Zamieszcznie filmu bez zgody osob na nim widocznych

  • Autor wątku Autor wątku 19se94ba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

19se94ba

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
13
Witam
Ostatno na lekcji muzyki mój kolega nagrał film jak śpiewaliśmy pewną piosenkę
po raz pierwszy. Po lekcji przesłał filmik mojemu drugiemu koledze, który po powrocie do domu wstawił go na youtube.pl. Ja jestem na tym filmi i innych pare osób tylko że ja jestem oskarżony przez dyrekcję o autorstwo tego filmu. A ja nic nie robiłem oprócz śpiewania. Musze wiedziec co mi za to grozi. Czy mogę wyjśc z tego jakoś obronną ręką bez większych konsekwencji.
 
Nic Ci nie grozi. Nie ty nagrałeś.
 
No niby nie ja, ale na filmi był nauczyciel i dyrekcja ma pretensje o to że nie kazałem skasowac filmu
 
A co jest w ogóle nagannego w umieszczeniu filmu?
Zresztą jeśli dyrekcja (czy ktokolwiek) ma wiarygodne wiadomości o bezprawności materiału, sama może to zgłosić.
 
Zgłoś nadużycie i powiedz dyrekcji ,że nie Ty nagrałeś ten filmik i NIE CHCIAŁEŚ znaleźć się na tym filmiku, a tym bardziej w internecie.

Miles Davis napisał:
A co jest w ogóle nagannego w umieszczeniu filmu?

Jeżeli ktoś bez zgody innych osób na filmiku/zdjęciu umieści go w internecie, można go pozwać o naruszenie prywatności osobistej czy coś. Gdyby pozwać kogoś za to, dostanie kuratora + będzie musiał wypłacić odszkodowanie.
 
szkodnikPL napisał:
Jeżeli ktoś bez zgody innych osób na filmiku/zdjęciu umieści go w internecie, można go pozwać o naruszenie prywatności osobistej czy coś. Gdyby pozwać kogoś za to, dostanie kuratora + będzie musiał wypłacić odszkodowanie.

Zwolnij! Nie generalizuj tak, a tym bardziej wyroków nie przesądzaj...
 
rozumiem dzięki za porady. A możecie mi powiedziec ile czasu ma ta osoba na złożenie wniosku do sądu?? Konkretniej chodzi mi o to po jakim czasie sprawa może byc uznana za przedawnioną czy coś w tym stylu :roll:
 
Na przedawnienie nie licz... Domyślam się, że piosenka była naganna moralnie, w stylu przyśpiewek nazistowskich lub "stadionowych" (wulgarnych)? Dobrze rozumuję? Nawet jeśli nie Ty ją nagrałeś to i tak możesz ponieść konsekwencję przewidziane w regulaminie szkoły. Trudno cokolwiek więcej powiedzieć, bo przedstawiłeś nam za mało informacji. W każdym razie trzymając się działu, czyli prawo autorskie, jeśli nie Ty jesteś autorem ani osobą, która film rozpowszechniła nie grożą Ci z tej ustawy żadne konsekwencje.
 
Na filmie jest zwykła szkolana piosenka która kazał śpiewwac nauczyciel i nie w niej żdnych podtekstów nazistowskich ani tego typu rzeczy. Zwykła kulturalna piosenka
 
W takim razie bym się tym szczególnie nie przejmował, dziwię się postawie dyrekcji. Trzymaj się wersji, że to nie Twój film i nie Ty go publikowałeś. Nawet gdyby, jakikolwiek proces w tym przypadku to czysty absurd. Trzeba mieć niezłe samozaparcie, aby w takiej sytuacji zwracać się do wymiaru sprawidliwości.
 
dziękuje wszystkim wasze porady mi pomogły i dyrekcja odpuściła;p;p
 
Powrót
Góra