zapłace za długi mamy?

  • Autor wątku Autor wątku kamusia178
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamusia178

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
28
witam

mam problem:

otóż jestem osoba pełnoletnią i jestem zameldowana w mieszkaniu rodzicow (od urodzenia) ktore aktualnie jest zadłuzone i toczy sie postepowanie sadowe o eksmisje i spłate zaległych czynszów nieuiszczonych przez rodzicow włascicelowi kamienicy. od 2 lat nie mieszkam z rodzicami a z narzeczonym lecz nie przemeldowałam sie do niego. czy jesli sąd nakaze spłacac długi włascicelowi a pewnie tak, to czy bede obciazona tymi kosztami ? moi rodzice są bezrobotni jedyny dochod to renta socjalna taty ktorej prawdopodobnie nie moze objąc komornik (?) czy ja jako ich dziecko zarabiajace na umowe o prace (dochod 1200 mcznie) moge byc scigana za długi czynszowe rodzicow? czy komornik moze wejsc mi na konto bankowe? przeciez nie podpisywałam zadnej umowy....

bardzo prosze o pomoc i z goey wszystkim dziekuje za odpowiedzi.

kamila
 
1. czy bierzesz udział w postępowaniu o zapłatę zaległego czynszu jako pozwana?

a. jeśli nie jestes, to śpij spokojnie;

b. jeśli jesteś, to powinnaś złożyć pismo, w któym informujesz Sąd iż nie mieszkasz w tym lokalu od dwóch lat, a Twoja odpowiedzialnosć ogranicza się jedynie za okres od dnia, w którym osiągnęłaś pełnoletniość do dnia wyprowadzenia się;

w tym celu powołaj dowód z zeznań Twojego chłopaka, jakieś rachunki płacone przez Ciebie z innego adresu, ewnetualnie osoby, od których mieszkanie wynajmujecie, u których mieszkacie

2. ogólnie nie ponosisz odpowiedzialności za długi rodziców - ewentualnie po ich śmierci, ale jako spadkobierczyni - to już inna kwestia;
 
tak, dostałam wezwanie na rozprawe jako pozwana tak samo jak rodzice i niepełnoletnia siostra
kiedy mam powołać tych swiadkow? mam o nich wspomniec na rozprawie czy jakos wczesniej musze sie na nich powołac? i czy musza oni wtedy byc na rozprawie obecni czy sąd w razie potrzeby wezwie ich w innym terminie? czy moze wystarczą oswiadczenia pisemne? np sąsiadów i chłopaka...
 
ale czy jest to sprawa o eksmisję, czy o zapłatę zaległości alimentacyjnych - jako pozwana powinna pani dostać odpis pozwu, tam będzie napisane;

jeśli sprawa o eksmisję, to również prosze podnieść, iż pani tam nie mieszka od 2 lat;
 
mam napisane tak: sąd rejonowy wzywa pania jako pozwanego na rozprawe w sprawie o oproznienie lokalu mieszkalnego i zapłate.
tylko ze ja nie podpisywałam nigdy zadnej umowy ani nie meldowałam sie samodzielnie w tym mieszkaniu ;/ a zaległosci niespłacone powstyały w ciagu ostatniego roku, okres kiedy zamieszkiwałam tam byl regulowany na biezaco
 
Ostatnia edycja:
jeśli ma pani gdzie mieszkać, to niech się pani teraz wymelduje;

ważne jest, aby pani uznała roszczenie i powiedziała przed Sądem, że nie mieszka tam od 2 lat;

w przeciwnym wypadku Sąd obciąży panią kosztami procesu, a że orzeczenie będzie solidarne, to najprawdopodobniej będzie musiała pani zapłacić około 200 złotych kosztów, bo Sąd o kosztach będzie orzekał solidarnie, co oznacza, iż skoro pani rodzice nie mają pieniędzy to komornik do pani zapuka;

ważne jest aby to wszystko podać Sądowi na pierwszym terminie rozprawy albo co lepiej w odpowiedzi na pozew;

ja bym złożył pismo i napisał, że:

1. uznaje powództwo;
2. nie mieszkam pod wskazanym adresem od 2 lat, wymeldowałam się - podając datę kiedy -; dlatego też wezwanie mnie do udziału w sprawie jest bezprzedmiotowe (art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów (...));
3. wnoszę o nieobciązanie mnie kosztami postępowania, jako że nie dałam podstaw do wytoczenia powództwa - nikt mnie nie wzywał do opuszczenia lokalu, bo tam nie mieszkam oraz uznaje roszczenie (art. 101 kpc) a dodatkowo nie mogę ponosić odpowiedzialnosci za czynności procesowe podjęte przez innego współuczestnika (art. 105 § 2 kpc);

oczywiście może te punkty pani później uzasadnić;
ale to wystarczy;
 
nie bardzo mi teraz na reke sie wymeldowac gdyz w marcu biore slub i chciałam za jednym zamachem zmienic meldunek i nazwisko bo wiadomo ze wiaze sie to z kosztami wyrobienia nowych dokumentow i wszelkimi zmianami, a czy orientuje sie pan czy przez te 3 miesiace moglabym byc bez meldunku i zwlekac z wyrobieniem nowych dokumentow do dnia slubu (marca)? i czy brak meldunku nie ma wpływu na dotychczasową prace
 
czy ma pani problem z zameldowaniem się w miejscu pobytu?

