K
kruche_andruty
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2020
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
Chciałbym uzyskać informację bo nie mogę znaleźć nigdzie interpretacji na ten temat.
Zasada ryzyka która używana jest przy kolizjach auto - rower zwykle przedstawiana jest jako używana przy dochodzeniu roszczeń od rowerzysty względem kierowcy.
Wina rowerzysty obniża stosunkowo wymiar tych roszczeń.
A jak należy interpretować zasadę gdy żądania wychodzą od strony kierowcy?
Byłem rowerzystą ukaranym mandatem ale uważam, że przyczynienie kierowcy w tej sytuacji powinno być wzięte pod uwagę przez sąd (kierowca skręcający w prawo - brak zachowania szczególnej ostrożności - rowerzysta jadący na przejściu dla pieszych z przeciwka). Czy roszczenia kierowcy są rozpatrywane na zasadzie ryzyka czy całkowicie winy i w 100 % ma prawo do żądanych kwot?
Chciałbym uzyskać informację bo nie mogę znaleźć nigdzie interpretacji na ten temat.
Zasada ryzyka która używana jest przy kolizjach auto - rower zwykle przedstawiana jest jako używana przy dochodzeniu roszczeń od rowerzysty względem kierowcy.
Wina rowerzysty obniża stosunkowo wymiar tych roszczeń.
A jak należy interpretować zasadę gdy żądania wychodzą od strony kierowcy?
Byłem rowerzystą ukaranym mandatem ale uważam, że przyczynienie kierowcy w tej sytuacji powinno być wzięte pod uwagę przez sąd (kierowca skręcający w prawo - brak zachowania szczególnej ostrożności - rowerzysta jadący na przejściu dla pieszych z przeciwka). Czy roszczenia kierowcy są rozpatrywane na zasadzie ryzyka czy całkowicie winy i w 100 % ma prawo do żądanych kwot?