Zapytanie odnośnie Spłaty CORPUS IURIS

  • Autor wątku Autor wątku kojotec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kojotec

Użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
30
Witam serdecznie mam pytanie dotyczące spłaty mojego zadłużenia w GCI. W 2010 roku mój dług wobec banku został sprzedany do GCI po ponad roku czyli w 2011 GCI odezwało się do mnie w tej sprawie i od razu doszliśmy do porozumienia, że spłacam dług po 500 zł. Począwszy od listopada 2011 spłacam regularnie i otrzymałem wyliczenie:

na dzień 12.08.2010 należność główna wynosiła 12.857

na dzień 15.11.2012 kwota pozostała do spłaty wynosi 14.496

a kwota spłacona przezemnie od 11.2011 to 4900 zł.

Skąd takie wyliczenia nie mogę tego pojąć.

Dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam.
 
kojotec napisał:
w 2011 GCI odezwało się do mnie w tej sprawie i od razu doszliśmy do porozumienia, że spłacam dług po 500 zł

Masz na to jakąś umowę/ugodę? Powinna na niej być wypisana suma, i wszystkie koszty, zapewne GCI dodało swój zarobek do końcowego wyliczenia
 
niestety zadnej umowy czy ugody nie mam. Kobieta powiedziala ze jezeli bede placil to sprawa nigdzie dalej nie trafi. Splacam bo nie chce unikac zobowiazania ale w tym momencie splacam ogromne pieniadze a kwota nie maleje. co robic?
 
skontaktować się z FW i domagać się przedłożenia zestawienia nalezności i sposobu rozliczenia dokonywanych wpłat. Skoro była to pozyczka/kredyt, to często zdarza się tak, że banki mają prawo w przypadku braku płątności wypowiedzieć taką umowę i naliczyć duże koszty, które zgodnie z podpisaną umową są do spłacenia przez dłużnika. Zazwyczaj kwota kredytu jest połową bądź 2/3 wartości roszczenia, jakie posiada wierzyciel w przypadku zerwania umowy kredytowej.
 
takim sposobem możesz płacić po 500 zł i jak widać nie spłacisz do końca życia
 
w takim razie co powinienem zrobic? Boje sie ze jezeli podejme jakies nie do konca odpowiednie kroki to GCI skonczy ze mna wspolprace i zglosza mnie do komornika a wtedy kaplica. Czy oni powinni przedstawic mi jakas umowe i harmonogram takiej splaty? Pomozcie. Dziękuje.
 
kojotec napisał:
mój dług
otrzymałem wyliczenie
Skąd takie wyliczenia nie mogę tego pojąć.

w takim razie co powinienem zrobic?
Dokładnie tak jest - to jest Pana dług i to Pan musi prowadzić własne rozliczenia tego zadłużenia, bo wierzyciel np. może się pomylić.

Proszę policzyć czy wyliczenia są zgodne z rzeczywistym zadłużeniem, od tego co Pan jest winny należy odjąć dokonane wpłaty.
Należy pamiętać, iż jeżeli nie było innych uzgodnień - to wierzyciel może zaliczać Pana wpłaty zgodnie z art. 451 kc.
Przepis prawny:
Art. 451. § 1. Dłużnik mający względem tego samego wierzyciela kilka długów tego samego rodzaju może przy spełnieniu świadczenia wskazać, który dług chce zaspokoić. Jednakże to, co przypada na poczet danego długu, wierzyciel może przede wszystkim zaliczyć na związane z tym długiem zaległe należności uboczne oraz na zalegające świadczenia główne.

§ 2. Jeżeli dłużnik nie wskazał, który z kilku długów chce zaspokoić, a przyjął pokwitowanie, w którym wierzyciel zaliczył otrzymane świadczenie na poczet jednego z tych długów, dłużnik nie może już żądać zaliczenia na poczet innego długu.

§ 3. W braku oświadczenia dłużnika lub wierzyciela spełnione świadczenie zalicza się przede wszystkim na poczet długu wymagalnego, a jeżeli jest kilka długów wymagalnych - na poczet najdawniej wymagalnego
 
W takim układzie zdecydowanie jestem oszukiwany. Startowaliśmy od kwoty zadłużenia 12.857 do tej pory spłaciłem 4900 czyli powinno zostać 7957zł plus ew. odsetki. Czy możliwe aby odsetki wynosiły 6539zl? Wychodzi na to, że w tym momencie po spłaceniu prawie 5 tys musze jeszcze zapłacić prawie 15 tys. Dług wynosił prawie 13 tys. Czy to jest uczciwe i zgodne z prawem? Odsetki ustawowe z pewnością nie są tak wysoką kwotą. Wierzyciel twierdzi, że wszystko jest wporządku i że jak będe spłacał wieksze raty to szybciej spłace dług... Spłacam a dług rośnie...
 
Trzeba pilnować swojego zadłużenia, tak jak swojej komórki albo samochodu;)
Bo może być i tak jak to napisał kismen...
 
Kurcze :) chyba nadal się nie rozumiemy. Pilnuję swojego zadłużenia. Wierzyciel przedstawił mi kwotę którą już spłaciłem i ta się zgadza. Nie rozumiem natomiast skąd jest powyższa rozbieżność( Należność główna minus moja spłata nie równa się temu co przedstawia wierzyciel). Dlatego myślałem, że ktoś tutaj pomoże mi pojąć skąd biorą sie podobne rozbieżności zanim otrzyma odpowiedź od GCI. Napisałem do GCI prośbę o przesłanie szczegółowego rozliczenia na co idzie moja spłata. Dlatego do Was mam pytanie czy mogę jeszcze coś zrobić więcej. Może nie widzicie w tym nic dziwnego, że pieniądze parują w jakiś nie do końca zrozumiały dla mnie sposób. CHciałbym wiedzieć za co płacę tak bajońskie pieniądze.
 
kojotec napisał:
czy mogę jeszcze coś zrobić więcej.
Oczywiście.

Sprawdził Pan wszystkie swoje wyliczenia i jest Pan pewny swego.
Natomiast wierzyciel twierdzi co innego - wychodzi mu inna suma.
Czyli powstał spór.

Spór powinien być rozwiązany na drodze polubownej, poprzez porozumienie stron. A jeśli nie jest to możliwe - to od rozstrzygania sporów są sądy.

I jeśli sprawa trafi do sądu - podniesie Pan wszystkie możliwe zarzuty i wszystkie wyliczenia na wysokość zadłużenia - poparte dowodami. A sąd rozstrzygnie kto ma rację.
 
Powrót
Góra