zapytanie o opinię do przepustki

  • Autor wątku Autor wątku evelka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
evelka

evelka

Użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
62
Witam
Bardzo proszę o odpowiedź.
Mój mąż chce wyjść na pierwszą przepustke na święta. Wychowawca poszedł mu na rękę i żeby skrócić czas krążenia tego zapytania, przesłał je faxem bezposrednio na komendę pod którą podlagamy. On twierdzi, ze wysłał, a na komendzie mówią, że nic nie dostali i to trwa już ponad tydzień. Wiec pismo nie dotrze na czas do ZK (komendant powiedział, że opinia bedzie dobra) Czy istnieje możliwość, ze dostanie przepustkę, pomimo braku opinii?
Mąż ma grupę P2, pracuje na kuchni w ZK, za miesiąc staje na wokande (odsiedział na śledczym 13 mies.) i co drugi weekend chodzi na zajęcia na uczelnie (wraca na noc do ZK). Dyrektor powiedział mi, że puści go na święta, a wychowawca, ze bez opinii nie da rady.
Komu wierzyć?
 
Myślę, Evelka że chyba dyrektora zdanie jest ciut ważniejsze od wychowawcy.... tym bardziej, że spełnia on wszystkie warunki, żeby taką przepustkę dostać :)
 
no w sumie tam to wlasnie wiecej trzesie tym zakladem ten wychowawca, ale jakby nie bylo to dyrektor decyduje ostatecznie
Boje sie tylko o ta opinie, nie bedzie jej przed świętami :(
 
Spróbuj od kuratora, zdobyć taką opinię, no i żeby wysłał ją faxem :) do zk

a może, tylko wychowawca kreuje się na ważniejszego od dyrektora, a rzeczywistość jest inna. :wink:
 
tak mówią i więzniowie i klawisze, że jak chce sie coś załatwić to zeby do niego a nie dyrektora,
sama nie wiem, zostało tak mało czasu, ale bardzo dziękuje za podpowiedz z tym kuratorem, bede probować
Szkoda tylko ze nikt nic nie pisze, ze spotkał sie z tym, ze ktoś wyszedl na przepustke bez opinii . . . .
komendat powiedział, że miał taki przypadek, że zanim odesłsł, to wiezień był już na przepustce, ale moze tylko tak mówi, bo posterunkowy rzucił gdzieś ten fax i teraz sami nie wiedzą . . .
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra