Zamówienie emailowe czy można bez problemu odzyskać pieniadze?

  • Autor wątku Autor wątku Avinurme
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Avinurme

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
12
Prowadzę działalność gosp. w zakresie grafiki. W zeszłym roku pewne firma zgłosiła się żeby wykonac im projekt strony interentowej. Zadzwoniła do mnie pracownica tej firmy, potem szczególy ustalaliśmy za pomocą e-maila (powiedzmy abc@firma.pl), nie podpisywaliśmy żadnej umowy papierowej. Projekt został wykonany, zaakceptowany, płatność za fakturę z opóźnieniem ale doszła. Kilka miesięcy później ponownie w ten sam sposób zgłosili sie do mnie, żeby wykonać grafikę do kalendarza według wzoru, który dostałem, zgodziłem się wykonac projekt w preferncyjnej cenie, gdyż w perspektywie były kolejne projekty dla stron internetowych z tej firmy, mielismy się rozliczyć w symboliicznej kwocie 200 zł, plus ewentualne koszty zakupu zdjęć do projektu. Projekt wykonałem, wysłałem do akceptacji z przykładowymi zdjęciami, projekt był ok, zdjęcia nie podbały się szefowi. Dzień później zadzwonił sam szef, że czas goni projekt musi być "na wczoraj", mam zapronowac kilka zdjęć z banków zdjęć, przesłać je również na jego adres mailowy który mi podał i że dziś wybiorą. Przesłałem maila z propozycjami na adres z którego dostałem zamówienie oraz na adres który dostałem od szefa (powiedzmy cdf@firma.pl. W mailu zawarłem dodatkowe pytanie o wielkość zdjęć. Kilka godzin później z maila szefa cdf@firma.pl dostałem odpowiedź że mają być duże, a chwilę później z drugiego maila (abc@firma.pl) wybrane z tych które proponowałem. W projekcie było 5 zdjeć, w tym jedno duże centralne i 4 mniejsze zapłaciłem za nie 130 zł. Tego samego dnia wysłałem projekt na oba maile, nie dostałem odpowiedzi. Zadzwoniłem do szefa który stwierdził, że to centralne zdjęcie ok (najdroższe), ale reszta mu się nie podoba, on ich nie wybierał, są do d... on wyśle mi inne. Wysłał mi tydzień później jakieś zdjecia robione komórką, ok. wstawiełm je, w projekcie też mu się nie podobają. Wysle mi inne, przyszedł styczeń, luty, dzwonie, tak zaraz mi wyśle itd. do dziś nie otrzymałem tych docelowych. W końcu się wkurzyłem i wystawiłem fakturę, szef stwierdził że jej nie zapłaci, gdyż on nie akceptował zdjęć, zrobiła to pracownica która już tam nie pracuje itd. nie powinniśmy ich kupować gdyż takie zakupy może zatwierdzać tylko on.

Typ szefa to typowy pieniacz i sadze, że faktury naprawdę nie zapłaci, kwota jest stosunkowo niewielka, ale jakoś się wewnętrzne buntuje przeciwko odpuszczeniu mu i chciałbym skierować sprawę do sądu o wydanie nakazu zapłaty. Jednak w związku z niską kwotą sporu nie chciałbym ryzykować, pytanie więc czy w taki sporze istnieje choć cień szansy, że sąd przyna mu rację, czy zarchiwizowane e-maile wystarczą, żeby udowodnić to że to zamówienie pochodziło z tej firmy?
 
należy udowodnić wykonanie zlecenia. zalezy co jest napisane w emailach. wątpliwości nie będzie, że pochodzą one z firmy.
 
Powrót
Góra