Zamknięty urząd gminy

  • Autor wątku Autor wątku Piasek80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Piasek80

Stały bywalec
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
618
znaczy otwarty ale są podwójne drzwi, wchodzi się przez pierwsze gdzie zawsze jest kolejka kilku do kilkunastu interesantów i ... stoi się w kolejce. Za drugimi drzwiami, już w budynku urzędu "urzęduje" sprzątaczka-odźwierna która odblokowuje zamek, uchyla drzwi i legitymuje kto z czym i do kogo - z imienia i nazwiska - po czym zamyka drzwi i albo się czeka w kolejce jeżeli jest do danego urzędnika albo po czasie przychodzi ten, zabiera dokumenty i przynosi co tam wymagane.
Generalnie cyrk na kółkach: urzędnicy w budynku gminy chodzą bez masek mimo iż jest ich tam kilkudziesięciu. Ludzie czekajacy w kolejce tłoczą sie w pomieszczeniu ok 10m2 w kilkunastu - w maskach. Przez to samo pomieszczenie przechodzą urzędnicy np wychodzący z budynku - bez masek, po godzinach pracy stoją w tych samych kolejkach w tych samych sklepach co inni już w maskach.
Pomijam kuriozum sytuacji ale czy to nie jest ograniczanie dostępu obywateli do urzędów i instytucji ? kiedy trzeba jak pies w klatce stać przed drzwiami urzędu czekając aż zostanie się łaskawie przyjętym na audiencję ?
Kwestie legitymującej z danych personalnych i sprawy sprzątaczki-odźwiernej pozostawiam bez komentarza...
 
Powrót
Góra