M
marcin.18
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam, przepraszam za niezbyt zrozumiały temat ale nie wiedziałem jak inaczej to napisać. A wiec sprawa wygląda następująco: będąc na komendzie wraz z pracownikiem kontroli biletów i kolegą w celu potwierdzenia danych osobowych do wystawienia mandatu, gdy „kanar” miał już dane i wypisywał mandat ja rozmawiałem z kolega i podło słowo „pijany” i w tym momencie kanar z oburzeniem powiedział ze on jedzie na badanie ilości alkoholu w krwi i ze wytoczy mi sprawę o „ zarzut bycia pod wpływem alkoholu” oczywiście słowo pijany nie było kierowany do niego, lecz niestety jemu nieudało się tego wytłumaczyć . Po tym został przewieziony na badanie a ja zostałem wypuszczony do domu. Moje pytania: czy ona ma możliwość wytoczenia takiej sprawy, jeśli tak to czy poniesie jakieś koszty i jakie ja mogę mieć ewentualnie konsekwencje? Oczywiście kolega może potwierdzić ze słowa nie były kierowane do kontrolera