Zapytanie o sprzedaż

  • Autor wątku Autor wątku BeaLea24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BeaLea24

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2023
Odpowiedzi
4
Witam. Mam problem.i nie za bardzo wiem jak to ugryźć.
Sprzedałam telefon w pełni sprawny naładowany- sprawdzony. Przyjechał Pan zobaczył sprawdził po czym go kupił ( bez umowy ani żadnych dokumentów)
Dzwoni po godzinie że coś jest nie tak - ja w szoku bo telefon sprawny ale ok sprawdzi w domu i za kolejna godzinę wiadomość od niego że jest ok wszystko z telefonem. Myślę spoko bo ja nie miałam.z telefonem.zadnych przebojów.
No i za kolejne 2 h sms że telefon do zwrotu bo się wyłącza.
No i ja już nie wiem co ja mogę w tej sytuacji. Telefon leżał nie używany jakieś 2 miesiące i przed przyjazdem gościa wszystko sprawdziłam jak on sprawdzał też było git aż tu nagle takie coś.
Co radzicie?
To była transakcja między osobami prywatnymi na żadna umowę.
 
Umowa została ważnie zawarta, kupujący może złożyć reklamację - wada jaką podaje kupujący jest isotna więc może w ramach reklamacji złożyć m. in. oświadczenie o odstąpieniu od umowy i żądać zwrotu ceny. Problemem dla kupującego jest moment powstania wady. Jeżeli według Pani wada nie istniała w chwili wydania przedmiotu to roszczenia z tytułu rękojmi nie przysługują kupującemu. Czy Pani uwzględni reklamację zależy od Pani. W przypadku nieuwzględnienia reklamacji kupujący ma prawo wystąpić do sądu - kupujący nie jest konsumentem więc musiałby wykazać, że wada istniała w chwili gdy przekazywała Pani telefon.
Przepis prawny:
art. 559 Kodeks cywilny
Sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.
 
Ostatnia edycja:
Telefon w momencie sprzedaży był w pełni sprawny.
Co w momencie gdy on nie posiada żadnych moich danych oprócz imienia i numeru telefonu ? Transakcja poza miejscem zamieszkania.
Dodatkowo coś było robione z telefonem ponieważ dostałam informacje iż po aktualizacji wyskoczyła informacja ze telefon był ładowany 14 dni i wystąpił błąd o temperaturze baterii.
Co dla mnie jest śmieszne bo jak telefon może się ładować 14 dni( leżący i wyłączony od 2 miesięcy w pudełku).
O jakiej umowie mówimy- ustnej ?
Nawet za bardzo nie było rozmowy tylko sprawdzenie telefonu w 2 minuty i to wszystko.
 
BeaLea24 napisał:
O jakiej umowie mówimy- ustnej ?
O każdej umowie sprzedaży.
BeaLea24 napisał:
Co w momencie gdy on nie posiada żadnych moich danych oprócz imienia i numeru telefonu ?
To utrudnia kupującemu ewentualnie działanie.
 
Dziękuję.
Czyli sumując myślę że dobrze rozumiem. Skoro kupujący nie zgłosił reklamacji ja nie mam co rozpatrzyć.
To w tym momencie kupujący raczej nic nie zdziała przed sądem?
Poczekam i zobaczę jak się rozwinie sytuacja.
 
Powrót
Góra