Zasadzony manadat ponad 15 lat stary

  • Autor wątku Autor wątku Nowy777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Nowy777

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2011
Odpowiedzi
12
Witam , szukam porady prawnej dotyczącej małego pseudo "długu" o ile on w ogóle istnieje.
Vindexus SA wysłał mi zwykłym listem "wezwanie do zapłaty" przed wszczęciem post. egz. o wysokości 450 zł za rzekomy mandat PKP. Przedmiotowa wierzytelność podobno została zasadzona nakazem zapłaty ( wydział grodzki) syg akt VI nc 214/01
Oczywiście zadają zapłaty do 2 tyg. , straszą wpisaniem do KRD oraz egzekucja długu itp.
Ponieważ jestem juz po 40-tce to jestem pewny ze koleją nie jeżdżę od 15 lat, na studiach owszem możliwe ze byla jakas sytuacja, grasowały wtedy rożne firmy kanarkowe na usługach PKP i tyle pamiętam z tego okresu.
Pytanie czy sygnatura akt 214/01 świadczy ze zasadzono mi to w 2001 roku ? Jeśli tak to czy sad moze ponownie wydac nakaz zapłaty lub klauzule wykonalności? Jak znam życie to postępowanie bedzie na adresie na którym juz nie mieszkam od 10 lat.
 
Pytanie czy sygnatura akt 214/01 świadczy ze zasadzono mi to w 2001 roku ?
Nie zawsze, ale w tym konkretnym przypadku tak.

Jeśli tak to czy sad moze ponownie wydac nakaz zapłaty lub klauzule wykonalności?
Oczywiście, że może.

Jak znam życie to postępowanie bedzie na adresie na którym juz nie mieszkam od 10 lat.
No to na spokojnie wniesiesz sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia i udowadniając aktualny adres, co po 10 latach będzie raczej dziecinnie łatwe.

Z firmą windykacyjną nie rozmawiaj. W ogóle. Pilnuj tylko poleconych z sądu.
 
Syphar napisał:
Nie zawsze, ale w tym konkretnym przypadku tak.


Oczywiście, że może.


No to na spokojnie wniesiesz sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia i udowadniając aktualny adres, co po 10 latach będzie raczej dziecinnie łatwe.

Z firmą windykacyjną nie rozmawiaj. W ogóle. Pilnuj tylko poleconych z sądu.

Dziekuje za porade. Tylko te polecone z sadu będą zapewne kierowane na stary adres ( juz kiedys sie z Vindexusem boksowałem i pomimo ze znają mój prawidłowy adres to zasadzano celowo na starym) nikt z rodziny juz tam nie mieszka, wiec w jaki sposób mogę kontrolować sprawę zanim trafi do komornika ?
 
Tylko te polecone z sadu będą zapewne kierowane na stary adres ( juz kiedys sie z Vindexusem boksowałem i pomimo ze znają mój prawidłowy adres to zasadzano celowo na starym) nikt z rodziny juz tam nie mieszka, wiec w jaki sposób mogę kontrolować sprawę zanim trafi do komornika ?
Formalnie to w żaden, ale jeśli ta firma korzysta z usług e-sądu, to warto założyć tam konto. Po weryfikacji wyświetli wszystkie sprawy, jakie masz w tym sądzie. A większość firm windykacyjnych z tego korzysta.

Inna sprawa, że nie wiem po co. Koszty bezpodstawnej egzekucji komorniczej i tak poniosą oni.
 
Najpierw to zapytaj o datę nakazu i datę klauzuli wykonalności, potem się zobaczy co można zrobić*dalej
 
W kontekście ewentualnych obliczeń warto znać konkretną datę.
 
marian.pazdzioch napisał:
Najpierw to zapytaj o datę nakazu i datę klauzuli wykonalności, potem się zobaczy co można zrobić*dalej

gdzie mam zapytac? , , wcześniej sugerowano aby z windykacja nie rozmawiac..
poki co dostalem wezwanie do zaplaty nie podano tam zadnej sygnatury wykonalnosci i daty nakazu itp.

Mam profil w esadzie ale poniewaz nie wchodzilem od kilku lat to zapomnialem haselko, opcji na przypomnienie hasla tam nie widze.
 
gdzie mam zapytac? , , wcześniej sugerowano aby z windykacja nie rozmawiac..
W sądzie, który wydał nakaz... Nie w windykacji. Przecież wiesz, który to sąd.

poki co dostalem wezwanie do zaplaty nie podano tam zadnej sygnatury wykonalnosci i daty nakazu itp.
Dotrzyj do nakazu syg akt VI nc 214/01. Co prawda nie ma już sądów grodzkich, ale inne sądy przejęły dokumentację. Jako strona masz prawo wglądu do akt. Idź i zajrzyj co w trawie piszczy.
 
