Zamienniki kartridży a gwarancja na drukarkę

  • Autor wątku Autor wątku lukasxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukasxx

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2006
Odpowiedzi
8
Witam wszystkich! Zastanawia mnie jednak sprawa. Czy używając zamiennika kartridża do drukarki producent drukarki może pozbawić mnie praw gwarancyjnych? Słyszałem, że w USA obowiązuje prawo zgodnie z którym używanie zamienników nie narusza warunków gwarancji. Czy słyszał ktoś o takim prawie w Polsce? Może w UE? Według mnie jest to tylko durnowaty wymysł producentów, którzy starają się zrekompensować niskie ceny samych drukarek sprzedając drogie (często droższe niż sama drukarka) oryginalne naboje... Z góry dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam
 
Przyznam, że nie wiem czy jest ustawa która nakazuje gwarantowi uwzględnienie gwarancji drukarki użytkowanej z innymi niż orginalnymi materiałami eksploatacyjnymi.
Jest to kosztowne dla klienta ale producent nie uwzględni gwarancji gdy stosowane w tym okresie są inne niż orginalne materiały eksploatacyjne. Jest to podyktowane tym, że producent drukarki nie gwarantuje bezawaryjnej pracy przy wykorzystaniu innych materiałów (możliwe wadliwe ich wykonanie) to dlaczego ma ponosić koszty naprawy/wymiany drukarki :?:
 
[cytat="pysiek82"] Jest to podyktowane tym, że producent drukarki nie gwarantuje bezawaryjnej pracy przy wykorzystaniu innych materiałów (możliwe wadliwe ich wykonanie) to dlaczego ma ponosić koszty naprawy/wymiany drukarki :?:[/cytat]
Wszystko OK, tylko pojawia sie pytanie dlaczego w Stanach miałby sobie pozwalać na coś, na co w Polsce nie może?
 
[cytat="Kaziutek"]
Wszystko OK, tylko pojawia sie pytanie dlaczego w Stanach miałby sobie pozwalać na coś, na co w Polsce nie może?[/cytat]

Coż, inne prawo pewnie a napewno inna polityka wobec klienta :) warunki gwarancyjne urządzeń zakupionych w USA różnią się od warunków gwarancji tych samych urządzeń zakupionych w Polsce czy UE. Częste są zapisy kartach gwarancyjnych o wymogu używania orginalnych tonerów/taśm barwiących. Z drugiej strony sam jestem ciekaw czy jest ustawa zakazująca takich pratyk.
 
[cytat="pysiek82"]
Coż, inne prawo pewnie a napewno inna polityka wobec klienta :) warunki gwarancyjne urządzeń zakupionych w USA różnią się od warunków gwarancji tych samych urządzeń zakupionych w Polsce czy UE. [/cytat]
To jest oczywiste, ale nie o to mi chodziło. Jeśli to prawda, to znaczy że to ...
[cytat="pysiek82"] Jest to podyktowane tym, że producent drukarki nie gwarantuje bezawaryjnej pracy przy wykorzystaniu innych materiałów (możliwe wadliwe ich wykonanie) to dlaczego ma ponosić koszty naprawy/wymiany drukarki :?:[/cytat]
... jest zwykłą zasłoną dymną, którą producent może swobodnie stawiać w takich republikach bananowych jak Polska, celem ukrycia niecnych praktyk właściwie rozszyfrowanych przez ~lukasxx .
 
Od ośmiu lat używam zamienników, sam napełniam kartridże co tydzień i nie miałem żadnej awarii. A drukuję naprawdę dużo (2000 stron miesięcznie).
Drukarka, to staruszka HP 420.
 
I to by potwierdzało domysły ~lukasxx. :)
 
Kiedyś słyszałem, że Komisja Europejska wydała odpowiednie prawo w takich sprawach, które skłania się w stronę konsumenta. Jednak prawdę mówiąc nie mogę nic znaleźć na ten temat w internecie.
Swoją drogą używanie kartridży nie oryginalnych nie powoduje żadnego "nienormalnego" zużycia innych części drukarki. Wiem, że niektórzy producenci zamienników biorą na siebie obowiązek naprawy drukarki, która uległa uszkodzeniu przez używanie kartridża ich produkcji. Ale z drugiej strony i tak tracimy wtedy gwarancję producenta, bo zostają naruszone jego plomby gwarancyjne.
Sam drukuję sporo, swego czasu drukowałem po kilka tysięcy stron na miesiąc, i tylko raz użyłem oryginalnych nabojów, jakie z drukarką dostarczył mi Canon :) . Drukarka nic specjalnego, IP 2000, ale do tej pory żadnego awarii, a od prawie 3 lat jadę na zamiennikach po 2 zł za sztukę (czarny, bo kolor trochę droższy). Głowica wiadomo, że ma już nie tą jakość co nowa, ale na oryginalnych nabojach głowica również by się zużyła. Gdzie więc tutaj logika "zabraniania" drukowania na nieoryginalnych nabojach? Nie ma to żadnych racjonalnych podstaw, chodzi tutaj o zwyczajną polikę wobec klienta, czasem trochę niepoważną.
Swoją drogą ktoś powinien się tym zająć, dlatego że w pewnym sensie takie działania można podciągnąć pod "praktyki monopolistyczne" - producenci drukarek przez takie działania w pewnym stopniu ograniczają swobodny rozwój konkurencji na tym polu...
A w normalnym kraju takich historii nie powinno być, ale w Polsce mnie to nie dziwi :wink:
 
Szukałem informacji na necie ale z marnym skutkiem więc odbyłem rozmowę z Powiatowym Rzecznikiem Konsumenta, stwierdził że takie zapisy są zgodne z prawem.
 
[cytat:1en8gu0m]odbyłem rozmowę z Powiatowym Rzecznikiem Konsumenta, stwierdził że takie zapisy są zgodne z prawem[/cytat:1en8gu0m]

Takie doświadczenia pokazują jedynie, że prawo w Polsce nie jest doskonałe, często nie nadąża za realiami współczesnego świata... Niestety, dopóki ktoś nie pokapuje się, że takie podejście to bzdura, producenci będą naciągać konsumentów na niebotyczne niestety ceny... Mam nadzieję, że się to niebawem zmieni, przecież praktycznie każdy z nas wolałby oszczędzić czasem ładnych kilkadziesiąt złotych na naboju, nie tracąc przy tym uprawnień związanych z nieprawidłowym działaniem sprzętu.
Czasem może popsuć się podajnik papieru, papier będzie się za każdym razem zacinał, a gwarant stwierdzi, że to wina tego, że stosujemy zamienny zasobnik z tuszem/tonerem... Jak tak może być, skoro papier nawet do tego zasobnika nie dojdzie? Nasze prawo umożliwia takie dziwne interpretacje...
No nic, czasem szkoda mi nerwów...
Pozdrawiam wszystkich
 
Powrót
Góra