meldunek, to tylko potwierdzenie pobytu i to w trybie administracyjnym;

nie ma znaczenia dla prawa cywilnego;

jeśli nie chce się pani wymeldować, to pani nie musi - ale za to też jest kara administracyjna, taka sama jak za nie wyrobienie nowych dokumentów;

przy czym nie uważam, iż jest problemem posługiwanie się starymi dokumentami, być może coś dziwnego może się wydarzyć, ale to pani sprawa;

ja pani udzieliłem porady, a kwestie meldowania, to po prostu "śmieszne" w kontekście całej sprawy
 
racja, meldunek to mały pikuś
a jeszcze jedno pytanko mam do Pana
co nakaze sąd (prawdopodobnie) jesli mama dowiedzie ze nie ma jak spłacac długu (tylko 330 zł renty socjalnej a meble i sprzet w mieszkaniu mają ok 20 lat i nie bedą interesowały ewentualnego komornika)? czy jest inny sposob na wyegzekwowanie długow ?

i czy niepełnoletnie dziecko na utrzymaniu cos w tej sprawie zmienia?
 
1. sprawa jest o eksmisję, a nie o spłatę długów;

2. może być sprawa o zapłatę - ale to ewentualnie inna historia;

Sąd będzie orzekał eksmisję z zajmowanego lokalu - jeśli mama ma prawo do lokalu socjalnego, to taki dostanie, jeśli nie to będzie eksmitowana do pomieszczenia tymczasowego;

Sądu nie interesuje, to że nie ma za co płacić;

prosze mnie nie prowokować do dysksuji o pomocy społecznej - akurat mama miała prawo do dopłat za mieszkanie, a to że z nich nie korzystała - nie płaciła na bieżąco, to inna kwestia;

zawsze jest szansa dogadać się z Gminą, jeśli to jej lokalu, żeby należność rozłożyła na raty i zaniechała eksmisji;
 
mieszkanie jest własciciela a z dopłat do czynszu korzystała dopoki wlasciciel nie chciał podpisac dofinansowania. wszyscy lokatorzy maja sprawe o eksmisje. i pezypominam ze sprawa jest o eksmisje i zapłate jak pisałam pare postow wczesniej....
 
później pani sprecyzowała, że tylko o eksmisję, przynajmniej ja tak zrozumiałem;

jeśli również jest sprawa o zapłatę, to tym bardziej musi pani mi podać treść żadania powoda;

jeśli powód nie żąda zapłąty od pani, to ok;

jeśli jest przeciwnie, to musi pani podnieść dodatkowo okoliczności, że pani tam nie zamieszkuje;
w przeciwnym razie Sąd nałoży na panią obowiązek solidarnej zapłaty nalezności, co doprowadzi, że to od pani będą one ściągane, skoro mama nie ma pieniędzy;
 
mam napisane tak: sąd rejonowy wzywa pania jako pozwanego na rozprawe w sprawie o oproznienie lokalu mieszkalnego i zapłate.
tylko ze ja nie podpisywałam nigdy zadnej umowy ani nie meldowałam sie samodzielnie w tym mieszkaniu ;/ a zaległosci niespłacone powstyały w ciagu ostatniego roku, okres kiedy zamieszkiwałam tam byl regulowany na biezaco

dostałam wezwanie na rozprawe jako pozwana tak samo jak rodzice i niepełnoletnia siostra
kiedy mam powołać tych swiadkow mojego innego miejsca pobytu? mam o nich wspomniec na rozprawie czy jakos wczesniej musze sie na nich powołac? i czy musza oni wtedy byc na rozprawie obecni czy sąd w razie potrzeby wezwie ich w innym terminie? czy moze wystarczą oswiadczenia pisemne? np sąsiadów i chłopaka...
 
to musi pani podnieść dodatkowo okoliczności, że pani tam nie zamieszkuje;

przepraszam ale nie za bardzo rozumiem o co tu chodzi
 
teraz mnie Pan załamał całkowicie... zaczeło sie od tego ze nie mam co sie martwic skoro mama zyje ja nie dziedzicze długow a mam swiadkow na to ze nie miaszkam 2 lata pod tym adresem a skonczylismy na tym ze prawdopodobnie w najblizszym czasie bede musiałą ja spłacac dług mamy ... :( chyba szubienica pozostaje....

ps. przepraszam ze tak nieskładnie sie wypowiadam i czasem trudno mnie zrozumiec nie znam sie zupełnie na prawie i zawracam panu gitare , bardzo dziekuje ze poswieca mi Pan swoj czas i wiedze :)
 
spokojnie;

ja pracuje, nie mogę jak na gg pani odpisywać;

uznaje powództwo w części - co do eksmisji, wnoszę o oddalenie powództwa o zapłatę co do mojej osoby;

uzasadnienie:
nie mieszkam pod wskazanym adresem od 2 lat, co prawda jestem tam zameldowana, jednakże tylko i wyłącznie dla celów administracyjnych. Nie wymeldowałam się, jednakże w rzeczywistości nie korzystałam z przedmiotowego lokalu od 2 lat. W tym czasie mieszkałam pod adresem......

dowód:

zeznania świadków:

powołuje pani swoją mamę, chłopaka oraz jak sądze teściów przyszłych, bo pani tam zamieszkuje (chyba);

Wezwanie mnie do udziału w sprawie jest bezprzedmiotowe w odniesieniu do obowiązku opróżnienia lokalu (art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów (...));

jak pani to napisze, to prosze mi na priva przesłać pełny wzór, a je ewentualnie poprawki naniose
 
Powrót
Góra