No i bandyctwo..
Komornik dzis zajol mi kwote na koncie, brak pism z sadu, brak pisma poleconego z Vindexus , brak pism od komornika – pelne zaskoczenie po sprawdzeniu konta.. wszystko zapewne potoczyło sie na starym adresie sprzed 15 lat..
 
a zrobiłeś coś, co koledzy wyżej radzili ?
 
Jakie bandyctwo, przecież spodziewaliśmy się już wtedy tej egzekucji, nawet pisałem:

Koszty bezpodstawnej egzekucji komorniczej i tak poniosą oni.

No teraz masz jeszcze łatwiej. Trzeba było wtedy to załatwić, ale Ci się nie chciało, to załatw teraz. Idź do komornika i zajrzyj w akta wreszcie, zobacz:
1. Data i sygnatura nakazu zapłaty
2. Data klauzuli wykonalności

Sprawdź adres jaki ma komornik. Skąd go ma. Krótko mówiąc dowiedz się cokolwiek o sprawie.
 
ano nic , prowadze dz.g + sprawy rodzine i temat mi uciekl.. zreszta czekalem na jakies pimo polecone, no i sie dzis zdziwilem wiem jedynie tyle ze to jest starsze niz 15 lat..
 
no to tak naprawde sam sobie jesteś winny ;)
Zrób to co napisał kolega wyżej albo .. olej :)
 
nie mieszkam w tym samy miescie co komornik ,mam jakies 320 km do niego :) , sad tez jest jest z innego miasta . Nie mniej jednak zadzwoniłem do asystentki komornika i sie dowiedzialem : syg akt VI nc 214/01 - wydana 23 listopada 2001 roku
klauzula wykonalności 15 grudzien 2017 roku.Oba dokumenty wydane przez sad rejonowy w Pszczynie. Nie musze dodawać ze obu dokumentów nie dostałem bo nie mieszkam w tym mieście i zapewne na zasadzonym adresie od 20 lat. Nie ma tam tez od wielu lat nikogo z rodziny. Asystenta komornika stwierdzila ze najpierw wyslaja (komornik) pismo do banku a dopiero potem dostne polecony . Kwote ~1000 zl juz mi dzis sciagneli i zaspokoili "dług"
 
Ostatnia edycja:
nie mieszkam w tym samy miescie co komornik ,mam jakies 320 km do niego , sad tez jest jest z innego miasta
Dlatego już wtedy trzeba było działać. A teraz zdany jesteś na dobrą wolę komornika (udzieli informacji telefonicznie lub nie), albo na wycieczkę.

syg akt VI nc 214/01 - wydana 23 listopada 2001 roku klauzula wykonalności 15 grudzien 2017 roku.
Gra, jaki sąd nadał klauzulę? Na pewno ten w Pszczynie?

Nie musze dodawać ze obu dokumentów nie dostałem bo nie mieszkam w tym mieście i zapewne na zasadzonym adresie od 20 lat.
To na później, na razie zbierz dowody na ten fakt. W szczególności, że:
1. Nie mieszkałeś tam w dacie wniesienia pozwu
2. Nie mieszkałeś w dacie wydania nakazu

To będzie podstawa. Jak to będzie, to będziemy myśleć dalej.

Albo od razu powództwo opozycyjne. Tylko, że jakbyś to wtedy ogarnął, to byś pozywać nie musiał, a tak się pomęczysz.
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Dlatego już wtedy trzeba było działać. A teraz zdany jesteś na dobrą wolę komornika (udzieli informacji telefonicznie lub nie), albo na wycieczkę.


Gra, jaki sąd nadał klauzulę? Na pewno ten w Pszczynie?


To na później, na razie zbierz dowody na ten fakt. W szczególności, że:
1. Nie mieszkałeś tam w dacie wniesienia pozwu
2. Nie mieszkałeś w dacie wydania nakazu

.

na nakaz z 2001 - nie znajde dowodu...
na klazule wykonalnosci z 2017 - dowód osobisty , inne zameldowanie

Klazule wg asystentki kom. wydal te sam sad (Pszczyna)
 
2001 listopad - bylem tam jeszcze zameldowany , o ile dobrze pamietam mialem jakis pol roku praktyk w stolicy po studniach, tyle ze nic na papierze z tego okresu, potem kilka lat poza PL i zmiana zamieszknia i zameldowania
 
I na kilka lat nie masz żadnych dokumentów? Nie wiem gdzie byłeś, ale w znakomitej większości krajów UE nie da się na przykład mieszkania bez umowy wynająć.

Zresztą to bez znaczenia. Jak kilka lat to miałeś obowiązek się wymeldować z RP z zamiarem wyjazdu za granicę, zaświadczenie o tym fakcie otrzymasz bez problemu.

Jak nie - to zostaje powództwo opozycyjne.
 
Powrót
Góra