystawienie dokumentu z potwierdzeniem co stwierdził. Odmówił wystawienia dokumentu motywując to, że nie ma prawa ani obowiązku wystawić takiego dokumentu. Następnie był wykonany telefon do serwisu aby zażądać takiego dokumentu. Bardzo nie miła Pani powiedziała to samo co serwisant. Osoba "użytkująca" sprzęt pojechała do sklepu aby żądać wymiany towaru na nowy i została poinformowana, że bez zaświadczenia od serwisu mają związane ręce a następnie została zignorowana. Sklep oraz serwis umywają ręce w tej sytuacji. Następnie serwisant wykonał telefon do tej osoby i powiedział że posiada część i chciałby się pojawić w celu usunięcia usterki i właściciel sprzętu z powodu bezsilności i braku sprawnej lodówki zgodził się na tą propozycję. Następnie po przyjeździe serwisanta okazało się, że zamówiona część niestety nie pasuje do tego modelu więc została zamówiona kolejna część i znów sprawa przeciągnęła się w czasie. Kolejna wizyta serwisanta znów okazała się zbyteczna ponieważ płyta którą zamówił ponownie okazała się nie sprawna ponieważ zamrażalnik zaczął chłodzić ale przy zamkniętych drzwiach w środku było włączone światło i lodówka wydawała dźwięk nie domkniętych drzwi. Niestety na żadną z tych wizyt nie ma żadnego dokumentu. Podsumowując sklep i serwis umywają ręce a od kupna lodówki minęło pół miesiąca. Co można zrobić w tej sprawie? Chciałbym złożyć jakieś pismo do sklepu ale nie wiem na co dokładnie się powołać. Odnosić się jakoś do ustawy? Proszę o jakieś rady.
 
Powrót
Góra