A
aleksandra29
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 6
Moja ciocia jest ekspedientką w galerii handlowej, wczoraj przydarzyła jej się bardzo nieprzyjemna sytuacja i jest bardzo przygnębiona, moim zdaniem kwalifikuje się to pod dział karny, dlatego serdecznie proszę o wypowiedzenie się na tem temat znawców. Ciocia pracuje w sklepie odzieżowym, wczoraj miała duży ruch i nie zauważyła zniknięcia małej torebki z witryny (witryny są odsłonięte - tak aby klient przechodząc pasażem handlowym mógł wszystko dotknąć). Bardzo się tym przejęła, bo ma odpowiedzialność materialną za sklep, spytała sie "koleżanki" pracującej obok w sklepie czy niczego nie zauważyła, powiedziała że nie, ciocia powiedziała jej że zginął jej towar i bardzo sie przejęła, Ciocia miała chorobę wrzodową i nie może sie denerować, zadzwoniła do szefa powiedziała że zginął towar. Po pół godzinie poszła znów do koleżanki ze sklepu obok i powiedzła że powiedziła o tym szefowi, a wtedy tamta wyciągnęła torbę ze swojej szafki!!! Powiedzała że to był ŻART!!! Ciocia bardzo sie zdenerwowała. Pytanie - jak oduczyć innych od robienia takich żartów? Moim zdaniem to nie żart tylko kradzież czy przywłaszczenie. Co Wy na to? Chcę jej koleżankę postraszyć odpowiednim paragrafem aby w przyszłości odechciało jej się takich żartów