Zapłaciłam a windykator nadal wzywa do zapłaty (8lat)

  • Autor wątku Autor wątku sasetka8891
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sasetka8891

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
18
Witam,
mam problem i liczę, że ktoś może orientuje się w takich sprawach, bo naczytałam się mnóstwo na temat windykacji, ale nie znalazłam odpowiedzi na moje pytania. Przedstawię w skrócie mój problem:
Około 8 lat temu (w lipcu dokładnie) byłam z rodziną nad morzem w małej miejscowości koło Kołobrzegu, wtedy byłam jeszcze niepełnoletnia. W autobusie do Kołobrzegu dostałam wraz z rodziną 3 "mandaty" (każdy z nas po jednym) za nieskasowane bilety (kasownik był z tyłu autobusu i nie zauważyliśmy go -bilety mielismy). Obcokrajowcy podróżujący tym samym autobusem nie dostali żadnego mandatu, mimo, że w ogóle nie mieli biletów, ale to już inna sprawa.
Po powrocie do domu zapłaciliśmy (w terminie) "karę", jednak po jakimś czasie zaczęły przychodzić na każdego z nas wezwania do zapłaty, najpierw z biura ARESEN, a później z Intrum Justitia. Było to w odstępach czasowych co pół roku powiedzmy. Dodam, że już po pierwszym upomnieniu wysłałam tej pierwszej firmie potwierdzenie wpłaty, jednak nic to nie dało. I tak już prawie 8lat. Na druczkach od szanownych windykatorów nie ma żadnej informacji za co jest ta należność, wcześniej były groźby i informacja że skierują sprawę do sądu grodzkiego, a teraz nagłówki brzmią: "Szansa na spłatę zadłużenia!". Tyle, ze zadłużenia żadnego nie mamy!
Dodam jeszcze, że w tamtym czasie byłam niepełnoletnia i upomnienia przychodziły do domu bezimiennie (samo nazwisko). Obecnie jestem mężatką, zmieniłam nazwisko i adres, a druczki nadal przychodzą do moich rodziców.
Dzwoniłam nawet do tejże firmy, ale niestety w kółko powtarzają, ze są moimi wierzycielami, dojść do słowa nie pozwalają.
Moje pytanie brzmi:
czy powinnam coś z tym zrobić, tj, zgłosic to gdzieś, bo wydaje mi się, ze po pierwsze jest to nieuczciwe, bo zapłaciliśmy, a po drugie i tak sprawa powinna być już dawno przedawniona.
Proszę o radę.
Pozdrawiam serdecznie
 
Skoro zapłaciłaś to czym się przejmujesz? Olej ich, nie kontaktuj się, w ogólę, tak jak by nich nie było... Sądy grodzkie dobre sobie :D
 
Dzięki za odpowiedź :)
Zostawię to w takim razie.
Zleciłam rodzicom,żeby poszukali mi potwierdzenia przelewu, tak na wszelki wypadek.
Ale, tak swoją drogą, dziwi mnie to, że firmy windykacyjne skupują długi, których nie ma. Chyba, że mają tam gdzieś burdel w papierach.
 
Powrót
Góra