Zapłacone za dwie paczki, a wysłane w jednej [Allegro]

  • Autor wątku Autor wątku JeanFourier
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JeanFourier

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
17
Witam

Zakupiłem przedmiot na aukcji Allegro - dokładniej dwie sztuki przedmiotu na jednej aukcji. Zgodnie z warunkami przesyłki jaka mi najbardziej odpowiadała (Allegro Paczkomaty InPost) w jednej paczce mógł się znaleźć maksymalnie jeden przedmiot, stąd zapłaciłem podwójnie koszt przesyłki, więc powinienem otrzymać dwie osobne paczki. Dostałem jednak oba produkty w jednej paczce. Poirytowany chęcią nieuczciwego zysku sprzedawcy napisałem do Allegro z pytaniem czy taka praktyka jest zgodna z ich regulaminem. Odpisali, że nie i upomnieli sprzedającego, z którym się później skontaktowałem mailowo proponując najsłuszniejsze rozwiązanie - zwrot poniesionego przeze mnie jednego kosztu wysyłki.

Sprzedający widać nie poczuwa się do winy lub też chce się jakoś "odpłacić", gdyż zaproponował, abym zwrócił towar wraz z paragonem zakupu, wtedy odeślą mi zamówienie jak to określili "zgodnie z Pana oczekiwaniami co do zapakowania."

Drugą proponowaną przez nich opcją jest odesłanie samego paragonu, wtedy zrobią sobie korektę w księgowości i mi zwrócą pieniądze.

Z tego co wiem, to paragon nie jest wymagany do zwrotu (jest wystarczająco dużo dowodów na zakup przedmiotu), jak również paragonu nie otrzymałem (stąd pewnie ta propozycja).

I wreszcie pytanie - czy mam prawo żądać zwrotu kosztu jednej wysyłki wskazując, że paragonu nie mam?
 
Posiadanie paragonu nie ma związku ze sprawą.

Złóż formalną reklamację, żądając obniżenia ceny o kwotę jednej przesyłki. W przypadku braku załatwienia sprawy, pozostaje sąd cywilny.
 
JeanFourier napisał:
Drugą proponowaną przez nich opcją jest odesłanie samego paragonu, wtedy zrobią sobie korektę w księgowości i mi zwrócą pieniądze.

Co się znajduje na paragonie w takim razie? :o

Całkowita suma jaka została zapłacona bez wyszczególnienia kosztów przesyłki, że muszą robić korektę...?
 
Abrakadabra3210 napisał:
Złóż formalną reklamację, żądając obniżenia ceny o kwotę jednej przesyłki.
Tak też zrobię. Zastanawia mnie tylko czy w takim przypadku muszę im cokolwiek odsyłać (jak sobie tego życzą) - jest to wyłącznie ich złośliwość, że mam odesłać towar, a oni mi chcą przysłać w dwóch paczkach.

arturoooo napisał:
Co się znajduje na paragonie w takim razie? :o

Całkowita suma jaka została zapłacona bez wyszczególnienia kosztów przesyłki, że muszą robić korektę...?
Nie wiem po co im mój paragon (którego mi nie dali), skoro powinni mieć jakąś kopię.
 
Ostatnia edycja:
W tym wypadku nie reklamujesz towaru, tylko de facto niewykonaną usługę. Więc nie masz czego odsyłać.
 
Jeszcze jedna rzecz - czy pismo reklamacji musi być bezwzględnie wysłane pocztą, czy wystarczy skan przesłany mailowo?
 
Jeżeli sprzedawca nie zastrzegł w treści umowy, że musi być pocztą to nie musi. Najlepiej gdyby Ci coś odpowiedział, bo w razie sprawy sądowej potrzebny jest jakiś dowód, że on to pismo odczytał.
 
Wysłałem reklamację, napisałem też o braku załączonego paragonu, prośbą o jego kopię.
Ogólnie rzecz biorąc otrzymałem odpowiedź, że paragon na pewno był, bo zawsze załączają i że mam go odesłać. Z tego co czytałem sprzedający musi mi wydać kopię paragonu na żądanie, nawet w przypadku zgubienia, gdyż jako przedsiębiorca musi on prowadzić ewidencję sprzedaży.
Wg sprzedającego odprowadzili już podatek od pełnej kwoty (na paragonie był "nabity" pełen koszt przesyłki) i księgowy twierdzi, że ten paragon Klient musi oddać celem złożenia korekty.
Co w tej sytuacji, po co im koniecznie paragon, skoro mają wszystkie dane u siebie? No i twardo się trzymać tego, że po prostu nie dostaną paragonu, bo go nie mam?
Jeśli nadal będą się stawiać, pójdę do UOKiK. Ich pismo zapewne by rozwiązało sprawę szybko.
 
Wklej treść reklamacji i treść odpowiedzi. Może łatwiej będzie pozwać ich od razu do np. esądu, skoro nie podważają roszczenia. Ich księgowość to wyłącznie ich problem. Nie musisz im dawać żadnego paragonu, nie jest on wymagany do wystawienia korekty! W sądzie za 8 zł zapłacą ponad 100 i się oduczą kombinacji. UOKiK nie zajmuje się sprawami pojedynczych konsumentów. Natomiast ich praktykami chętnie zajmie się UKS. Wklej to o co proszę to wystosujesz do nich jeszcze jedno pismo i dalej polecam sąd, będzie szybko i tanio i nie trzeba wstawać od biurka.
 
Powrót
Góra