Zasady oceniania na studiach - problem

  • Autor wątku Autor wątku zenek672
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Z

zenek672

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2020
Odpowiedzi
12
Dzień dobry,

Mam taką kwestię - jestem studentem i chciałbym się skonsultować odnośnie zasad oceniania. Prowadzący ma napisane w zasadach coś takiego:

Na ocenę z laboratorium składają się:
50% - wejściówki/kolokwia
50% - zadanie projektowe
Zadanie projektowe trzeba wykonać na min. 51%
Skala ocen wg. regulaminu studiów - zaliczenie od 51%
Poprawić można tylko jedną składową oceny - albo kolokwium albo projekt. Warunkiem przystąpienia do poprawy jest regularna praca studenta w czasie trwania semestru.

Moje pytanie brzmi - czy dla Państwa wynika z tego, że kolokwium również trzeba zaliczyć, czy tylko projekt? Koleżanki i koledzy, (niektórzy z nich powtarzają rok) twierdzą, że rok temu trzeba było zaliczyć oba, bo projekt nie był sprawdzany, jeśli nie było zaliczone kolokwium (ale było to napisane w zasadach, a teraz tego nie ma).
Czy jeżeli prowadzący powie, że kolokwium musi być zaliczone, to bylibyśmy w stanie coś ugrać "wyżej" jeśli zasady są napisane takie jak wyżej, tj. że nie wynika z nich, iż kolokwium trzeba zaliczyć?
 
Jeżeli na ocenę składają się dwa punkty po 50% a zaliczenie jest od 51% to logicznym i oczywistym jest że niezaliczenie jednego punktu eliminuje możliwość zaliczenia.
 
A nie powinno to działać raczej tak, że mogę mieć kolokwium na 30%, a projekt na 72% i w rezultacie mam 51? Jest napisane, że zadanie projektowe trzeba wykonać na min. 51%, o kolokwium nic nie ma.
 
Czy będąc na studiach nie rozumiesz znaczenia słowa niezaliczone? :o
 
Co to ma do rzeczy? Zaliczenie od 51% odnosi się do średniej arytmetycznej z tych dwóch składowych, więc według mnie mogę mieć 30% z kolokwium, 72% z projektu i biorąc po połowie, tak jak jest napisane, to mam 15+36=51% --- zaliczone.
 
No to ewidentnie nie powinieneś pobierać nauki na uczelni wyższej bo tracisz tylko pieniądze podatników.
 
Może zamiast obrażać, to lepiej wytłumaczyć co źle rozumiem? Jesteś pierwszą osobą, która twierdzi inaczej, niż ja i szukam po prostu potwierdzenia u osób mających pojęcie w kategorii prawnej.
 
To problem z zakresu regulaminu Uczelni, którym tutaj nie zajmujemy się. Temat zamykam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra