Wydaję mi się, nie jestem tu po to żeby nie znać tego typu spraw i pisać "wymyślone historie"
Więc to co napisałem pokrywa się z doświadczeniami i aspektami formalno-prawnymi.
Skoro ma Pan taki artykuł o Pani która musiała sama zapłacić to proszę go podesłać.
Już od wielu lat nikt w serwisie ASO i w sieciach naprawczych danego TU nie wykona naprawy bez zgody TU, a jeżeli wynika jakaś sprawa dopłaty to nikt nie ruszy z naprawą jeśli klient (właściciel pojazdu) takiej dopłaty nie zaakceptuję przed rozpoczęciem działań naprawczych. Więc coś mi się wydaje, że nie ma Pan precyzyjnych informacji.
Jedynie, ale nie spotkałem się z tym żeby zdarzył się błąd człowieka (czynnik ludzki) obsługa serwisu dokonała błędnej decyzji to i tak musi mieć podpis klienta na zgodę, a jeżeli go nie ma to serwis musi taki błąd wziąć na siebie. I z takim czymś to nie trzeba ani adwokata ani sądu.
Wiadomo, że jak ktoś ma czas to może przez rzeczoznawcę chcieć osiągnąć 18 tyś a naprawić za 12 tyś i wtedy części zamienne będą pasować właścicielowi.
Dlatego też to hasło zaniżanie nie ma się jak do tego co można wykonać w naprawie bezgotówkowej. Po to to zostało stworzone aby poszkodowany miał wszystko zrobione tak jak trzeba zgodnie z technologią i jak ktoś chce naprawić to takie rozwiązanie jest bezpieczne i najłatwiejsze.